Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

KBC Dzień I: Anwil i Polpharma zwycięskie

Piątek, 12 Września 2008, 1:00, Michał Fałkowski

Za nami pierwszy dzień Kasztelan Basketball Cup. Upłynął od pod znakiem zwycięstw  Polpharmy Starogard Gdański i Anwilu Włocławek. Podopieczni trenera Mariusza Karola odprawili Victorię Górnika Wałbrzych 32 punktów, natomiast „Rottweilery” uporały się BK Ventspils.

W pierwszym spotkaniu Kasztelan Basketball Cup zespół Mariusza Karola bez większych problemów uporał się z Victorią Górnikiem Wałbrzych. W każdej z kwart koszykarze Polpharmy górowali nad przeciwnikiem i odnieśli bezapelacyjne zwycięstwo.


W składzie "Aptekarzy" trudno znaleźć lidera, ponieważ cały zespół zagrał niebywale skutecznie. Najcelniej rzucali Michael Hicks i Wojciech Aťurawski, którzy solidarnie zdobyli po 16 punktów. Jedno "oczko" mniej na swoim koncie zapisał Mujo Tulijković.

Wśród pokonanych dobre wrażenie zostawili po sobie Tomasz Zabłocki i Mateusz Bierwagen (po 13pkt).


Victoria Górnik Wałbrzych - Polpharma Starogard Gdański 73-105
  (20:28, 13:23, 14:23, 26:31)

Victoria Górnik: Raczyński 2, Zabłocki 13, Pieloch 2, Józefowicz 0, Carr 6, Barro 9, Bierwagen 13, Argrett 8, Steven 6, Waczyński 7, Ercegović 5.

Polpharma: Hicks 16, Jarecki 6, Kowalczuk 2, Glavas 8, Aťurawski 16, Coleman 11, Tulijković 15, J.Drewa 5, Eldridge 11, Sulowski 13, M.Drewa 2


Dużo więcej emocji było w drugim meczu. Anwil Włocławek po ciężkiej walce uporał się z BK Ventspils. Zespół z Łotwy w niczym nie przypominał drużyny, której podopieczni Zmago Sagadina sprawili lanie podczas 50. Mazovia Cup.

Włocławianie do tego spotkania przystąpili bez Gerroda Hendersona i Milosa Paravinji, którzy "w cywilu" obserwowali poczynania swoich kolegów.

Wynik spotkania celnym rzutem za trzy punkty otworzył Andrzej Pluta. Gospodarze nie poszli jednak za ciosem i przez ponad trzy minuty nie mogli trafić do kosza. Wykorzystali do zawodnicy Ventspils, którzy wyszli na prowadzenie 7-5. Do remisu doprowadził Michał Gabiński. Chwilę później na tablicy świetlnej po raz kolejny był punktowy constans (po 10). Od tego momentu przewagę uzyskały "Rottweilery", które odskoczyły na 16-10. Łotysze zdołali zmniejszyć straty do dwóch "oczek". To podrażniło ambicję Anwil, który zacieśnił obronę. Efekt? Prowadzenie różnicą 9 punktów. Do końca pierwszej połowy obraz gry się nie zmienił. Podopieczni Zmago Sagadina kontrolowali sytuację na parkiecie i nie pozwalali gościom na zbliżenie się na więcej niż pięć punktów. Ostatecznie schodzili do szatni prowadząc 33-26.

Początek trzeciej kwarty bezapelacyjnie należał do Paula Millera. Amerykański środkowy Anwilu zdobył siedem punktów i to głównie dzięki niemu gospodarze powiększyli swoje prowadzenie do 10 "oczek". Koszykarze Ventspils pomimo tego, że cały czas musieli gonić włocławian, nie zamierzali rezygnować. Trener gości Agris Galvanovskis często zmieniał swoich graczy, by znaleźć optymalne zestawienie. Przyniosło to oczekiwany efekt, ponieważ po "trójce" Vairogsa przegrywali tylko 42-47. Riposta gospodarzy była jednak zabójcza - Pluta i Koszarek dwukrotnie przymierzyli celnie za trzy i strata BK z pięciu punktów wzrosła do 11. Końcówka tej części gry należała do gości, którzy wykorzystując lekkie rozluźnienie "Rottweilerów" zdobyli kilka punktów. Skuteczna akcja Brazeltona tuż przed syreną sprawiła, że przed decydującą odsłoną goście znów tracili pięć "oczek" (48-53).

Rywale "poczuli krew" i nadal nie odpuszczali. Wykorzystali przestój w ofensywie gospodarzy, czego efektem było zniwelowanie strat do zaledwie jednego punktu. Anwil robił co mógł, aby odzyskać swój rytm. Ciężko było jednak to osiągnąć, ponieważ koszykarze Venstpils stawiali na prawdę twarde warunki gospodarzom. Wydawało się, że lepsze czasy dla włocławian zaczęły się po punktach Gabińskiego. Niestety kilka sekund później stan meczu celnym rzutem z dystansu wyrównał Strelnieks (po 62). Losy meczu rozstrzygnęły się na dwie minuty przed końcem za sprawą Koszarka i Marko Brkicia. którzy zdobyli razem dwanaście punktów przy zaledwie dwóch BK Ventspils. To podłamało koszykarzy Galvanovskisa, którzy nie byli w stanie wrócić do gry.



Anwil Włocławek - BK Ventspils 74-67  (16:10, 17:16, 20:22, 21:19) 

Anwil: Michalski 4pkt, 3zb, 2as, Boylan 7pkt, 3as, Pluta 10pkt, Wołoszyn 5pkt, Gabiński 6pkt, 5zb, Koszarek 19pkt, 7zb, 4as, Brkić 8pkt, 4zb, Modrić 0pkt, 6zb, 3as, Miller 15pkt.

BK Ventspils: Brazelton 6, Sokolovs 0, Jurevicius 6, Strungs 0, Strelnieks 6, Kanbergs 6, Skirmants 4, Tsiakos 15, Pinete 0, Vairogs 16, Zakis 8.