Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Kasztelan zostaje we Włocławku!

Sobota, 27 Września 2014, 8:07, Michał Fałkowski

Anwil Włocławek nie okazał się gościnny dla swoich rywali i zwyciężył w 10. Kasztelan Basketball Cup! Rottweilery pokonały w finale Asseco Gdynia 82:68 i tym samym zakończyły okres przygotowawczy dwiema wygranymi. MVP imprezy został Seid Hajrić.

To był prawdopodobnie najlepszy mecz Rottweilerów w okresie przygotowawczym przed zbliżającym się wielkimi krokami sezonem 2014/2015 i tym samym należy go traktować jako dobry prognostyk przed ligą. Poza pierwszą kwartą, Rottweilery całkowicie zdominowały sobotnie spotkanie, dając pokaz siły w drugiej kwarcie, w której zdobyły aż 28 punktów. To już zresztą staje się powoli stałym punktem programu, że włocławianie wypracowują sobie kilku- lub kilkunastopunktową przewagę, by potem jej bronić lub przełamują rywali w momencie, w którym jest to absolutnie koniecznie, by wygrać mecz.

W sobotę gospodarze zagrali koncertowo we wspomnianej w drugiej kwarcie, dzięki czemu na przerwę schodzili z 10-punktową zaliczką (43:33). W tym momencie spotkania z początkowego letargu obudził się Brandon Brown. Amerykanin zdobył dziewięć oczek, trafiając głównie z linii rzutów wolnych. Miał także wsparcie w swoich kolegach: Konrad Wysocki dodał sześć punktów, a Arvydas Eitutavicius - pięć. Włocławianie grali szybciej piłką i chętniej biegali do kontr, wymuszając przewinienia rywali. Tym samym, gdynianie, którzy wykorzystywali swoje przewagi (m.in. siłę Piotra Szczotki i wzrost Ovidijusa Galdikasa) w pierwszych minutach, kompletnie stracili pomysł na mecz i do szatni schodzili ze spuszczonymi głowami.

Anwil tymczasem złapał rytm i w trzeciej kwarcie jeszcze powiększył przewagę o kolejne pięć punktów (62:47 po trzech kwartach). Ponownie pierwsze role odgrywali Brown oraz Eitutavicius, lecz aktywni byli także Chase Simon oraz - a może przede wszystkim - Seid Hajrić. Kapitan Anwilu zagrał bardzo skutecznie i inteligentnie w tym spotkaniu. To on bowiem rozpoczął serię włocławian, trafiajac trzy razy spod kosza, gdzie nie mógł poradzić sobie z nim Galdikas. Kiedy jednak Litwina zastąpił Jakub Parzeński, który odcinał środkowego Anwilu od podań, potrzebne było inne rozwiązanie. Hajrić szybko je znalazł, wychodząc na półdystans i stamtąd zdobywając kilka punktów. 

Ostatecznie Anwil pokonał Asseco 82:68, kontrolując w pełni wydarzenia na parkiecie. Poza wspomnianymi postaciami, w Anwilu z dobrej strony pokazał się Greg Surmacz. Wracający po kontuzji skrzydłowy grał krótko, bo tylko 11 minut, ale w tym czasie zdobył dziewięć punktów, które uzbierał rzucając trzykrotnie za trzy. 

Najskuteczniejszym graczem drużyny okazał się Brown, autor 21 punktów (zebrał także osiem piłek z tablic), choć jego dorobek nie wystarczył by to on został wybrany na MVP imprezy. Tytułem tym uhonorowano Seida Hajricia, który do 14 oczek dołożył również siedem zbiórek. Tyle samo punktów rzucił także Eitutavicius, a Deonta Vaughn, który do kosza trafił tylko raz po rzucie z dystansu, rozdał za to siedem asyst.

Po stronie Asseco 12 punktów uzbierał Przemysław Aťołnierewicz. A.J. Walton miał natomiast 10 oczek i sześć asyst.

 

Anwil Włocławek - Asseco Gdynia 82:68 (15:17, 28:16, 19:14, 20:21)

Anwil: Brown 21, Eitutavicius 14, Hajrić 14, Simon 10, Surmacz 9, Wysocki 6, Witliński 5, Vaughn 3, Krajniewski 0, Raczyński 0

Asseco: Aťołnierewicz 12, Parzeński 11, Walton 10, Szczotka 9, Frasunkiewicz 8, Kowalczyk 7, Radosavljević 7, Galdikas 4, Czerlonko 0, Grujić 0, Szymański 0

 

Wikana Start Lublin - Trefl Sopot 75:68 (11:17, 24:9, 14:15, 26:27)

Wikana Start: Śmigielski 17, Allen 15, B. Diduszko 11, Billing 8, Ł. Diduszko 8, Wojdyła 7, Lewandowski 4, Czujkowski 3, Wilczek 2, Szymański 0, Trojan 0

Trefl: Leończyk 14, Michalak 14, Stefański 12, Bendzius 10, Vasiliauskas 8, Painter 7, Sikora 3, Dzierżak 0, Kulka 0, Włodarczyk 0

Końcówka kolejność:

1. Anwil Włocławek
2. Asseco Gdynia
3. Wikana Start Lublin
4. Trefl Sopot

MVP turnieju: Seid Hajrić