Wszystko wskazuje na to, iż amerykański rozgrywający Anwilu Włocławek, Ed Scott już za kilka dni będzie cieszył się z polskiego obywatelstwa! Starania o polski paszport 25-letni gracz zza oceanu rozpoczął we wrześniu ubiegłego roku, jednak dopiero teraz sprawa zbliża się ku szczęśliwemu końcowi.
Czemu Ed Scott miałby otrzymać polskie obywatelstwo? – Cała ta historia jest trochę śmieszna. Gdy powiedziałem ojcu, że wyjeżdżam grać do Polski, opowiedział mi on o przeszłości mojej rodziny. Okazało się, że ojciec mego dziadka, a więc mój pradziadek, pochodził właśnie z Polski! Niestety wyjechał on z Waszego kraju po I wojnie Awiatowej do Stanów Zjednoczonych i tam pozostał już do końca życia. Dzięki niemu wkrótce zostanę obywatelem Polski! – powiedział nam uszczęśliwiony rozgrywający Anwilu.
Jak zapewnia prezes Anwilu Włocławek, Zbigniew Polatowski, ze strony klubu jak i wojewody kujawsko-pomorskiego wszystko zostało dopięte na ostatni guzik – Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby Ed otrzymał tak upragnione przez niego obywatelstwo naszego kraju. Wcześniej nie podawaliśmy tej informacji mediom, ponieważ nie chcieliśmy niczego zapeszać. Wczoraj otrzymałem telefon z kancelarii prezydenta i mogę śmiało powiedzieć, iż Ed Scott na dniach otrzyma polski paszport!
Jest to doskonała wiadomość zarówno dla działaczy włocławskiego klubu, jak i przyszłego trenera Reprezentacji Polski. Scott nie występował nigdy w kadrze narodowej USA, więc tuż po otrzymaniu polskiego paszportu, będzie mógł w każdej chwili założyć koszulkę „biało-czerwonych”.
- Nie ukrywam, że decyzja ubiegania się o Polski paszport wynikała z chęci gry w kadrze Waszego kraju. Chcę pomóc Reprezentacji podnieść się z dołka i awansować z nią do przyszłorocznych Mistrzostw Europy! Bez względu na to, czy pozostanę w Anwilu, czy wyjadę za granicę, będę zawsze gotowy na powołanie! We Włocławku czuję się znakomicie i chciałbym tu pozostać na dłużej. Mam nadzieję, że polski paszport mi w tym pomoże. Wkrótce by zostać już pełnowartościowym Polakiem będę musiał zrobić dwie rzeczy. Po pierwsze opanować język polski, którego pilnie się uczę, po drugie ożenić się z polską kobietą, bo to jest to, co w Waszym kraju najpiękniejsze. – kończy żartobliwie Ed Scott.