Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

IMBC: Wszystko w rękach podkoszowych

Czwartek, 05 Grudnia 2013, 1:00, Michał Fałkowski

Anwil Włocławek wraca do zmagań o Intermarché Basket Cup – Puchar Polski. Dziś (czwartek) o godz. 19:00 zmierzy się z Asseco Gdynia w meczu rewanżowym inauguracyjnej rundy tych rozgrywek na szczeblu PLK. W pierwszym starciu Rottweilery wypracowały 7-punktową zaliczkę.

Anwil Włocławek wraca do zmagań o Intermarché Basket Cup – Puchar Polski. Dziś (czwartek) o godz. 19:00 zmierzy się z Asseco Gdynia w meczu rewanżowym inauguracyjnej rundy tych rozgrywek na szczeblu PLK. W pierwszym starciu Rottweilery wypracowały 7-punktową zaliczkę.
Anwil chcąc awansować do kolejnej rundy musi wygrać czwartkowy mecz lub, w przypadku porażki, ograniczyć jej rozmiary do mniej niż 7 punktów. Zadanie wydaje się być jak najbardziej wykonalne i nie należy się dziwić, że do Gdyni Rottweilery udały się w dobrych nastrojach. Drużyna liczy na zwycięstwo dające nie tylko awans, ale i upewniające o coraz lepszej formie.

Jeszcze przed wylotem do Stanów Zjednoczonych koszykarzy motywował asystent trenera Andrzej Pluta: – Ja zawsze całkowicie serio traktowałem rozgrywki o Puchar Polski i wiem, że chłopaki podchodzą do nich tak samo poważnie. Liczę, że zagrają z wielkim zaangażowaniem i po raz kolejny w tym sezonie ograją Asseco. Podkreślam, że klucz do dobrej gry leży w głowach, bo o wyniku zadecyduje mobilizacja w obydwu szeregach. Ten kto będzie miał jej więcej, ten będzie górą. Liczę, że po meczu dotrą do mnie pozytywne informacje – mówi były kapitan Anwilu, który miał swój udział w wywalczeniu Pucharu Polski w 2007 roku.

Zespoły przystępujące do dzisiejszego meczu znają się doskonale. W Kasztelan Basketball Cup 2013 Anwil pokonał Asseco 74:60, w TBL 64:59, a we wspomnianym już pierwszym starciu Pucharu Polski 75:68. Tyle, że wszystkie te mecze rozgrywał we własnej hali, a teraz przyjdzie mu się zmierzyć z rywalem na jego terenie. W Gdynia Arena gracze Asseco czują się dużo lepiej niż na wyjazdach. W TBL u siebie wygrali 3 z 4 meczów, podczas gdy w spotkaniach wyjazdowych ich bilans wynosi 0-4.

Czy to oznacza, że Anwil powinien się bać? Bynajmniej. Trzeba po prostu wykorzystać umiejętności Seida Hajricia i Keitha Clantona, którym przyjdzie walczyć z Romanem Szymańskim (przez ostatnie 2 sezony zawodnikiem 1 Ligi) i Piotrem Szczotką (nominalnym niskim skrzydłowym o wzroście 196 cm). Jeśli para podkoszowych z Włocławka zagra na swoim poziomie, a formę z ostatnich meczów utrzyma Deividas Dulkys, to Anwil powinien kontrolować wynik. Kto wie, może do dyspozycji ze starcia w KBC wróci też Dusan Katnić, który wtedy rzucił gdynianom 24 punkty.

Mecz Asseco Gdynia – Anwil Włocławek dziś o godz. 19:00. Płatny przekaz wideo z tego spotkania dostępny na PLK.pl, a relacja radiowa na www.wloclawek.info.pl.