Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Hala Mistrzów nadal szczęśliwa

Wtorek, 29 Grudnia 2009, 1:00, Michał Fałkowski

Anwil Włocławek wygrał kolejny mecz w Hali Mistrzów. Tym razem włocławianom nie sprostali młodzi koszykarze Polonii 2011 Warszawa, którzy przegrali 78:87.

Anwil Włocławek wygrał kolejny mecz w Hali Mistrzów. Tym razem włocławianom nie sprostali młodzi koszykarze Polonii 2011 Warszawa, którzy przegrali 78:87.

Do Włocławka przyjechała przedostatnia drużyna w ligowej tabeli, której najsilniejszą bronią jest gra zawodników obwodowych. Potwierdziło się to już w pierwszych minutach tego meczu, w których młody rzucający gości, Dardan Berisha zdobył szybko pięć punktów dla swojego zespołu. Nie tylko on zaczął grać dobrą koszykówkę w Hali Mistrzów. Wtórował mu weteran, Leszek Karwowski, który najpierw świetnym podaniem obsłużył Rafała Bigusa, a później zaliczył już swój drugi blok czym w zaledwie niespełna pięć minut wyrównał swoją średnia w lidze. Warszawianie prowadzili 13:9.

Ekipa trenera Mladena Starcevicia podbudowana bardzo dobrą grą w początkowych minutach meczu szła za ciosem. Dobra obrona tego zespołu powodowała, że w łatwy sposób goście wyprowadzali zabójcze kontry i prowadzili już 23:15. W nich brylowali nie młodzi i szybcy koszykarze ze stolicy, ale starsi ligowi wyjadacze, czyli Karwowski i Przemysław Lewandowski.

Włocławianie już od początku drugiej kwarty zaczęli odrabiać straty do rywali. Minutę i dwadzieścia sekund po rozpoczęciu tej części meczu za trzy trafił kapitan gospodarzy, Andrzej Pluta, czym przekroczył barierę 8000 punktów w ekstraklasie, a gdy w następnej akcji również z dystansu rzucił Nikola Jovanović Anwil wyszedł na prowadzenie 28:27. Od tego momentu gra się wyrównała. Po stronie Anwilu dobrze współpracowali James Joyce, a wśród gości do głosu doszedł Michał Jankowski i na minutę przed końcem pierwszej połowy było 39:39.

Gospodarze dobrą passę z drugiej kwarty kontynuowali także tuż po przerwie. Skuteczny z dystansu ponownie był Pluta, który w samej tylko trzeciej części meczu trafił trzy razy zza linii 6,25 cm, a w kontrze dobrze grał Mujo Tuljković i Anwil prowadził już 65:50. Goście przestali być skuteczni. Mylili się nie tylko w rzutach z dystansu, ale nie trafiali także rzutów wolnych. Przeważali w walce na tablicach, ale to nie przekładało się na dobry wynik dla Polonii 2011, który jednak celną trójką równo z syreną kończącą trzecie dziesięć minut polepszył Lewandowski i było 69:61 dla Anwilu.

Ten rzut skrzydłowego warszawskiego zespołu dodał Polonii 2011 wiatru w żagle, bowiem na początku ostatniej kwarty tego spotkania dodali do swojego bilansu kolejne punkty i przegrywali tylko 65:71. Od tego momentu Anwil zdobył jednak 11 punktów, tracąc zaledwie dwa i gdy na niespełna trzy minuty przed końcem prowadził 82:67, nikt w Hali Mistrzów nie miał złudzeń, kto tego dnia był zespołem lepszym.

Ostatecznie Anwil Włocławek wygrał całe spotkanie 87:78 i nadal pozostał niepokonanym we własnej hali. Najwięcej punktów wśród gospodarzy zdobył Nikola Jovanović – 22, natomiast po stronie gości 21 oczek rzucił Dardan Berisha. Wartym odnotowania jest podwójny jubileusz Andrzeja Pluty. Przeciw ostatniemu rywalowi w tym roku, zagrał on dwusetny mecz w barwach Anwilu, a także przekroczył barierę 8000 punktów w PLK.


Anwil Włocławek – Polonia 2011 Warszawa 87:78 (18:25, 25:15, 26:21, 14:17)

Anwil: Jovanović 22, Pluta 19, Sullivan 13, Joyce 11, Tuljković 10, Barycz 5, Szubarga 5, Wołoszyn 2, Glabas 0, Chanas 0.

Polonia 2011: Berisha 21, Karwowski 14, Lewandowski 8, Śnieg 7, Jankowski 6, Mokros 5, Linowski 5, Pamuła 2, Dutkiewicz 2, Kolowca 2, Bigus 2.

PEŁNE STATYSTYKI