Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

EuroCup: Grupa śmierci czy grupa marzeń?

Niedziela, 10 Października 2010, 1:00, Michał Fałkowski

Znamy już wszystkich potencjalnych rywali Anwilu Włocławek w rozgrywkach EuroCup. W zakończonym właśnie meczu trzeciej rundy kwalifikacji Euroligi Alba Berlin nie odrobiła strat do Spirou Basket i zamknęła w ten sposób stawkę zespołów, które pokażą się w tych samych rozgrywkach, co nasz zespół. 14 października w Barcelonie odbędzie się losowanie grup.

Znamy już wszystkich potencjalnych rywali Anwilu Włocławek w rozgrywkach EuroCup. W zakończonym właśnie meczu trzeciej rundy kwalifikacji Euroligi Alba Berlin nie odrobiła strat do Spirou Basket i zamknęła w ten sposób stawkę zespołów, które pokażą się w tych samych rozgrywkach, co nasz zespół. 14 października w Barcelonie odbędzie się losowanie grup.
Oprócz Anwilu Włocławek jeszcze dziewięć zespołów zostało zaproszonych do udziału w rozgrywkach EuroCup bez konieczności rozgrywania eliminacji. O osiem kolejnych miejsc drużyny z całej Europy walczyły w zakończonych niedawno eliminacjach. Stawkę 32 ekip walczących o trofeum uzupełniły te, które wcześniej rywalizowały o miejsce w Eurolidze.

O tym, z którymi zespołami Anwil zmierzy się w fazie grupowej, rozpoczynającej się 16 listopada, zadecyduje czwartkowe losowanie. Odbędzie się ono w Barcelonie, przy udziale delegacji wszystkich klubów, w tym także Anwilu. W wyniku losowania, wyłonionych zostanie 8 grup po 4 zespoły.

Podczas losowania 32 zespoły umieszczone zostaną w czterech koszykach. To do którego koszyka zostanie zakwalifikowany zespół uzależnione będzie od przeprowadzonej wcześniej procedury. Polega ona na przyznawaniu punktów zespołowi za wszelkie osiągnięcia w europejskich pucharach w minionych trzech latach. Do koszyka pierwszego „wrzucone” zostanie osiem najwyżej sklasyfikowanych klubów, do drugiego osiem kolejnych, itd. W wyniku losowania do jednej grupy nie mogą trafić dwa zespoły z tego samego kraju.

Z kim przyjdzie walczyć Anwilowi jeszcze nie wiemy, ale udało nam się zebrać opinie o potencjalnych „grupach śmierci” i „grupach marzeń”.




Wszyscy uczestnicy EuroCup 2010/2011:

Anwil Włocławek (Polska)
Panellinios BC Ateny (Grecja)
Aris BSA 2003 (Grecja)
PAOK Saloniki (Grecja)
Asefa Estudiantes Madryt (Hiszpania)
Cajasol Sewilla (Hiszpania)
Gran Canaria 2014 (Hiszpania)
Banvit BC (Turcja)
Besiktas Cola Turka (Turcja)
Galatasaray Cafe Crown (Turcja)
NGC Cantu Medical (Włochy)
Benetton Basket Bwin (Włochy)
Pepsi Caserta (Włochy)
Chorale Roanne (Francja)
ASVEL Villeurbanne (Francja)
Le Mans Sarthe Basket (Francja)
EWE Baskets Oldenburg (Niemcy)
BC Getynga (Niemcy)
Alba Berlin (Niemcy)
Krasnye Krylia (Rosja)
UNIKS Kazań (Rosja)
Hapoel Migdal Jerozolima (Izrael)
Hapoel Gilboa Gilil (Izrael)
BC Azowmasz Mariupol (Ukraina)
Budiewielnik Kijów (Ukraina)
Cedevita Zagrzeb (Chorwacja)
KK Buducnost Podgorica (Czarnogóra)
CEZ Nymburk (Czechy)
GasTerra Flames (Holandia)
Hemofarm Vrsac (Serbia)
BC Siauliai (Litwa)
VEF Ryga (Łotwa)


Opinie na temat możliwych „grup śmierci” i „grup marzeń”:
Hubert Hejman (Dyrektor Klubu):

Grupa marzeń:
 
BC Siauliai- półfinalista na Litwie
VEF Ryga- mistrz Łotwy
KK Buducnost- mistrz Czarnogóry
Anwil Włocławek
 
Myślę, że w tej grupie Anwil mógłby pokusić się o awans, może nawet z pierwszego miejsca. BC Siauliai opiera się głównie na litewskich koszykarzach, wspartych młodymi Amerykanami. VEF to wprawdzie mistrz Łotwy, ale liga łotewska od kilku lat przeżywa kryzys, więc nigdy nie wiadomo jakim składem Łotysze chcieliby rywalizować w Europie. Czarnogórcy mają w swoim składzie starych, dobrych znajomych z Polski - Kadziulisa, Scekica, Nosovica, Otasevica więc w rywalizacji z Buducnostem mielibyśmy ten bonus, że znalibyśmy choć w części możliwości rywala.
 
