Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Czyje zęby ostrzejsze?

Piątek, 05 Grudnia 2014, 9:11, Michał Fałkowski

W meczu 10. kolejki TBL Anwil Włocławek podejmie w Hali Mistrzów Energę Czarnych Słupsk. Wyżej w tabeli o cztery pozycje są póki co obecnie goście z Pomorza, ale zawodnicy Predraga Krunicia zamierzają zmienić tę sytuację. I pokazać, że kły Rottweilerów są ostrzejsze, niż Czarnych Panter.

Nie chcemy zaklinać rzeczywistości, więc zwycięstwo z Wikaną Start Lublin nie przesłoniło nam słabego początku sezonu. Jednocześnie jednak wygrana nad beniaminkiem to kontynuacja dobrych sygnałów, jakie otrzymywaliśmy już od pewnego czasu od zawodników Anwilu Włocławek.

Odkąd trener Predrag Krunić przybył na Kujawy, nie do poznania zmienił się rozgrywający Deonta Vaughn. Na początku rozgrywek Amerykanin wyróżniał się przede wszystkim pasywnością i złą decyzyjnością na parkiecie, ale teraz to już przeszłość. 28-latek z meczu na mecz staje się coraz pewniejszym punktem drużyny i jako lider, od pięciu kolejek poprawia swoje zdobycze punktowe (kolejno 5, 14, 16, 20 i 24 oczka). Wreszcie jest zaangażowany, wreszcie jest agresywny i wreszcie zaczął stawać na linii rzutów wolnych po wymuszonych faulach.

Coraz więcej drużyna zyskuje również od niestabilnego i chimerycznego w październiku Chase’a Simona. Zwinny skrzydłowy, który lubi mówić o sobie, że na parkiecie nie ma rzeczy, której by nie umiał zrobić, lublinianom zaaplikował aż 20 punktów, a ponadto miał cztery asysty, trzy zbiórki i dwa przechwyty. Co ważniejsze, aż dziewięć oczek Amerykanin zdobył w kluczowym momencie spotkania, a więc gdy na początku czwartej kwarty rywale wyszli na prowadzenie.

I wreszcie trzeci element sukcesu w Lublinie, czyli solidny niczym niemieckie auto, Konrad Wysocki. Urodzony w Gliwicach skrzydłowy cały czas prezentuje co prawda wyrównany poziom, ale w minioną sobotę zagrał niemalże perfekcyjnie: 19 punktów, dziewięć zbiórek i wreszcie bardzo dobra skuteczność zza łuku (przed meczem z Wikaną tylko 6/25), czyli trzy celne próby na cztery rzuty.

Dlaczego piszemy o tych trzech zawodnikach? Dlatego, że Anwil Włocławek, nadal patrzący ze zgrozą w tabelę, potrzebuje liderów, którzy wyprowadzą zespół na prostą. Liderów, którzy nie będą bali się wziąć piłki w swoje ręce w trudnym momencie i umieścić ją w koszu i jednocześnie liderów, którzy swoją grą napędzą resztę zespołu. Anwil potrzebuje stabilnych liderów, będących w stanie poprowadzić zespół do zwycięstw seriami. Bo jakkolwiek tragikomicznie to brzmi, włocławianie nie wygrali jeszcze w tym sezonie w Hali Mistrzów i nie wygrali nawet dwóch meczów w rzędu.

W sobotę włocławianie zmierzą się w pojedynku z Energą Czarnymi Słupsk. Albo jak ktoś woli animalistyczne nazewnictwo: Rottweilery zetrą z Czarnymi Panterami w starciu o to, kto ma ostrzejsze kły. Słupszczanie to specyficzny zespół, gdyż trener Dejan Mijatović zdecydowanie oddzielił zawodników, co do których ma bezgraniczne zaufanie (Kyle Shiloh, William Franklin, Karol Gruszecki, Bojan Trajkovski) od tych, którym ufa mniej i pozwala grać tylko epizody (Tomasz Śnieg, Kacper Borowski, Michał Nowakowski).

Vaughn przeciwko Franklinowi, Simon kontra Shiloh, Wysocki versus Trajkovski. Emocji na pewno nie zabraknie, a pewne jest tylko jedno: wygra to stado, którego większy apetyt na wygraną pokaże lider.

Mecz Anwil Włocławek – Energa Czarni Słupsk rozpocznie się w sobotę, o godz. 18:00. Płatny przekaz wideo na www.emocje.tv, bezpłatna transmisja radiowa na www.wloclawek.info.pl.