Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

KBC 2009 - dzień 3: Wygrana Anwilu na zakończenie

Niedziela, 04 Października 2009, 1:00, Michał Fałkowski

Sprawa z rozstrzygnęła się po drugim dniu turnieju Kasztelan Basketball Cup. Za PGE Turowem uplasowali się zawodnicy PBG Basketu Poznań, którzy wygrali z Treflem Sopot. Na zakończenie imprezy wygrał Anwil. Włocławianie uporali się z ekipą ze Zgorzelca.

Sprawa z rozstrzygnęła się po drugim dniu turnieju Kasztelan Basketball Cup. Za PGE Turowem uplasowali się zawodnicy PBG Basketu Poznań, którzy wygrali z Treflem Sopot. Na zakończenie imprezy wygrał Anwil. Włocławianie uporali się z ekipą ze Zgorzelca.

Pierwsza kwarta starcia PBG Basketu Poznań  z Treflem Sopot nie dawała odpowiedzi na to, której z drużyn przypadnie w udziale drugie miejsce w Kasztelan Basketball Cup. Dlaczego? Na tablicy wyników w Hali Mistrzów widniał remis po 17. Dobre wrażenie w tym fragmencie gry zrobił Saulis Kuzminskas. Gracz z nadmorskiego kurortu w znakomity sposób wykorzystywał podania swoich rozgrywających. Środkowy Trefla na swoim koncie zapisał nawet „trójkę” i miał 9 oczek na koncie. W głównej mierze na grę Litwina odpowiadali Andrija Cirić i Zbigniew Białek.

Kolejne minuty to przejęcie inicjatywy przez team prowadzony przez Karlisa Muzinieksa. Dobrze do gry wprowadził się Gintaras Kadziulis. Popularny Kadziu przyszedł w sukurs Kuzminskasowi, dzięki zwiększyła się siła ognia Trefla. PBG Basket miało problemy na rozegraniu, ponieważ ani A.J. Graves, ani Uros Duvnjak nie stanowili żadnego zagrożenia dla przeciwnika. Na dodatek przytrafiały im się proste błędy, które bezlitośnie wykorzystywali sopocianie. Dzięki temu na przerwę schodzili przy prowadzeniu 36-32.

Koszykarze PBG Basket po przerwie prezentowali się o niebo lepiej. Wystarczyło kilka szybszych akcji i drużyna Eugeniusza Kijewskiego znalazła się na jednopunktowym prowadzeniu (41-40). Stało się to za sprawą udanej akcji Duvnjaka, dla którego był to dopiero pierwsze trafienie w meczu. Chwilę później dystans się powiększył, ponieważ Białek popisał się skuteczną akcją 2+1. Poznaniacy lepiej radzili sobie pod koszami, ponieważ z czterema faulami na ławce usiadł Kuzminskas. Wypracowali sobie nawet ośmiopunktową przewagę na niewiele ponad minutę przed końcem trzeciej kwarty.

O ile przed ostatnim akcentem meczu Trefl mógł mieć jakiekolwiek nadzieje na zwycięstwo, to pozbawił ich Rajko Kljajević, który zdobył sześć punktów z rzędu. Ekipa z Wielkopolski prowadziła wówczas 65-54. Przewaga jaką wypracowali sobie zawodnicy z Poznania okazała się wystarczająca do wygrania meczu i zajęcia drugiego miejsca w tegorocznej edycji Kasztelan Basketball Cup.

Trefl Sopot – PBG Basket Poznań 65-76  (17-17, 19-15, 18-27, 11-17)

Trefl: Kuzminskas 15, Kitzinger 14, Kadziulis 11, Ratajczak 8, Kinnard 5, Stefański 4, Malesa 3, Kowalczuk 3, Hawkins 2, Kietliński 0.

