Uderzenie w mięsień czworogłowy uda nie pozwoliło Dusanowi Katniciowi rozegrać pełnego meczu z AZS Koszalin. Po tym jak w 19. minucie w kleszcze wzięli go Maciej Raczyński z Arturem Mielczarkiem, serbski rozgrywający musiał zostać zniesiony z parkietu. Na szczęście jego absencja najprawdopodobniej nie potrwa dłużej niż tydzień.
Uderzenie w mięsień czworogłowy uda nie pozwoliło Dusanowi Katniciowi rozegrać pełnego meczu z AZS Koszalin. Po tym jak w 19. minucie w kleszcze wzięli go Maciej Raczyński z Arturem Mielczarkiem, serbski rozgrywający musiał zostać zniesiony z parkietu. Na szczęście jego absencja najprawdopodobniej nie potrwa dłużej niż tydzień.
Plaga pechowych kontuzji trapiących Anwil Włocławek osiągnęła apogeum w niedzielnym meczu w Koszalinie. Do leczących urazy Piotra Pamuły, Paula Grahama i Bartosza Jankowskiego dołączył Dusan Katnić, jedyny rozgrywający w zespole. Wszystko za sprawą zderzenia, które miało miejsce w 19. minucie spotkania. Wprowadzony na parkiet półtorej minuty wcześniej Katnić konstruował atak włocławian i najpierw został zaczepiony przez Macieja Raczyńskiego, a następnie nadział się na wystawione kolano Artura Mielczarka.
- W wyniku tej sytuacji powstał krwiak mięśnia czworogłowego uda i nasz zawodnik nie mógł kontynuować gry – tłumaczy Dominik Narojczyk, trener przygotowania motorycznego. To nieszczęśliwe zdarzenie odcisnęło swoje piętno na dalszym przebiegu meczu i teraz sztab Anwilu czyni wszystko co w jego mocy, żeby nieobecność rozgrywającego trwała jak najkrócej. Szacowany czas powrotu do zdrowia to około tydzień.
W niedzielnym meczu Dusan Katnić w niespełna 15 minut zdobył 4 punkty i 4 asysty. Gdy przebywał na parkiecie Anwil rzucił o 14 punktów więcej niż AZS. Po jego zejściu włocławianie zdobyli w sumie 3 asysty i przegrali ostatecznie 4 punktami.
- W wyniku tej sytuacji powstał krwiak mięśnia czworogłowego uda i nasz zawodnik nie mógł kontynuować gry – tłumaczy Dominik Narojczyk, trener przygotowania motorycznego. To nieszczęśliwe zdarzenie odcisnęło swoje piętno na dalszym przebiegu meczu i teraz sztab Anwilu czyni wszystko co w jego mocy, żeby nieobecność rozgrywającego trwała jak najkrócej. Szacowany czas powrotu do zdrowia to około tydzień.
W niedzielnym meczu Dusan Katnić w niespełna 15 minut zdobył 4 punkty i 4 asysty. Gdy przebywał na parkiecie Anwil rzucił o 14 punktów więcej niż AZS. Po jego zejściu włocławianie zdobyli w sumie 3 asysty i przegrali ostatecznie 4 punktami.