Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Kasztelan Basketball Cup 2010: Zwycięzcy turnieju

Poniedziałek, 27 Września 2010, 1:00, Michał Fałkowski

Kolejna edycja Kasztelan Basketball Cup 2010 zakończona. Zwyciężył PGE Turów Zgorzelec, ale wygranych tego turnieju jest więcej. Organizatorzy każdego z uczestników uhonorowali pamiątkowym Pucharem, a najlepszym zawodnikom turnieju wręczyli indywidualne nagrody ufundowane przez sponsorów związanych z włocławską koszykówką.

Kolejna edycja Kasztelan Basketball Cup 2010 zakończona. Zwyciężył PGE Turów Zgorzelec, ale wygranych tego turnieju jest więcej. Organizatorzy każdego z uczestników uhonorowali pamiątkowym Pucharem, a najlepszym zawodnikom turnieju wręczyli indywidualne nagrody ufundowane przez sponsorów związanych z włocławską koszykówką.
Szósta edycja Kasztelan Basketball Cup 2010 cieszyła się dużym zainteresowaniem widzów, bowiem w turnieju organizowanym przez Anwil Włocławek i sponsora tego klubu, markę Kasztelan udział wzięły dwie drużyny na co dzień nieoglądane w Polsce oraz dwóch krajowych potentatów. Oprócz gospodarza turnieju włocławskiej publiczności prezentował się PGE Turów Zgorzelec, izraelski Bnei Hasharon i litewskie BC Siauliai.

Zwyciężył polski zespół - PGE Turów Zgorzelec. Drużyna trenera Jacka Winnickiego wygrała wszystkie trzy mecze turnieju i bezapelacyjnie okazała się najlepsza w szóstej edycji KBC, co oznacza, że obroniła tytuł z poprzedniego roku. Zgorzelczanom przypadł za ten triumf Puchar ufundowany przez sponsora turnieju, markę Kasztelan.

Na drugim miejscu zmagania zakończyła ekipa z Izraela. Bnei Hasharon spisywał się w turnieju bardzo dobrze, a przegrał tylko z niepokonanym PGE Turowem. Dla Izraelczyków udział w Kasztelan Basketball Cup nie był nowością, bowiem drużyna ta brała już udział w jednej z poprzednich edycji włocławskiego turnieju, a dodatkowo pięć lat temu występowała w Hali Mistrzów podczas meczu w ramach Ligi Europejskiej. Puchar ufundowany przez Urząd Miasta Włocławka wręczył gościom z Izraela Prezydent Miasta, Andrzej Pałucki.

Trzecie miejsce przypadło gospodarzom turnieju, Anwilowi Włocławek. Drużyna trenera Igora Griszczuka nie sprostała w dwóch meczach PGE Turowowi oraz Bnei Hasharon i stanęła na trzecim stopniu podium. Puchar ufundowany przez sponsora strategicznego drużyny Anwilu Włocławek, firmę Anwil S.A. wręczył Członek Zarządu Anwilu S.A., Krzysztof Kamiński.

Stawkę zamknęła młoda drużyna z Litwy, BC Siauliai. Ambitni koszykarze trenera Antanasa Sireiki przegrali wszystkie trzy mecze, jednak w każdym z nich pokazywali się z dobrej strony. Mając na uwadze, że aż dziewięciu zawodników tego zespołu urodziło się w 1987 roku lub później pewnym jest, że przyszłość należy do nich. Puchar dla ekipy BC Siauliai wręczyła kierownik biura marketingu i public relations Anwilu S.A., Małgorzata Pelc.
Organizatorzy turnieju wyróżnili także najlepszych zawodników turnieju. Główną nagrodę dla najbardziej wartościowego koszykarza szóstej edycji Kasztelan Basketball Cup 2010, ufundowaną przez sponsora strategicznego Anwilu Włocławek, firmę Anwil S.A. otrzymał Lee Nailon, skrzydłowy ekipy Bnei Hasharon. Nagrodę wręczył Dyrektor firmy Anwil S.A., Andrzej Rusnaczenko. Nailon, który w przeszłości z powodzeniem grał w NBA wygrał także klasyfikację strzelców, bowiem w trzech meczach zdobywał średnio 23,7 punktów. Nagrodę ufundowaną przez firmę APEX-ELZAR wręczył koszykarzowi mecenas Andrzej Kamiński.

