Ferie w województwie kujawsko-pomorskim właśnie dobiegają końca, ale nie wszyscy smucą się z tego powodu… Są tacy uczniowie, którzy już nie mogą się doczekać, kiedy wrócą do szkoły i opowiedzą kolegom o swoich zimowych przygodach. Wśród nich jest dwoje młodych ludzi, którzy dzięki zaangażowaniu Anwilu Włocławek w akcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przeżyło wyjątkowe chwile w towarzystwie naszych koszykarzy.
Ferie w województwie kujawsko-pomorskim właśnie dobiegają końca, ale nie wszyscy smucą się z tego powodu… Są tacy uczniowie, którzy już nie mogą się doczekać, kiedy wrócą do szkoły i opowiedzą kolegom o swoich zimowych przygodach. Wśród nich jest dwoje młodych ludzi, którzy dzięki zaangażowaniu Anwilu Włocławek w akcję Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przeżyło wyjątkowe chwile w towarzystwie naszych koszykarzy.
Młody adept koszykówki, Stefan Marchlewski, odbył trening z Krzyśkiem Szubargą. 12-latek na co dzień trenuje w drużynie młodzików młodszych TKM-u, a dzięki licytacji otrzymał okazję poszerzenia swoich umiejętności. Odbył godzinne, indywidualne zajęcia pod okiem „Szubiego”. Zawodnik Anwilu był bardzo zadowolony z przebiegu treningu: Mam nadzieję, że udało mi się przekazać odrobinę ze swojego doświadczenia. W roli trenera wystąpiłem po raz pierwszy, ale chyba nie zawiodłem swojego podopiecznego. Było trochę koszykarskich sztuczek, rzutów, różnych zagrań. –
Zdolności trenerskie Krzyśka Szubargi docenił jego podopieczny. - To był bardzo fajny trening. Rzadko się zdarza okazja, żeby ćwiczyć razem z pierwszym rozgrywającym reprezentacji Polski, a w dodatku zawodnikiem Anwilu. Na początku byłem trochę spięty, ale z czasem się rozluźniłem. Najważniejsze, że osobiście poznałem Krzyśka Szubargę. Był bardzo miły i pokazał mi kilka ciekawych zagrań na boisku – skomentował Stefan.
Co ważne, jego rodzice zadbali o to, żeby z pomocą Anwilu rozwijał nie tylko umiejętności sportowe. Po zejściu z parkietu i skorzystaniu z szatni drużyny „Rottweilerów” Stefan odbył lekcję angielskiego pod okiem Alexa Dunna. Umiejętności ucznia zaskoczyły Amerykanina. – Mimo, że ma dwanaście lat, to niemal bezbłędnie rozwiązał test, który mu przygotowałem. Dodam, że był to taki test, jaki piszą polscy gimnazjaliści. Wielu zawodników w NBA nie zna angielskiego tak dobrze, więc kariera za oceanem stoi dla niego otworem – nie krył zdziwienia Dunn.
Nie mniej zadowolona była Kamila Stelmach, która spotkała się z Rashardem Sullivanem i Kamilem Chanasem, żeby odbyć mini turniej gier play-station. Dobra zabawa sprawiła, że wirtualna rywalizacja wykroczyła nawet poza przewidziane ramy czasowe. - Wiadomo, że przed spotkaniem z koszykarzami Anwilu można czuć lekką tremę, ale na szczęście ona szybko minęła. Kamil z Rashardem zaopiekowali się mną, pokazując, że są fajnymi, normalnymi ludźmi. Mistrzem gier komputerowych można chyba ogłosić Kamila. Widać, że spędza wiele godzin przy play-station – powiedziała zadowolona Kamila.
Biorąc udział we wszystkich wymienionych wydarzeniach koszykarze i zwycięzcy licytacji przyczynili się do zebrania pokaźnej sumy ponad 10 000 złotych dla WOŚP. Taką kwotę udało się przekazać włocławskiemu sztabowi ze zbiórki podczas meczu Anwilu z PBG Basketem 10 stycznia. Wszystkim szczodrym darczyńcom dziękujemy, a relacja z przebiegu pozostałych wylicytowanych wydarzeń już wkrótce.
Zdolności trenerskie Krzyśka Szubargi docenił jego podopieczny. - To był bardzo fajny trening. Rzadko się zdarza okazja, żeby ćwiczyć razem z pierwszym rozgrywającym reprezentacji Polski, a w dodatku zawodnikiem Anwilu. Na początku byłem trochę spięty, ale z czasem się rozluźniłem. Najważniejsze, że osobiście poznałem Krzyśka Szubargę. Był bardzo miły i pokazał mi kilka ciekawych zagrań na boisku – skomentował Stefan.
Co ważne, jego rodzice zadbali o to, żeby z pomocą Anwilu rozwijał nie tylko umiejętności sportowe. Po zejściu z parkietu i skorzystaniu z szatni drużyny „Rottweilerów” Stefan odbył lekcję angielskiego pod okiem Alexa Dunna. Umiejętności ucznia zaskoczyły Amerykanina. – Mimo, że ma dwanaście lat, to niemal bezbłędnie rozwiązał test, który mu przygotowałem. Dodam, że był to taki test, jaki piszą polscy gimnazjaliści. Wielu zawodników w NBA nie zna angielskiego tak dobrze, więc kariera za oceanem stoi dla niego otworem – nie krył zdziwienia Dunn.
Nie mniej zadowolona była Kamila Stelmach, która spotkała się z Rashardem Sullivanem i Kamilem Chanasem, żeby odbyć mini turniej gier play-station. Dobra zabawa sprawiła, że wirtualna rywalizacja wykroczyła nawet poza przewidziane ramy czasowe. - Wiadomo, że przed spotkaniem z koszykarzami Anwilu można czuć lekką tremę, ale na szczęście ona szybko minęła. Kamil z Rashardem zaopiekowali się mną, pokazując, że są fajnymi, normalnymi ludźmi. Mistrzem gier komputerowych można chyba ogłosić Kamila. Widać, że spędza wiele godzin przy play-station – powiedziała zadowolona Kamila.
Biorąc udział we wszystkich wymienionych wydarzeniach koszykarze i zwycięzcy licytacji przyczynili się do zebrania pokaźnej sumy ponad 10 000 złotych dla WOŚP. Taką kwotę udało się przekazać włocławskiemu sztabowi ze zbiórki podczas meczu Anwilu z PBG Basketem 10 stycznia. Wszystkim szczodrym darczyńcom dziękujemy, a relacja z przebiegu pozostałych wylicytowanych wydarzeń już wkrótce.