Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

KBC Dzień II: Polpharma i Anwil grają o Puchar

Sobota, 13 Września 2008, 1:00, Michał Fałkowski

Zespół ze Starogardu Gdańskiego na swoim koncie ma już dwa zwycięstwa. Dzięki czemu w dniu jutrzejszym zmierzy się o zwycięstwo w Kasztelan Basketball Cup z Anwilem Włocławek.

Trener Mariusz Karol nie ma powodów do narzekań. Jego podopieczni bardzo dobrze spisują się podczas tegorocznej edycji Kasztelan Basketball Cup. Polpharma w drugim swoim spotkaniu odniosła zwycięstwo. Tym razem okazali się lepsi od BK Ventspils.


Zespół ze Starogardu Gdańskiego grał bardzo dobrą koszykówkę. Twarda obrona zaordynowana przez szkoleniowca powodowała, że rywale się gubili w ofensywie. Dzięki temu polski zespół mógł wyprowadzać zabójcze kontry. Po jednej z nich w wykonaniu Mujo Tulijkovicia prowadzenie Polpharmy osiągnęło 15 punktów (57-42).

Łotysze próbowali jeszcze wrócić do gry, ale polski zespół kontrolował wynik meczu i spokojnie „dowiózł” zwycięstwo do końcowej syreny.

Polpharma Starogard Gdański – BK Ventspils 86:75 (23:19, 15:15, 26:19, 22:22)

Polpharma: Hicks 16, Jarecki 4, Kowalczuk 8, Glavas 5, Aťurawski 9, Coleman 12, Tulijković 18, J. Drewa 2, Eldridge 7, Sulowski 5 , M.Drewa 0.

BK Ventspils: Sokolovs 3, Jurevicius 26, Strungs 0, Strelnieks 13 , Kanbergs 2, Skirmants 7, Tsiakos 2, Vairogs 8, Zakis 14.

"Rottweilery" nadal niepokonane w przedsezonowych sparingach. W kolejnym spotkaniu wyższość Anwilu musieli uznać zawodnicy Jerzego Chudeusza z Victorii Górnik Wałbrzych.

Pierwsze minuty drugiego meczu rozgrywanego w ramach Kasztelan Basketball Cup upłynęły pod znakiem walki na obwodzie. Kapitalnie w mecz wszedł Andrzej Pluta, który po sześciu minutach gry miał już 9 punktów. Po jednej z jego "trójek" Anwil dogonił wałbrzyszan i doprowadził do remisu po 16. Kilkanaście sekund później Łukasz Koszarek dał celnym rzutem gospodarzom prowadzenie. Wtedy właśnie podopieczni Zmago Sagadina przejęli kontrolę nad wynikiem i zaczęli odskakiwać Victorii Górnikowi. Po pierwszej kwarcie prowadzili różnicą sześciu "oczek" (24-18).

Krótka przerwa nie wpłynęła źle na gospodarzy, którzy systematycznie powiększali dystans jako dzielił ich od zawodników z Wałbrzycha. Podopieczni Chudeusza zupełnie nie radzili sobie z twardą defensywą Anwilu. Kiedy Andrzej Pluta wykończył akcję, którą rozpoczął Łukasz Koszarek po stronie "Rottweilerów" były już 33 punkty (Górnik miał ich 19). Kolejne minuty nie przyniosły większych zmian w wydarzeniach na parkiecie. Na przerwę gospodarze schodzili mając osiem "oczek" więcej od rywali.

Trener Chudeusz miał sporo zastrzeżeń do gry swoich zawodników. Reprymendy najprawdopodobniej w szatni nie było, ponieważ Victoria Górnik nadal nie mógł znaleźć recepty na obronę Anwilu, który utrzymywał bezpieczne prowadzenie, które oscylowało między 7, a 10 punktów. Pomimo niekorzystnego wyniku zespół z Wałbrzycha nie zamierzał składać broni. Opłaciło się, ponieważ na niewiele ponad sześć minut przed końcem meczu po wolnych Barro przewaga włocławian stopniała do trzech punktów.  Anwil przebudził się z letargu i na efekty nie trzeba było długo czekać – skuteczna akcja Wołoszyna do spółki z wolnymi Millera pozwoliły podopiecznym trenera Sagadina odzyskać spokój w grze. Nie trwał on jednak długo, ponieważ wałbrzyszanie cały czas dążyli do zmiany niekorzystnego rezultatu. Ostatnie słowo należało jednak Anwilu i Andrzeja Pluty, który skutecznymi akcjami przypieczętował drugie zwycięstwo w Kasztelan Basketball Cup.

Anwil Włocławek – Victoria Górnik Wałbrzych 67:58 (24:18, 16:14, 11:13, 16:13)

Anwil: Michalski 0pkt, 4zb, Janiak 0pkt, Boylan 2pkt, 2as, Pluta 21pkt, 2zb, 2as, Wołoszyn 7pkt, Gabiński 5pkt, 3zb, Koszarek 12pkt, 8zb, 7as, 4przech, Brkić 2pkt, 3zb, Modrić 4pkt, 4zb, Miller 14pkt, 4zb.

Victoria Górnik: Zabłocki 11, Józefowicz 7, Carr 11, Barro 11, Bierwagen 0, Argrett 9, Steven 0, Waczyński 6, Ercegović 3.