Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Drugi mecz. Pierwsza porażka

Sobota, 08 Października 2005, 1:00, Michał Fałkowski

W swoim drugim meczu Kasztelan Basketball Cup zawodnicy Anwilu ulegli drużynie BC Kijów 64:79. W drużynie prowadzonej przez słoweńskiego trenera, Andreja Urlepa jedynie Donatas Zavackas zasłużył na słowa uznania. „Zava” w dzisiejszym meczu zdobył 13 punktów. Pozostali zawodnicy byli cieniami samych siebie. Niecelne rzuty, niewymuszone błędy to dzisiejsze dokonania graczy włocławskiej drużyny. Dla kijowian dzisiejsza wygrana była pierwszą we włocławskim turnieju. Anwil jak dotychczas ma na swoim koncie bilans 1-1.

Pierwsze piątki:
Anwil: Michał Ignerski, Marius Prekeviucius, Robert Witka, Donatas Zavackas, Gintaras Kadziulis
BC: Leonid Lailo, Lamarr Greer, Dragan Lukovski, Ratko Varda, Michael Harris

Pierwsza akcja meczu, Kadziulis faulowany przez Greera, Litwin wykorzystuje jeden rzut osobisty, za dwa trafia Ignerski i Anwil prowadzi 3:0. W kontrataku kijowian faulowany przez Zavackasa był Varda. Serbski center trafił jeden z dwóch osobistych (3:1). W kolejnej akcji Kijowa za dwa punkty trafia Varda i na tablicy wyników widniał wynik 3:3. Kadziulis podaje do Zavackasa i ten rzuca 2 punkty. Koszykarza gości fauluje, po raz drugi w meczu Prekeviucius. Goście fatalnie wybijają piłkę, którą przechwytuje Marius, przebiegł przez całe boisko i efektownie zakończył akcję (7:3). W czwartek minucie meczu czas bierze szkoleniowiec BC, Renato Pasquali. Po przerwie na żądanie trenera dwa oczka na koncie Kijowa notuje Varda (7:5). Po faulu Vardy za Zavackasie (0/2) trener Pasquali wstawia za Serba Kresimira Loncara natomiast trener Urlep desygnuje do gry Seida Hajrića, który wchodzi w miejsce Donatasa. 2 punkty zdobył Lailo (7:7). Faulowany przez koszykarza Anwilu, Loncar trafia obydwa rzuty osobiste i Kijów wyszedł na prowadzenie 7:9. Po dwóch punktach Ignerskiego i jednym Hajrića Rottweilery prowadziły 10:9. Wtedy to dwa punkty uzyskał Greer. Za Witkę i Prekeviusiusa weszli Radke oraz Bielousov. Po kolejnej minucie gry na tablicy widniał wynik 12:16. Ostatecznie wynik pierwszej kwarty trafieniem za dwa pkt ustalił Loncar (12:18).

Druga kwarta zaczęła się szczęśliwie dla Kijowa. Dwa oczka uzyskał Goran Nikoli, a w odpowiedzi również za dwa trafił Radke (14:20). Piłkę z rąk przeciwnika przechwycił Marius, trafił za 2 pkt i Anwil do Kijowa tracił 4 oczka. Hajrić zablokował Varde, przekołował piłkę przez całe boisko, podał do Radke, a ten zdobył 2 pkt (18:20). Akcja gości, podanie do nie krytego Lailo i 2 oczka na koncie BC (18:22). Za trzy punkty, nieskutecznie próbował trafił Evgeny Bielousov. Dwa oczka uzyskał Kecman i BC prowadziło 18:24. Do stanu 30:33 Anwil dorównywał BC w grze. Pod koniec drugiej odsłony gry kijowianie sukcesywnie powiększali przewagę i w ostateczności do szatni schodzili przy wyniki 32:40.

Trzecia i czwarta odsłona gry to dobra gra gości i nieudana gospodarzy. Pod koniec trzeciej kwarty kijowianie prowadzili już 43:61. W ostatniej „dziesiątce” dwa razy za trzy punkty trafiał Robert Witka. Swoje punkty trafiali także Hajrića i Bielousov. Na kilkanaście sekund do końca spotkania efektowny wsad wykonał Oleksy Pecherov (62:77). Ostatnie punkty dla Anwilu z rzutów osobistych uzyskał Zavackas (64:77), Lailo trafił za 2 pkt i mecz zakończył się porażka włocławian 64:79.

W pierwszym dzisiejszym meczu drużyna Dynama pokonała w derbach Moskwy BC Khimki 74:62 i z dwoma wygranymi na koncie przewodzi w Kasztelan Basketball Cup.

Jutro Anwil zagra z Dynamem, zaś Kijów zmierzy się z Khimki. Aby zawodnicy Anwilu mogli myśleć o odniesieniu sukcesu w turnieju muszą wysoko pokonać moskiewski zespół. Jednakże jak pokazały dotychczasowe mecze Dynama, nie będzie to łatwe.