Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

IMBC: Rozstrzygnęli zmiennicy

Środa, 15 Stycznia 2014, 8:52, Michał Fałkowski

Anwil Włocławek rozpoczął zmagania w drugim etapie Intermarche Basket Cup od zwycięstwa nad drużyną Intermarche Bricomarche BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 91:74. Podopieczni trenera Miliji Bogicevicia byli drużyną bezapelacyjnie lepszą, mimo że tym razem pierwszoplanowe role szkoleniowiec powierzył zmiennikom.

To był mecz jakiego oczekiwali włocławscy kibice. Nie dość, że Anwil za rywala miał zaprzyjaźniony klub, to jeszcze rozprawił się z nim w sposób nie zostawiający właściwie żadnego niedosytu. Zagrali głównie zmiennicy, poradzili sobie doskonale i pozostaje tylko oczekiwać losowania kolejnej rundy, która wyjaśni kto zagra w Final Four Pucharu Polski.

Anwil prowadził ze Stalą przez cały mecz. Wynik w 10 sekundzie otworzył Mateusz Kostrzewski i od tej pory trwało powiększanie przewagi. Znakomicie w pierwszej połowie spisywał się Dusan Katnić, który zdobył w tym czasie wszystkie swoje 18 punktów. Grał przy tym bardzo urozmaiconą koszykówkę – penetrował, próbował rzutów zza linii 6,75 i dobrze rozrzucał piłkę. Dzięki jego podaniom otwierała się droga do kosza dla wysokiego, ale mobilnego, Keitha Clantona (15 punktów do przerwy).

Amerykanin i inni koszykarze Anwilu, którzy zazwyczaj są zmiennikami, tym razem od początku odgrywali pierwszoplanowe role. Wracający do zdrowia i dyspozycji Piotr Pamuła, stawiający pierwsze kroki w profesjonalnym sporcie Mikołaj Witliński, czy coraz pewniejszy Mateusz Kostrzewski mocno pracowali nad tym, żeby pierwszoligowy rywal nie sprawił niespodzianki. Grali zespołowo w ataku, a na bronionej połowie umiejętne pilnowali lidera Tomasza Ochońki oraz doświadczonych Wojciecha Aťurawskiego i Tomasza Andrzejewskiego. W ten sposób do przerwy wypracowali przewagę 53:31, a w 33. minucie nawet 83:48.

Wysokie prowadzenie oraz perspektywa ważnego meczu ligowego z Treflem Sopot sprawiły, że szkoleniowiec włocławian ani na chwilę nie wpuścił na parkiet Seida Hajricia i Deividasa Dulkysa. Zagrali natomiast Adrian Warszawski (7 minut) i Tomasz Krzywdziński (3,5 minuty). Ich wejście, oraz wysokie prowadzenie Anwilu zmniejszyło siłę rażenia przyjezdnych w czwartej odsłonie, ale wynik pozostał niezagrożony. Kilka rzutów trafił co prawda środkowy Łukasz Olejnik, jednak odpowiedzieli Mikołaj Witliński, Michał Sokołowski oraz Mateusz Kostrzewski i skończyło się na 91:74 dla włocławian.

Anwil Włocławek pokonując Stal Ostrów Wielkopolski znalazł się w drugiej rundzie drugiego etapu Intermarche Basket Cup. W losowaniu, które odbędzie się w piątek 17 stycznia może trafić na drużyny, które podobnie jak on awansowały na boisku, czyli Rosę Radom, Energę Czarnych Słupsk, Stabill Jezioro Tarnobrzeg, lub na zespoły, które właśnie dołączają do rozgrywek: PGE Turów Zgorzelec i Stelmet Zielona Góra.

 

Intermarche Bricomarche BM Slam Stal Ostrów - Anwil Włocławek 74:91 (14:22, 16:31, 15:26, 28:12)

Stal: Olejnik 17, Aťurawski 10, Ochońko 8, Prostak 7, Andrzejewski 6, Spała 6, Kaczmarzyk 4, Dymała 3, Smorawiński 3, Bodziński 2, Kałowski 1

Anwil: Katnić 18, Clanton 17, Sokołowski 14, Witliński 14, Kostrzewski 12, Pamuła 11, Mijatović 5, Warszawski 0, Krzywdziński 0

SZCZEGÓŁOWE STATYSTYKI