PBG Basket: Cirić 23, Kljajević 19, Białek 13, Waczyński 8, Cipriano 4, Grave 4, Radke 2, Duvnjak 2, Szawarski 1.
Na zakończenie trzydniowego maratonu koszykarskiego przypadł mecz Anwilu ze zwycięzcą Kasztelan Basketball Cup – PGE Turowem. Włocławianie pojedynek zaczęli od prowadzenia 9-0. Trafiali Alex Dunn (dwukrotnie), Krzysztof Szubarga i zza linii 6,25 Nikola Jovanović. Goście otrząsnęli się i po niespełna trzech minutach udało im się zbliżyć na jeden punkt (10-11). Wydawało się, że zgorzelczanie pójdą za ciosem i spróbują przełamać Anwil. Tymczasem „Rotterilery” odzyskały rezon w grze. Zaowocowało to trzynastopunktową przewagą. Złożyła się na to skuteczna gra Jovanovicia i Kevyna Greena oraz twarda defensywa.
Druga kwarta nadal przebiegała pod dyktando Anwilu. Włocławianie może nie grali już tak skutecznie, ale cały czas trzymali swoich przeciwników na dystans. Ozdobą tego fragmentu meczu było bez dwóch zdań fantastyczne zagranie Rashard Sullivan. Amerykanin w efektowny sposób dobił niecelny rzut Greena.  Podopieczni trenera Obradovicia powoli zaczęli wracać do rywalizacji. Po kolejnych punktach Konrada Wysockiego przyjezdni zniwelowali przewagę rywali do ośmiu oczek (26-34).  Ostatecznie jednak włocławianie przezwyciężyli zastój i udało im się ponownie uciec na dwucyfrową liczbą oczek. Najjaśniejszymi ogniwami Anwilu w pierwszych dwudziestu minutach byli Green z Jovanoviciem. Zdobyli ponad połowę punktów dla swojej drużyny.

Kibice w przerwie zastanawiali się, czy ich pupile zdołają utrzymać prowadzenie i tym samym odnieść zwycięstwo w ostatnim występie na Kasztelan Basketball Cup. Pierwsze minuty kolejnej „ćwiartki” zdawały się nieśmiało podsuwać rozwiązanie tej zagadki. Koszykarze Anwilu grali swoje i co najważniejsze przynosiło to wymierne efekty. Po celnym rzucie z dystansu Andrzeja Pluty zrobiło się 49-37. To nie koniec popisów „Rottweilerów”, które wreszcie grały tak jak oczekiwał od nich trener Griszczuk. Na niewiele ponad dwie minuty przed końcem trzeciej kwarty włocławianie prowadzili już 61-43.  Ostatecznie przed ostatnimi dziesięcioma minutami mieli o szesnaście punktów więcej od graczy PGE Turowa.

Zawodnicy trenera Obradovicia znajdowali się w trudnej sytuacji, ale próbowali nękać gospodarzy i wrócić do gry. Miała w tym im pomóc obrona na całym boisku. Ten wariant gry defensywnej sprawdził się przed przerwą i logiczne było to, że coach ze Zgorzelca ponownie sięgnął po takie rozwiązanie. Włocławianie mieli z nią problemy, pojawiły się niecelne rzuty, straty i faule.  Sprawiło to, że z szesnastu oczek przewagi po wolnych Justina Gray`a zrobiło się zaledwie 67-61. Później ta przewaga stopniała do zaledwie trzech punktów, ale od czego jest Andrzej Pluta? Kapitan włocławian na 29 sekund przed zakończeniem pojedynku oddał celny rzut zza linii 6,25 i zapewnił wygraną Anwilowi.


Anwil Włocławek – PGE Turów Zgorzelec 78-71 (30-16, 12-16, 23-17, 13-22)

Anwil: Green 22, Pluta 20, Dunn 12, Jovanović 11, Szubarga 8 (8as), Trimboli 3, Sullivan 2, Barycz 0.

PGE Turów: Wright 20, Gray 14, Wysocki 10, Deane 9, Roszyk 7, Wójcik 6, Leończyk 5, Bochno 0.
Klasyfikacja końcowa Kasztelan Basketball Cup:

1.    PGE Turów Zgorzelec
2.    PBG Basket Poznań
3.    Trefl Sopot
4.    Anwil Włocławek

MVP Kasztelan Basketball Cup: Robert Witka (PGE Turów Zgorzelec)