Mimo, że Anwil Włocławek i Sportino Inowrocław znajdują się na dwóch przeciwnych biegunach tabeli PLK, to derby Kujaw, jak zwykle, wzbudzają duże emocje. Jednym z najciekawszych aspektów personalnych będzie występ inowrocławianina Krzysztofa Szubargi w doskonale znanej sobie hali, którą tym razem, spróbuje zdobyć z Anwilem. Ciekawie zapowiada się również rywalizacja szkoleniowców, którzy prywatnie są świetnymi przyjaciółmi, a w niedzielny wieczór staną przeciw sobie.
Mimo, że Anwil Włocławek i Sportino Inowrocław znajdują się na dwóch przeciwnych biegunach tabeli PLK, to derby Kujaw, jak zwykle, wzbudzają duże emocje. Jednym z najciekawszych aspektów personalnych będzie występ inowrocławianina Krzysztofa Szubargi w doskonale znanej sobie hali, którą tym razem, spróbuje zdobyć z Anwilem. Ciekawie zapowiada się również rywalizacja szkoleniowców, którzy prywatnie są świetnymi przyjaciółmi, a w niedzielny wieczór staną przeciw sobie.
Igor Griszczuk i Aleksander Krutikov znają się od wielu lat i niezmiennie darzą wielką sympatią. Obaj pochodzą z Białorusi, a swój drugi dom znaleźli w Polsce. Przyciągnął ich tutaj trenerski zawód, który z powodzeniem wykonują na Kujawach. Oczywiście trudno porównywać legendę sportową Igora Griszczuka we Włocławku z jakąkolwiek inną, ale trzeba oddać, że również Aleksander Krutikov ma swoją dobrą markę w Inowrocławiu. Mecz z Anwilem zainauguruje jego trzecie podejście do zespołu Sportino. W sezonie 2006/2007 na zapleczu ekstraklasy osiągnął z nim bilans 10-5, a rok temu w PLK, 10-18.
Tajemnicą poliszynela jest, że trenerzy Griszczuk i Krutikov konsultują się w wielu aspektach koszykarskiego fachu. Łączy ich również postać innego bohatera niedzielnego pojedynku, Krzysztofa Szubargi. Koszykarz Anwilu, któremu Igor Griszczuk powierza najważniejsze zadania na boisku jest odkryciem szkoleniowca Sportino. - Krzysiu jest teraz czołowym polskim rozgrywającym i w ogóle mnie to nie dziwi. On zawsze wyróżniał się charakterem oraz umiejętnością liderowania i wzorowego prowadzenia drużyny – zachwala włocławskiego lidera Aleksandar Krutikov.
Czy zatem to właśnie Szubarga przechyli szalę zwycięstwa na korzyść Anwilu? Wydaje się, że nie ma potrzeby, aby jeden zawodnik musiał przesądzać o wyniku niedzielnego meczu. Skład Anwilu jest lepszy na każdej pozycji i dlatego każdy powinien dołożyć swoją cegiełkę do ostatecznego rezultatu. Potwierdzają to słowa najskuteczniejszego ostatnio zawodnika Anwilu, Kamila Chanasa: W Inowrocławiu wszyscy musimy zagrać na miarę własnych umiejętności i zespołowością przezwyciężyć indywidualne popisy zawodników gospodarzy. Szans Sportino upatrywałbym jedynie w podporządkowaniu się myśli taktycznej nowego trenera. Jednak będzie o to bardzo trudno, bo nawyków nie zmienia się z dnia na dzień.
W ten sposób włocławski obrońca odnosi się do największego w tym sezonie problemu Sportino, czyli braku dyscypliny gry. Trener Andrzej Kowalczyk (drugi szkoleniowiec w tym sezonie po Mariuszu Karolu), za bardzo zaufał swoim gwiazdom. Brutalnie przekonał się, że wiele brakuje im do liderów pokroju Davida Logana, czy Michaela Wrighta, którzy niekiedy w pojedynkę potrafią zapewnić zwycięstwa swoim zespołom. Na nic się zdało 31 punktów Quintona Daya przeciw Kotwicy, 20 przeciw Polpharmie, 21 przeciw Polonii Azbud, czy 24 punkty Theodore Scotta przeciw AZS. Wszystkie te mecze Sportino przegrało i zajmuje obecnie ostatnie miejsce w tabeli.