Grupa śmierci:
 
UNICS Kazan- półfinalista w Rosji
Cajasol- Hiszpania
Pepsi Caserta- półfinalista we Włoszech
Anwil Włocławek
 
Lampe, McCarty oraz Popovich w Uniksie, Calloway, Kirksay oraz Ivanov w Cajasol, Koszarek, Ebi oraz Jones w Pepsi Casercie gwarantowaliby rywalizację na wysokim poziomie. Dla Anwilu jednak byłaby to grupa, w której każde zwycięstwo trzeba byłoby uznać za wielki sukces. Wymienione zespoły należą do czołowych ekip swoich krajów, zaś ligi w jakich występują to europejski top. Dodatkowo Lampe i Koszarek mieli okazję grać dla Griszczuka, więc z pewnością trenerzy ich zespołów skorzystaliby z ich podpowiedzi. Calloway i Ivanov (reprezentanci Bułgarii) również mieli okazję poznać taktykę naszego trenera podczas tegorocznych eliminacji do ME .
 
Stipe Modrić (Skrzydłowy Anwilu):

Grupa marzeń:
 
BC Siauliai
VEF Ryga
Gas Terra Flames
Anwil Włocławek

Tak naprawdę, to wśród trzydziestu dwóch ekip, które się dziś ostatecznie wyłoniły nie ma drużyn przeciętnych, czy słabych. Dlatego moja grupa marzeń opiera się raczej na założeniu, że wymienione zespoły mogą mieć małe doświadczenie w grze w europejskich pucharach i dlatego będzie je odrobinę łatwiej ograć. Drużyny z lig litewskiej, łotewskiej i holenderskiej wydają się być przeciwnikami najbardziej „leżącymi” Anwilowi.

Grupa śmierci:
 
Benetton Basket Bwin
EWE Baskets Oldenburg
Cedevita Zagrzeb
Anwil Włocławek

Mówiąc szczerze, to nazwanie tej grupy grupą śmierci jest trochę przewrotne, bo ja bym bardzo chciał się spotkać z takimi rywalami. Rozegralibyśmy sześć niezwykle ciekawych pojedynków i choć o dobry rezultat byłoby bardzo trudno, to wierzę, że nie stalibyśmy na straconej pozycji. Poza tym kibice we Włocławku mogliby zobaczyć kilka zespołów z europejskiej czołówki. To byłaby prawdziwa gratka dla fanów. Dlatego życzę sobie takiej właśnie „grupy śmierci”.
Tomasz Froehlke (Dziennikarz Sportowy):

Grupa marzeń:
 
BC Siauliai
Gas Terra Flames
Pepsi Caserta
Anwil Włocławek


Przede wszystkim cieszę się, że Anwil wraca na arenę europejską, bowiem propagowanie własnej marki, miasta i klubu nie tylko poprzez udział w rodzimej lidze to bardzo ważne zadanie dla nowoczesnej firmy. A taką powinny być zawodowe, sportowe kluby. I duży ukłon dla władz miasta, że wspiera te dążenia. Cel Anwilu to wyjście z grupy, więc życzyłbym w pierwszej fazie włocławianom znajomych z litewskiego Siauliai, których pokonali w turnieju Kasztelana, Holendrów z Gas Terra Flames oraz żeby było dla kibiców jak najciekawiej, powrót do Włocławka Łukasza Koszarka z włoskim Pepsi Caserta.

Grupa śmierci:
 
UNICS Kazan
Cajasol
BC Azowmasz Mariupol
Anwil Włocławek

W tegorocznej edycji jest bardzo wiele ciekawych i silnych zespołów ze zdecydowanie mocniejszych lig niż polska, ale dobrze by było, nie wylosować ich już w fazie grupowej. Niech zespół okrzepnie, sprawdzi się w międzynarodowym boju, powalczy z potencjalnie mniej groźniejszymi (ale tylko potencjalnie!), aby potem z mniejszym stresem i większą znajomością rozgrywek walczyć w kolejnej rundzie Dlatego nie chciałbym przyjazdu bogatszych i silnych zespołów ze wschodu: Macieja Lampe z rosyjskim Uniksem Kazań, ukraińskiego Azowmaszu Mariupol oraz hiszpańskiej Cajasol Sewilla. Może później...