Po pierwszym meczu chcieliśmy poprawić prawie wszystko. Zagraliśmy słabo w obronie i ataku. Wczoraj trochę polepszyliśmy defensywę, ale to jeszcze za mało – podsumował drugi mecz z Anwilem Włocławek, Krzysztof Szubarga
Pierwszy mecz przegraliście bardzo wysoko, co chcieliście poprawić, przed poniedziałkowym spotkaniem?
Po pierwszym meczu chcieliśmy poprawić prawie wszystko. Zagraliśmy słabo w obronie i ataku. Wczoraj trochę polepszyliśmy defensywę, ale to jeszcze za mało.
Anwil ponownie rozpoczął mocnym uderzeniem.
Zgadza się, rozpoczęli tak jak sobotni pojedynek. Mam tylko nadzieję, że nie rozpoczną tak u nas w Grudziądzu. Anwil rzucił nam 78 punktów, a my im tylko 61. Musimy zbliżyć defensywę do włocławian, żeby ich pokonać.
Szybko złapałeś 3 przewinienia...
Bardzo szybko, ale nie będę krytykował pracy sędziów. Mimo wszystko myślę, że mogli mieć na to duży wpływ.
Zarówno wy jak i przeciwnicy mieliście dość niski procent z gry i obwodu.
No tak, ale Anwil oddał więcej rzutów po naszych stratach.
Zaskoczeniem może być to, ze mieliście więcej zbiórek od gospodarzy.
Wygraliśmy w zbiórkach, ale w stratach również...
Rick Apodaca w sobotnim spotkaniu wypadł nie najlepiej, dzisiaj jednak zów pokazał, że wie co to znaczy gra w koszykówkę.
Zgadza się, ale w następnym zagra jeszcze lepiej!
Wierzysz jeszcze w awans do finału?
Oczywiście. Będzie 3:2 dla Polpaku!
rozmawiała: Aleksandra Hupało