Lee Nailon: To był świetny turniej, bo wszystkie zespoły podeszły do niego bardzo profesjonalnie. Zagrały z dużym zaangażowaniem i w każdym meczu walczyły na sto procent. W okresie przygotowawczym bardzo ważne jest, żeby jak najwięcej grać, a przez to poznawać się na parkiecie. To był ważny turniej dla Bnei Hasharon, bo pokazał, że zespół jest dobrze zbudowany, ale kilka elementów trzeba jeszcze poprawić. Wracamy więc do Izraela dużo mądrzejsi i zabieramy się dalej za ciężką pracę. Dla mnie osobiście minione kilka dni było bardzo szczęśliwe. Zostałem doceniony nagrodą MVP Kasztelan Basketball Cup i zdobyłem tytuł króla strzelców. Nie to jest jednak najważniejsze, bo gram dla drużyny i moje tytuły są tylko miłym dodatkiem do jej dobrych wyników. Chciałbym jeszcze dodać, że bardzo podobało mi się we Włocławku. Cała impreza była dopięta na ostatni guzik i naprawdę warto było do was przyjechać i wziąć w niej udział.
Najlepiej rzucającym zawodnikiem za trzy punkty organizatorzy uznali kapitana Anwilu Włocławek, Andrzeja Plutę, który otrzymał nagrodę od firmy RemWil. Koszykarz wicemistrzów Polski w całym turnieju trafił 12 razy zza linii 6,75 cm, a kibice najbardziej zapamiętają występ Pluty z meczu przeciwko BC Siauliai. Wykonał on wtedy 11 rzutów, z czego aż osiem wpadło do kosza.

Andrzej Pluta: To był bardzo dobry sprawdzian dla nas przed zbliżającym się sezonem. Zrobiliśmy to, co do nas należało, czyli wykorzystaliśmy każdą minutę do sprawdzenia się. Rozegraliśmy trzy mecze i myślimy co dalej. Trzecie miejsce powoduje, że jednak nie ma się z czego cieszyć, ale nadal jesteśmy przed sezonem i szukamy zawodników. Będziemy pracować dalej, aby grać lepiej. Cieszę się, że wygrałem klasyfikacje ilości celnych trójek. Ciężka praca przynosi owoce i daje motywację do dalszej pracy. Nie jest łatwo rzucać z odległości o pół metra dalej. Gdy rzuca się z miejsce to jest jeszcze dobrze, ale z akcji po zasłonach, z biegu czuć już różnicę. Niemniej jednak pracuję nad tym, aby było jak najlepiej. Cały czas zespół szlifuje kondycję i pracuje nad wydolnością. Był to nasz dziewiąty mecz w okresie przygotowawczym. W Rewalu było ok., teraz były lepsze drużyny, przegraliśmy dwa mecze, ale nie robię tragedii.
Organizatorzy uhonorowali także najlepszego nowego zawodnika Anwilu. W zgodnej opinii ekspertów został nim D.J. Thompson. Amerykanin swoimi niekonwencjonalnymi zagraniami zyskał ogromną sympatię kibiców, a swoją walecznością na parkiecie pokazał, że zawsze zostawia serce na boisku. Nagrodę ufundowaną przez prezydenta miasta Włocławek wręczył zastępca prezydenta, Jacek Kuźniewicz.

D.J. Thompson: To był świetny turniej, tylko szkoda, że nie udało nam się go lepiej zakończyć. Mam na myśli wynik sportowy. Chcieliśmy pokazać się z dobrej strony, ale okazało się, że trzeba jeszcze popracować, żeby przyszły zwycięstwa. Tak samo, nie jestem do końca zadowolony ze swojej postawy. Dziękuję za otrzymaną nagrodę, ale uważam, że mogę dać drużynie jeszcze więcej. Umówmy się więc, że będę ją traktował jak dowód zaufania. Czeka mnie dużo pracy, żeby spełnić oczekiwania swoje i kibiców, ale obiecuję, że nikogo nie zawiodę. Warto się starać dla tej wspaniałej publiczności, która przyszła do hali. Wszystko było świetne: kibice, prezentacja naszego zespołu i występ karateków. To były trzy ciekawe dni.

Wyróżnionych zostało także dwóch koszykarzy ostatniej ekipy turnieju, BC Siauliai. Darius Gvezdauskas otrzymał nagrodę firmy APEX-ELZAR dla najbardziej obiecującego młodego zawodnika Kasztelan Basketball Cup 2010. Nagrodę wręczył koszykarzowi Poseł na Sejm, Marek Wojtkowski.

Natomiast mierzący aż 220 cm Roman Gumeniuk otrzymał nagrodę od TV Kujawy, wręczoną przez jej prezesa, Rafała Maślankę za najefektowniejszą grę w turnieju. Gumeniuk swój wzrost wykorzystywał przede wszystkim w ostatnim meczu przeciwko PGE Turowowi, w którym otrzymane od kolegów piłki nad obręczą wsadami kierował do kosza.

Kasztelan Basketball Cup 2010 za nami. Szósta edycja zakończyła się sukcesem, ale dla wszystkich była przede wszystkim próbą generalną przed zbliżającym się sezonem 2010/2011. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku ponownie Anwil Włocławek i marka Kasztelan zorganizują równie udaną imprezę.