Marzenia o utrzymaniu w lidze mogą się spełnić tylko pod warunkiem, że inowrocławianie wygrają o 3 mecze więcej niż poprzedzająca ich w tabeli Kotwica. W osiągnięciu tego celu być może pomogą roszady w składzie, których władze klubu nie wykluczają. W tej chwili najważniejsze jednak, by gracze Sporino doszli do siebie po grypie, która była powodem odwołania ostatniego meczu z Energą Czarnymi.
Mecz Sportino Inowrocław – Anwil Włocławek rozpocznie się w niedzielę o godz. 18.00. Bezpośrednią transmisję przeprowadzi Radio GRA.
Tajemnicą poliszynela jest, że trenerzy Griszczuk i Krutikov konsultują się w wielu aspektach koszykarskiego fachu. Łączy ich również postać innego bohatera niedzielnego pojedynku, Krzysztofa Szubargi. Koszykarz Anwilu, któremu Igor Griszczuk powierza najważniejsze zadania na boisku jest odkryciem szkoleniowca Sportino. - Krzysiu jest teraz czołowym polskim rozgrywającym i w ogóle mnie to nie dziwi. On zawsze wyróżniał się charakterem oraz umiejętnością liderowania i wzorowego prowadzenia drużyny – zachwala włocławskiego lidera Aleksandar Krutikov.
Czy zatem to właśnie Szubarga przechyli szalę zwycięstwa na korzyść Anwilu? Wydaje się, że nie ma potrzeby, aby jeden zawodnik musiał przesądzać o wyniku niedzielnego meczu. Skład Anwilu jest lepszy na każdej pozycji i dlatego każdy powinien dołożyć swoją cegiełkę do ostatecznego rezultatu. Potwierdzają to słowa najskuteczniejszego ostatnio zawodnika Anwilu, Kamila Chanasa: W Inowrocławiu wszyscy musimy zagrać na miarę własnych umiejętności i zespołowością przezwyciężyć indywidualne popisy zawodników gospodarzy. Szans Sportino upatrywałbym jedynie w podporządkowaniu się myśli taktycznej nowego trenera. Jednak będzie o to bardzo trudno, bo nawyków nie zmienia się z dnia na dzień.
W ten sposób włocławski obrońca odnosi się do największego w tym sezonie problemu Sportino, czyli braku dyscypliny gry. Trener Andrzej Kowalczyk (drugi szkoleniowiec w tym sezonie po Mariuszu Karolu), za bardzo zaufał swoim gwiazdom. Brutalnie przekonał się, że wiele brakuje im do liderów pokroju Davida Logana, czy Michaela Wrighta, którzy niekiedy w pojedynkę potrafią zapewnić zwycięstwa swoim zespołom. Na nic się zdało 31 punktów Quintona Daya przeciw Kotwicy, 20 przeciw Polpharmie, 21 przeciw Polonii Azbud, czy 24 punkty Theodore Scotta przeciw AZS. Wszystkie te mecze Sportino przegrało i zajmuje obecnie ostatnie miejsce w tabeli.
Marzenia o utrzymaniu w lidze mogą się spełnić tylko pod warunkiem, że inowrocławianie wygrają o 3 mecze więcej niż poprzedzająca ich w tabeli Kotwica. W osiągnięciu tego celu być może pomogą roszady w składzie, których władze klubu nie wykluczają. W tej chwili najważniejsze jednak, by gracze Sporino doszli do siebie po grypie, która była powodem odwołania ostatniego meczu z Energą Czarnymi.
Mecz Sportino Inowrocław – Anwil Włocławek rozpocznie się w niedzielę o godz. 18.00. Bezpośrednią transmisję przeprowadzi Radio GRA.