W rozegranym dziś pierwszym, ćwierćfinałowym spotkaniu fazy play-off, Anwil Włocławek przegrał po dwóch dogrywkach z ekipą Czarnych Słupsk 86:96 (25:18, 17:15, 16:22, 18:21 d.6:6 d.4:14). Dzisiejsza porażka powoduje, iż rottweilery z Kujaw przegrywają z ekipą Igora Griszczuka w rywalizacji do trzech zwycięstw 1:0, co w żadnym wypadku nie przekreśla szans włocławian w walce o półfinał DBE.
Anwil w ostatniej kolejce rundy zasadniczej rozgromił Prokom, co miało pokazać, że włocławianie są świetnie przygotowani do najważniejszej części sezonu. Kibice rottweilerów wierzyli, że ich pupile potwierdzą świetną dyspozycję również w rywalizacji z Czarnymi. Niestety dziś na ich głowy został wylany kubeł zimnej wody, można powiedzieć, że włocławscy koszykarze zafundowali swoim fanom opóźniony śmigus dyngus, gdyż Anwil przegrał w pierwszym meczu ćwierćfinału play-off…
Początek meczu nie zapowiadał, takiego przebiegu wydarzeń. Anwil nie grał porywająco, jednak skutecznie. Akcje podkoszowe oraz jedyny celny rzut zza linii 6,25 pozwoliły wyjść podopiecznym Alesa Pipana na kilkopunktowe prowadzenie. Z minuty na minutę włocławianie mozolnie powiększali swoją przewagę i w efekcie po 20 minutach gry prowadzili z Czarnymi 42:33 i nic nie zapowiadało, iż słupszczanie mogą przechylić zwycięstwo na swoją stronę.
Po przerwie obraz gry nie ulegał zmianie. Podopieczni Igora Griszczuka próbowali gonić gospodarzy, jednak ci skutecznie odpierali ataki rywala i nie pozwalali gościom zbliżyć się na mniej niż 5 oczek. Do czasu… Pod koniec trzeciej części meczu, po świetnych i efektownych akcjach Omara Barletta, Czarni złapali wiatr w żagle i po 30 minutach gry Anwil prowadził już tylko trzema punktami.
Czwarta kwarta zaczęła się od popisów Kudriawcewa, który zdobył 5 punktów z rzędu. Włocławianie szybko znaleźli odpowiedz na poczynania Czarnych – Otis Hill był niemal nieomylny. To właśnie do niego koszykarze Anwilu słali większość piłek, a Amerykanin doskonale wiedział, co ma z nimi robić i raz za razem ogrywał swoich podkoszowych rywali. Gdy wydawało się, że rottweilery znów panują nad sytuacją, przewinienie niegodne sportowca, w dość kontrowersyjnych okolicznościach, popełnił Bartłomiej Wołoszyn, co przywróciło wiarę ekipie Igora Griszczuka. Od tamtego momentu toczyła się zacięta walka kosz, za kosz, co doprowadziło do bardzo nerwowej końcówki. Aťadna z drużyn nie potrafiła przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść w regulaminowym czasie, więc potrzebna była dogrywka…
Dodatkowe pięć minut gry to prawdziwa wojna. Wszystko przemawiało za Anwilem, gdyż to włocławianie mięli w tym czasie ogromną przewagę pod koszem. Stało się tak, ponieważ za pięć przewinień boisko musieli opuścić dwaj, podstawowi wysocy zawodnicy Czarnych – Alex Dunn i Omar Barlett. Mimo tak dużego osłabienia słupszczanie znaleźli sposób na nieco zmęczonego Otisa Hilla. Amerykanin, gdy otrzymał tylko piłkę od swoich partnerów, momentalnie był podwajany a nawet potrajany. Słupszczanie zmotywowani udaną grą w obronie, szukali swoich szans również w ataku – robili to skutecznie, co doprowadziło do drugiej dogrywki…
Ta część meczu należała już tylko do zespołu gości. Na punkty Frasunkiewicza, Jocysa, Kudriawcewa i Cesnauskisa odpowiedzieli tylko Hajrić i Pluta (po dwa punkty). Efektem takiego stanu rzeczy była porażka włocławskich rottweilerów 96:86.
Oba zespoły zagrały na bardzo słabej skuteczności – szczególnie z dystansu (Awnil 4%, Czarni 10%). Mimo to włocławianie mogli wygrać to spotkanie, jednak w najważniejszych momentach spotkania zawodziła para rozgrywających – Thomas, Otasević, którzy popełniali kuriozalne błędy.
Wicemistrzowie Polski zmiażdżyli rywali na deskach (52:34), świetnie zagrał Otis Hill, zdobywca 35 punktów, jednak to wszystko okazało się za mało, aby myśleć o zwycięstwie z ekipą Igora Griszczuka.
Kibice Anwilu mają nadzieję, że podopieczni Alesa Pipana przegrali bitwę, ale wygrają wojnę. Przypominamy, że walka o półfinał toczy się do trzech zwycięstw, więc nic w tej rywalizacji nie jest jeszcze przesądzone. Jedno jest pewne – na pewno będzie ciekawie…
Anwil Włocławek - Czarni Słupsk 86:96 (25:18, 17:15, 16:22, 18:21 d.6:6 d.4:14)
Anwil: Hill 35, Jagodnik 15, Otasevic 10, Thomas 8, Grudziński 6, Hajric 6, Pluta 4, Białek 2, Wołoszyn 0.
Czarni: Kudriavtsev 25, Davis 17, Frasunkiewicz 15, Dunn 14, Barlett 12, Jocys 7, Cesnauskis 6, Zabłocki 0.
Stan rywalizacji: Anwil - Czarni 0:1