Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Czas na wygraną w Zielonej Górze

Środa, 13 Marca 2013, 1:00, Michał Fałkowski

- W „szóstkach”, bardziej niż w jakiejkolwiek innej fazie sezonu, liczyć się będzie mocna psychika. Zaczynamy grać często, z wszystkimi najsilniejszymi rywalami, i nie możemy pozwolić sobie na huśtawki nastrojów po zwycięstwach albo porażkach – mówi kapitan Anwilu, Krzysztof Szubarga. Dziś o 19:30 nasz zespół zmierzy się ze Stelmetem Zielona Góra.

- W „szóstkach”, bardziej niż w jakiejkolwiek innej fazie sezonu, liczyć się będzie mocna psychika. Zaczynamy grać często, z wszystkimi najsilniejszymi rywalami, i nie możemy pozwolić sobie na huśtawki nastrojów po zwycięstwach albo porażkach – mówi kapitan Anwilu, Krzysztof Szubarga. Dziś o 19:30 nasz zespół zmierzy się ze Stelmetem Zielona Góra.
Rywal, z którym inaugurujemy rozgrywki drugiego etapu Tauron Basket Ligi jest bardzo niewygodny. Odkąd w 2010 roku zielonogórzanie znów zameldowali się w ekstraklasie, Anwil wygrał z nimi tylko dwa razy przy sześciu porażkach. Co więcej, nie udało się ani razu triumfować na parkiecie Stelmetu. Już tych kilka faktów świadczy, jakiego kalibru zadanie czeka włocławian.

Kapitan Anwilu, Krzysztof Szubarga liczy jednak, że ostatnie dwie wygrane pozwoliły zbudować większą pewność siebie, która pomoże w nadchodzących trudnych meczach. - W „szóstkach”, bardziej niż w jakiejkolwiek innej fazie sezonu, liczyć się będzie mocna psychika. Zaczynamy grać często, z wszystkimi najsilniejszymi rywalami, i nie możemy pozwolić sobie na huśtawki nastrojów po zwycięstwach albo porażkach. Wiara w siebie i w możliwość wygranej w każdych warunkach, na każdym parkiecie, będą kluczowe.-

Innym kluczem do pierwszej wygranej w Zielonej Górze może być postawa wysokich. Zanosi się na to, że w drużynie gospodarzy nadal niezdolny do gry będzie Oliver Stević (kontuzja palca podczas treningu) i pod koszem Stelmet będzie musiał eksperymentować. Dejan Borovnjak, choć ma aż 207 cm wzrostu, to jednak wyraźnie woli grać na pozycji silnego skrzydłowego. Jego zmiennikami na „piątce” też będą skrzydłowi. W Anwilu do pełni zdrowia wciąż nie wrócił Adam Łapeta i on również nie zagra w środowym pojedynku. Na szczęście, jak zwykle bardzo zmotywowany jest Seid Hajrić, a po dobrym ostatnim meczu nowe siły wstąpiły w Mateusza Bartosza. Solidnie prezentuje się również forma Rubena Boykina.

- Szkoda, że Adam Łapeta nie zdążył wyleczyć urazu do końca, ale nawet bez niego jesteśmy silni pod koszem. Czuję natomiast, że nasi wysocy cały czas potrzebują nabrać pewności siebie. Dobry mecz z silnym rywalem na pewno bardzo by im w tym pomógł. Ze Stelmetem czeka nas trudna przeprawa i jakiś błysk ze strony koszykarzy podkoszowych może się okazać argumentem na wagę zwycięstwa. Liczę, że bez względu na to, czy zagra Stević, czy nie, nasi wysocy znajdą sposób na zdobywanie punktów i na dobrą pomoc w obronie – mówi Krzysztof Szubarga.

Środowy pojedynek będzie miał dodatkowy „smaczek” w postaci występu Łukasza Seweryna, który jeszcze w poprzednim starciu Anwilu ze Stelmetem reprezentował barwy włocławian. Dziś polski obrońca jest ważnym ogniwem drużyny Mihailo Uvalina i zapewne postara się pokazać, że w sporcie nie ma sentymentów…


Mecz Stelmet Zielona Góra – Anwil Włocławek rozpocznie się o godz. 19:30. Bezpośrednią transmisję przeprowadzi TVP Sport. Relacja ze spotkania na żywo również w Radio GRA.