Już od początku tygodnia trener Igor Griszczuk będzie miał do dyspozycji niemal wszystkich swoich zawodników. W niedzielne popołudnie do Włocławka przybył ostatni pozyskany przez Anwil koszykarz, Eric Hicks, który już od poniedziałku rozpocznie treningi w Hali Mistrzów.
Już od początku tygodnia trener Igor Griszczuk będzie miał do dyspozycji niemal wszystkich swoich zawodników. W niedzielne popołudnie do Włocławka przybył ostatni pozyskany przez Anwil koszykarz, Eric Hicks, który już od poniedziałku rozpocznie treningi w Hali Mistrzów.
Eric Hicks, który jako ostatni został zakontraktowany przez klub wicemistrza Polski jest już we Włocławku. Nowy środkowy Anwilu przyleciał do Polski w godzinach popołudniowych, a już od poniedziałku rozpocznie zajęcia w hali. Mimo, że cały zespół Anwilu, który w weekend rozegrał trzydniowy turniej w Rewalu o Puchar Wójta Gminy Rewal otrzymał dzień wolnego, to Amerykanin stawi się w Hali Mistrzów i odbędzie trening indywidualny.
Jak sam zainteresowany podkreśla - nie może się już doczekać rywalizacji na parkiecie, bowiem rok bez gry w profesjonalnej lidze i towarzyszącej jej adrenalinie wyjątkowo podrażniły jego koszykarski apetyt. Hicks jest w dobrej formie fizycznej, bowiem miniony sezon nie był całkowicie stracony dla tego zawodnika. Amerykanin regularnie ćwiczył z drużynami uniwersyteckimi w swoim kraju, co sprawia, że cały czas był cyklu treningowym.
W pierwszych swoich rozmowach z pracownikami klubu Hicks wypytywał o wszystko, co związane jest z Anwilem, a także ligą, w której w barwach Polpaku Świecie radził sobie wyśmienicie. Miło wspomina sezon w tej ekipie, z którą doszedł wtedy aż do półfinału, eliminując po drodze właśnie drużynę z Włocławka.
Pierwszą okazją, by zobaczyć Erica Hicksa w barwach Anwilu będzie Kasztelan Basketball Cup 2010, który już w najbliższy piątek, tj. 24 września rozpocznie się we Włocławku.
Jak sam zainteresowany podkreśla - nie może się już doczekać rywalizacji na parkiecie, bowiem rok bez gry w profesjonalnej lidze i towarzyszącej jej adrenalinie wyjątkowo podrażniły jego koszykarski apetyt. Hicks jest w dobrej formie fizycznej, bowiem miniony sezon nie był całkowicie stracony dla tego zawodnika. Amerykanin regularnie ćwiczył z drużynami uniwersyteckimi w swoim kraju, co sprawia, że cały czas był cyklu treningowym.
W pierwszych swoich rozmowach z pracownikami klubu Hicks wypytywał o wszystko, co związane jest z Anwilem, a także ligą, w której w barwach Polpaku Świecie radził sobie wyśmienicie. Miło wspomina sezon w tej ekipie, z którą doszedł wtedy aż do półfinału, eliminując po drodze właśnie drużynę z Włocławka.
Pierwszą okazją, by zobaczyć Erica Hicksa w barwach Anwilu będzie Kasztelan Basketball Cup 2010, który już w najbliższy piątek, tj. 24 września rozpocznie się we Włocławku.