Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Juniorzy awansowali do finału

Poniedziałek, 07 Marca 2011, 1:00, Michał Fałkowski

W miniony weekend we Włocławku rozgrywano półfinałowy turniej Mistrzostw Polski Juniorów Starszych.  Trzy dni zmagań obserwował Krzysztof Szaradowski, który specjalnie dla naszego portalu podzielił się wrażeniami z ciekawej imprezy zakończonej zdecydowanym zwycięstwem włocławskiego TKM-u.

Trzy dni zwieńczone sukcesem gospodarzy. Tak w najkrótszy sposób podsumować można półfinałowy turniej Mistrzostw Polski Koszykarzy do lat 20, który rozgrywany był w miniony weekend w małej hali Ośrodka Sportu i Rekreacji we Włocławku. O dwa premiowane awansem do turnieju finałowego miejsca, rywalizowały w nim cztery zespoły: TKM Włocławek, MKS Smyk Prudnik, Spójnia Stargard Szczeciński i Polonia Warszawa.


Pierwszy dzień turnieju to pojedynki Polonii Warszawa ze Smykiem Prudnik i TKM-u Włocławek ze Spójnią Stargard Szczeciński. O ile mecz Czarnych Koszul z teoretycznie najsłabszą drużyną turnieju Smykiem Prudnik, zakończony wysokim zwycięstwem Warszawian 93 do 57 nie przyniósł zbyt wielu emocji, to podczas meczu gospodarzy z zespołem z Zachodniego Pomorza zgromadzeni na trybunach kibice nie mogli się nudzić. Pomimo faktu, iż już po 10 minutach spotkania TKM prowadził różnicą 12 punktów, to zwycięstwo w tym meczu wcale nie przyszło włocławianom łatwo. Kiedy w 30. minucie meczu podopieczni Krzysztofa Szablowskiego prowadzili różnicą 15 oczek wydawało się, że przypieczętowanie zwycięstwa jest jedynie formalnością. Jednak w ostatniej kwarcie Spójnia pokazała charakter i walcząc ambitnie do ostatnich sekund zmniejszyła rozmiary porażki do zaledwie 7 oczek.  Zwycięstwo w pierwszym meczu turnieju w dużej mierze drużyna włocławska zawdzięczać mogła doskonale dysponowanemu tego dnia w drużynie gospodarzy Maciejowi Michalakowi, zdobywcy 30 punktów i 11 zbiórek.

Maciej Michalak miał też niebagatelny wpływ na wynik drugiego meczu TKM-u, który jak się później okazało decydował o pierwszym miejscu w turnieju. W sobotę zespół włocławski spotkał się ze swoim głównym rywalem do zwycięstwa w turnieju, drużyną Polonii Warszawa, a Michalak zdobył w tym meczu 23 punkty. Spotkanie od początku było niesamowicie zacięte i stało na wysokim poziomie.  Przez 40 minut żadnej z drużyn nie udało się uzyskać przewagi na tyle dużej, by spokojnie kontrolować przebieg wydarzeń na parkiecie. Dzięki temu walka trwała do ostatnich sekund, a zgromadzeni w hali kibice mogli z wypiekami na twarzy emocjonować się losami pojedynku. Ostatecznie zwycięsko z konfrontacji dwóch najlepszych drużyn turnieju wyszli Włocławianie, którzy  dzięki temu zapewnili sobie awans do finału i zdecydowanie przybliżyli się do zajęcia pierwszego miejsca w turnieju półfinałowym. Oprócz wspomnianego Michalaka znakomitą partię w drużynie włocławskiej rozegrał Michał Pietrzak, który zanotował double-double, oprócz 13 punktów notując aż 13 zbiórek. W drugim meczu tego dnia Spójnia Stargard Szczeciński nie bez problemów pokonała Smyka Prudnik, dzięki czemu zachowała szanse na awans do finału. By tak się jednak stało, musiała pokonać w niedzielnym meczu stołeczną Polonię, tyle że Czarne Koszule też zamierzały awansować.

Decydujące o ostatecznych losach turnieju spotkanie, Polonii ze Spójnią, miało dwa oblicza. Pierwsza kwarta zdecydowanie dla Polonii, która od początku uzyskała kilkupunktową przewagę. Z minuty na minutę jednak Spójnia poczynała sobie coraz śmielej, by w czwartej kwarcie po szaleńczym pościgu, okraszonym serią rzutów trzypunktowych, doprowadzić do remisu. W końcówce jednak górę wzięło doświadczenie graczy Polonii, a o zwycięstwie stołecznych przesądził rzut zza linii 6,75 Michała Kwiatkowskiego, który na kilkadziesiąt sekund przed końcem odebrał graczom ze Stargardu Szczecińskiego nadzieje na sukces. Polonia wygrała i tym samym zapewniła sobie awans do turnieju finałowego z drugiego miejsca. Pierwsza lokata przypadła w udziale gospodarzom turnieju, którzy w ostatnim meczu pokonali Smyka Prudnik 91 do 73. W zespole ze stolicy Kujaw prym podobnie jak w poprzednich spotkaniach wiedli Maciej Michalak (30 pkt.) i Michał Pietrzak (16 pkt. i 12 zbiórek).

Mimo iż mecz rozstrzygnął się właściwie już w pierwszej połowie, to kibice nie mogli się nudzić. Do końca trwała bowiem walka pomiędzy Michalakiem a graczem Smyka Mateuszem Kulickim o tytuł króla strzelców turnieju. Ostatecznie dzięki fantastycznej końcówce nagrodę dla najskuteczniejszego gracza zgarnął zawodnik TKM-u, który w czasie trzydniowych zmagań zdobył w sumie 83 punkty. Nie była to zresztą jedyna nagroda dla Michalaka. Zawodnik ten jednogłośnie wybrany został MVP turnieju, a Prezes WTK S.S.A. Zbigniew Polatowski ufundował dla zawodnika nagrodę pieniężną. Wyróżnienie otrzymał także Kamil Maciejewski, któremu w ostatnim meczu trener Krzysztof Szablowski pozwolił odpocząć. Kamil otrzymał nagrodę dla najbardziej perspektywicznego gracza turnieju. Nagrodę dla najlepszego zawodnika drużyny TKM-u otrzymał Michał Pietrzak, który w spotkaniach z Polonią i Smykiem uzyskał double-double.

W innych zespołach nagrody dla najlepszych zawodników otrzymali:

W Polonii Aleksander Machowski (13 pkt. i 12 zbiórek w meczu ze Spójnią, 15 pkt. i 9 zbiórek w meczu z TKM)

W Spójni Bartłomiej Wróblewski (po 26 pkt. w meczach ze Smykiem i z Polonią)

W Smyku Tomasz Madziar (29 pkt w meczu ze Spójnią i 26 pkt. z Polonią).

Finały Mistrzostw Polski U-20 z udziałem 8 drużyn odbędą się za niespełna dwa tygodnie.