Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Inauguracyjne zwycięstwo

Sobota, 10 Października 2009, 1:00, Michał Fałkowski

Piąty raz z rzędu rozpoczął Anwil Włocławek ligowe zmagania od meczu wyjazdowego. Tym razem, przeciwnikiem był tegoroczny beniaminek Polonia 2011 Warszawa. Grający wyłącznie w polskim składzie gospodarze tylko w trzeciej kwarcie dotrzymywali kroku włocławianom. Ostatecznie Anwil wygrał 92:79, notując trzynaste inauguracyjne zwycięstwo w osiemnastoletniej historii występów w ekstraklasie.

Piąty raz z rzędu rozpoczął Anwil Włocławek ligowe zmagania od meczu wyjazdowego. Tym razem, przeciwnikiem był tegoroczny beniaminek Polonia 2011 Warszawa. Grający wyłącznie w polskim składzie gospodarze tylko w trzeciej kwarcie dotrzymywali kroku włocławianom. Ostatecznie Anwil wygrał 92:79, notując trzynaste inauguracyjne zwycięstwo w osiemnastoletniej historii występów w ekstraklasie.
Dominacja Anwilu Włocławek w pierwszej kwarcie wzięła się z wygranej zdecydowanie walki na tablicach (15-5 zb.). W ataku nie zawodzili Andrzej Pluta i Nikola Jovanović, czyli najbardziej doświadczeni zawodnicy naszej drużyny. Gdy dołączył do nich debiutujący w Anwilu (i równie doświadczony) Mujo Tuljković stało się jasne, że temu spotkaniu ton nadawać będą goście. Młodzi koszykarze Polonii 2011 radzili sobie nieźle, ale po pierwszych 10-ciu minutach tracili do Anwilu 7 pkt. (18:25).

Po dobrym początku drugiej odsłony w wykonaniu Anwilu, do głosu doszli Poloniści. Podopieczni Mladena Starcevicia zdobyli 9 punktów z rzędu i przegrywali tylko 29:33. W ekipie Anwilu widoczny był brak kogoś, kto poukładałby grę i konsekwentnie konstruował kolejne akcje. Trener Igor Griszczuk zdecydował się więc sięgnąć po Andrzeja Plutę, który z trzema faulami na koncie oglądał ten fragment spotkania z ławki rezerwowych. Wejście kapitana wyraźnie ożywiło Anwil i pozwoliło ponownie uzyskać bezpieczne, około dziesięciopunktowe prowadzenie. Wobec bezapelacyjnej przewagi włocławian, jednym z najciekawszych wydarzeń drugiej kwarty było… odpalenie rac przez kibiców Polonii 2011. Spotkanie musiało zostać przerwane, koszykarze opuścili swoje miejsca i wrócili na parkiet dopiero po przewietrzeniu hali. Ten incydent, na szczęście, nie zdekoncentrował gości, którzy na przerwę zeszli przy prowadzeniu 50:40.

Zwycięstwo zaczęło się wymykać z rąk w trzeciej kwarcie. Polonia 2011, choć nie grała porywająco, mozolnie odrabiała straty i po trójce Marcina Dutkiewicza przegrywała już tylko 58:59. Grający wyłącznie w polskim składzie gospodarze przez kilka akcji wymieniali ciosy z Anwilem. Na szczęście, czas wzięty przez trenera Igora Griszczuka pozwolił ponownie poukładać grę i uzyskać bezpieczne prowadzenie. Na parkiecie przez cały czas brylował Mujo Tuljković. Dzięki jego punktom przed ostatnią odsłoną Anwil wypracował sobie 8-punktowe prowadzenie.

Po powrocie na parkiet zmalało ono na chwilę do 5 punktów, lecz świetna postawa włocławskich podkoszowych pozwoliła znów kontrolować przebieg spotkania. Wojciech Barycz do spółki z Rashardem Sullivanem punktowali z każdej pozycji, nie zapominając też o obronie, w której zaliczali kolejne przechwyty. Ozdobą ostatnich minut była akcja Mike Trimboli – Rashard Sullivan, pozwalająca Anwilowi wyjść na prowadzenie 71:83. Młodzi zawodnicy Polonii 2011 nie potrafili już odrobić tej przewagi i ostatecznie ulegli Anwilowi 79:92.



Polonia 2011 Warszawa – Anwil Włocławek 79:92 (18:25, 22:25, 22:20, 17:22)

Polonia: Śnieg 17, Lewandowski 14, Pamuła 11, Dutkiewicz 11, Kolowca 4, Jankowski 4, Mokros 2, Jagoda 2, Sulima 2.

Anwil: Tuljković 26, Barycz 17, Dunn 12, Pluta 11, Sullivan 10, Jovanović 7, Szubarga 5, Trimboli 4.

PEŁNE STATYSTYKI