Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Dobrze wejść w nowy rok

Niedziela, 05 Stycznia 2014, 8:48, Michał Fałkowski

Sześć zwycięstw Anwilu Włocławek w sześciu ostatnich meczach z Asseco Gdynia i aktualna dobra passa w lidze oraz Pucharze Polski to nie jedyne powody, dla których Rottweilery stawiane są w roli faworytów pierwszego w nowym roku meczu. Na rywala trzeba jednak uważać, bo gdynianie grają mądrze, zdecydowanie i nikomu nie odpuszczają.

Asseco Gdynia to w minionych miesiącach najczęstszy, ale i najbardziej leżący Anwilowi przeciwnik. Po raz ostatni górą nad włocławianami był w drugim meczu ćwierćfinału mistrzostw Polski 2013. Od tego czasu, w Tauron Basket Lidze, Intermarché Basket Cup, a także w Kasztelan Basketball Cup, regularnie przegrywa. Jednakże, tym za co należy gdynian pochwalić jest ich organizacja gry. Mimo składu uzupełnionego młodymi i mało doświadczonymi zawodnikami, Asseco gra systemową, poukładaną koszykówkę. Jak to jednak zwykle bywa, medal ma dwie strony i owa mądrość gry stanowi jednocześnie pewien problem. Gdynianie są przewidywalni i trudno im zaskoczyć przeciwników w taki sposób w jaki robią to drużyny znane z tego, że opierają swoją grę na indywidualnych popisach liderów.

Anwil powinien wygrać starcie w Gdyni z jeszcze jednego powodu. Gdy spojrzeć w historię, to okazuje się, że włocławianie posiedli umiejętność rozstrzygania na swoją korzyść pierwszych meczów nowego roku. W ciągu ostatnich 13 lat wygrali aż 12 takich pojedynków, w tym również z Asseco, będącym w 2006 roku na fali wznoszącej.

Historia, choć ważna, nie jest głównym argumentem Anwilu przed niedzielnym meczem. Jak mówi Michał Sokołowski, włocławscy zawodnicy wierzą w swoje umiejętności sportowe: - Początek rozgrywek, ze względu na wąski skład, był dla nas bardzo trudny. Przegraliśmy kilka meczów, ale wiele się w nich nauczyliśmy. Teraz pozostaje tylko wykorzystywać to co wypracowaliśmy dotąd i szlifować szczegóły. Wiemy jak będzie grało Asseco i jak my musimy zagrać. Szczególną uwagę będzie trzeba poświęcić obronie, bo bez niej kilku graczy gospodarzy mogłoby „się otworzyć” i trzymać wynik dla gdynian. Dlatego twarda, zespołowa defensywa okaże się na pewno kluczem.-

Mecz, transmitowany przez Polsat Sport News jest ciekawy nie tylko przez wzgląd na rywalizację Anwilu z Asseco na przestrzeni ostatnich lat, ale również dlatego, że pokaże w jakim kierunku idą obie drużyny. Anwil od początku sezonu nie zmienia składu i grę usprawnia tylko poprzez treningi. Asseco ewoluuje, zatrudnia Litwina Ovidijusa Galdikasa i liczy na coraz lepsze wyniki.

Która taktyka okaże się skuteczniejsza w niedzielny wieczór? Zapraszamy przed telewizory. Początek meczu Asseco Gdynia – Anwil Włocławek o godz. 20:00.