Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Dla kogo Puchar? Gramy ze Śląskiem

Środa, 15 Lutego 2012, 1:00, Michał Fałkowski

Śląsk Wrocław będzie dziś przeciwnikiem Anwilu w meczu ćwierćfinału Intermarché Basket Cup – Pucharu Polski 2012. Gra toczy się o wysoką stawkę, bo to jedno starcie zadecyduje o tym, kto otrzyma przepustkę do gry w turnieju finałowym. Koszykarze Anwilu są w bojowych nastrojach.

Śląsk Wrocław będzie dziś przeciwnikiem Anwilu w meczu ćwierćfinału Intermarché Basket Cup – Pucharu Polski 2012. Gra toczy się o wysoką stawkę, bo to jedno starcie zadecyduje o tym, kto otrzyma przepustkę do gry w turnieju finałowym. Koszykarze Anwilu są w bojowych nastrojach.
- Zależy nam na walce o wszystkie możliwe trofea. A Puchar Polski jest dla nas w tej chwili celem numer jeden. Musimy się mocno skoncentrować i po raz trzeci w tym sezonie pokonać Śląsk Wrocław – potwierdza swoje zaangażowanie John Allen. Obrońca jest teraz na fali, co udowodnił w meczu z AZS Politechniką. Zdobył 28 punktów, mimo że zaczynał spotkanie na ławce rezerwowych. Ze Śląskiem najwyraźniej również gra mu się dobrze, bo w pierwszym starciu rzucił mu 13 punktów (dokładając 8 zbiórek i 4 asysty), a w drugim 18 punktów (plus 4 zbiórki i 2 asysty). To daje podstawy, by twierdzić, że w ćwierćfinale Pucharu Polski również pokaże się z dobrej strony.

John Allen będzie ważnym zawodnikiem w meczu ze Śląskiem, ale jeszcze ciekawiej zapowiada się rywalizacja Krzysztofa Szubargi z Robertem Skibniewskim. Polscy rozgrywający przy okazji każdego meczu, w którym stają do bezpośredniej rywalizacji, starają się wspiąć na wyżyny umiejętności. Tak było na przykład w styczniu we Wrocławiu, gdzie Skibniewski nie zważając na fakt, iż musi grać pełne 40 minut, w każdej akcji mocno naciskał na Szubargę. A że „Szubi” nie należy do tych, którzy ustępują, to walka toczyła się na całego i tego również oczekujemy we Włocławku.

Do godz. 18.00, gdy rozpocznie się mecz, wszystkich nurtować będzie pytanie o to, czy zagrają wreszcie nasi podkoszowi. Corsley Edwards i Nick Lewis z powodu urazów odpoczywali przez ostatnie dwa tygodnie. Była to jednak tylko przerwa od gry. Obaj wrócili już bowiem do treningów i wiele wskazuje na to, że w środowy wieczór wzmocnią zespół Anwilu. Tym bardziej, że o sile Śląska stanowią wysocy Aleksandar Mladenović i Qa’rraan Calhoun. Trzeba mocnej odpowiedzi na ich dobrą grę, a to mogą zapewnić tylko takie kolosy jak Edwards i Lewis.

System rozgrywania Pucharu Polski nie różni się wiele od tego sprzed roku. Chcielibyśmy, żeby wyniki Anwilu również nie odbiegały od tamtego wzorca. Wtedy w ćwierćfinale pokonaliśmy Kotwicę Kołobrzeg, a w Final Four dotarliśmy do finału. Aby powtórzyć ten wyczyn, a najlepiej poprawić go, trzeba zacząć od zwycięstwa ze Śląskiem.

Zapraszamy do Hali Mistrzów, która dzisiejszego wieczora będzie żyła tradycyjną walką z wrocławianami oraz… rytmami walentynkowej piosenki Anwilu, pt. „My Girl”…

Początek spotkania o godz. 18.00. Bilety do nabycia w kasach Hali Mistrzów od godz. 16.00. Zachęcamy do udziału w widowisku!