Trener Milija Bogicević i Prezes Zarządu WTK S.S.A. Arkadiusz Lewandowski wzięli dziś udział w spotkaniu z dziennikarzami. Szkoleniowiec Anwilu podał nazwiska swoich asystentów oraz nakreślił cele na najbliższe dni: Chcę odblokować psychicznie koszykarzy, którzy w tej chwili wykorzystują zaledwie 10 procent swojego potencjału. –
Trener Milija Bogicević i Prezes Zarządu WTK S.S.A. Arkadiusz Lewandowski wzięli dziś udział w spotkaniu z dziennikarzami. Szkoleniowiec Anwilu podał nazwiska swoich asystentów oraz nakreślił cele na najbliższe dni: Chcę odblokować psychicznie koszykarzy, którzy w tej chwili wykorzystują zaledwie 10 procent swojego potencjału. –
Trener Milija Bogicević otrzymał pełną możliwość wyboru asystentów i postawił na duet Marcin Woźniak – Andrzej Pluta. Wybrał zatem szkoleniowców, którzy pracowali z drużyną i znają jej plusy i minusy. – Podoba mi się praca, jaką wykonywał dotąd Marcin Woźniak. Dalej będzie zajmował się skautingiem i pomagał w prowadzeniu treningów. Myślę też, że pora dać większą szansę Andrzejowi Plucie, który musi odgrywać ważniejszą rolę w Anwilu – stwierdził szkoleniowiec.
Na pytanie dziennikarzy o problemy, które dostrzega w drużynie na pierwszym miejscu wymienił kwestie mentalne. – Moim zadaniem jest odbudowanie psychiczne tego zespołu. (…) Powiedziałem zawodnikom, że koniec z ukrywaniem problemów. Oni muszą mi pomóc i zgodzić się na dobrą komunikację pomiędzy sztabem szkoleniowym a drużyną. –
Trener Milija Bogicević przyznał, że z dotychczasowych obserwacji wynika, iż Anwil prezentuje solidną defensywę, ale jego największy problem tkwi w ataku. - Zawodnicy są dobrze przygotowani fizycznie i gotowi do wypełniania swoich zadań w obronie, która jest poukładana. Teraz trzeba znaleźć jeszcze odpowiednie rozwiązania w ataku. Chciałbym poszukać właściwego balansu pomiędzy grą na obwodzie i pod koszem.-
Nowy szkoleniowiec nie wahał się podjęcia pracy we Włocławku, gdyż jak twierdzi, Anwil to marka, której się nie odmawia, a poza tym właściwe sprecyzowanie problemów pozwoli drużynie wyjść z dołka. - W tym zespole jest potencjał, ale zawodnicy są bardzo spięci. Chcę odblokować psychicznie koszykarzy, którzy w tej chwili wykorzystują zaledwie 10 procent swojego potencjału. Taka sytuacja mogła się przydarzyć w jednym, czy dwóch meczach, ale nie powinna trwać tak długo. Myślę, że gdyby nie zdecydowane działanie klubu mogłoby być jeszcze gorzej. Teraz pozostaje mi wierzyć, że mam wystarczająco doświadczenia, żeby odbudować tę drużynę. Liczę, że będę potrafił nawiązać dobry kontakt z koszykarzami i znów przekonać ich, że koszykówka może dawać radość. –
O konsekwencjach słabych wyników, które dotknęły cały zespół poinformował prezes Arkadiusz Lewandowski. – Za miesiąc październik Zarząd Klubu nałożył kary finansowe na zawodników. Jednocześnie wszyscy oni są do dyspozycji trenera i to on ustala z kim chce dalej pracować. Wszelkie decyzje dotyczące personaliów koszykarzy będą podejmowane przez niego i to on będzie odpowiadać za zespół. –
Prezes WTK S.S.A. zapewnił jednocześnie, że wszystkie dokonane dotąd ruchy kadrowe mieszczą się w ramach budżetu klubu i nie został on nadwyrężony m.in. dzięki honorowej postawie trenera Dainiusa Adomaitisa. Szkoleniowiec rozstał się z Anwilem po dżentelmeńsku, biorąc na siebie całą odpowiedzialność za dotychczasowe rezultaty.
Przed nowym trenerem, Miliją Bogiceviciem, postawiono cel jak najszybszej poprawy wyników. Pierwsza okazja ku temu nadarzy się już w najbliższą sobotę w Starogardzie Gdańskim.
Na pytanie dziennikarzy o problemy, które dostrzega w drużynie na pierwszym miejscu wymienił kwestie mentalne. – Moim zadaniem jest odbudowanie psychiczne tego zespołu. (…) Powiedziałem zawodnikom, że koniec z ukrywaniem problemów. Oni muszą mi pomóc i zgodzić się na dobrą komunikację pomiędzy sztabem szkoleniowym a drużyną. –
Trener Milija Bogicević przyznał, że z dotychczasowych obserwacji wynika, iż Anwil prezentuje solidną defensywę, ale jego największy problem tkwi w ataku. - Zawodnicy są dobrze przygotowani fizycznie i gotowi do wypełniania swoich zadań w obronie, która jest poukładana. Teraz trzeba znaleźć jeszcze odpowiednie rozwiązania w ataku. Chciałbym poszukać właściwego balansu pomiędzy grą na obwodzie i pod koszem.-
Nowy szkoleniowiec nie wahał się podjęcia pracy we Włocławku, gdyż jak twierdzi, Anwil to marka, której się nie odmawia, a poza tym właściwe sprecyzowanie problemów pozwoli drużynie wyjść z dołka. - W tym zespole jest potencjał, ale zawodnicy są bardzo spięci. Chcę odblokować psychicznie koszykarzy, którzy w tej chwili wykorzystują zaledwie 10 procent swojego potencjału. Taka sytuacja mogła się przydarzyć w jednym, czy dwóch meczach, ale nie powinna trwać tak długo. Myślę, że gdyby nie zdecydowane działanie klubu mogłoby być jeszcze gorzej. Teraz pozostaje mi wierzyć, że mam wystarczająco doświadczenia, żeby odbudować tę drużynę. Liczę, że będę potrafił nawiązać dobry kontakt z koszykarzami i znów przekonać ich, że koszykówka może dawać radość. –
O konsekwencjach słabych wyników, które dotknęły cały zespół poinformował prezes Arkadiusz Lewandowski. – Za miesiąc październik Zarząd Klubu nałożył kary finansowe na zawodników. Jednocześnie wszyscy oni są do dyspozycji trenera i to on ustala z kim chce dalej pracować. Wszelkie decyzje dotyczące personaliów koszykarzy będą podejmowane przez niego i to on będzie odpowiadać za zespół. –
Prezes WTK S.S.A. zapewnił jednocześnie, że wszystkie dokonane dotąd ruchy kadrowe mieszczą się w ramach budżetu klubu i nie został on nadwyrężony m.in. dzięki honorowej postawie trenera Dainiusa Adomaitisa. Szkoleniowiec rozstał się z Anwilem po dżentelmeńsku, biorąc na siebie całą odpowiedzialność za dotychczasowe rezultaty.
Przed nowym trenerem, Miliją Bogiceviciem, postawiono cel jak najszybszej poprawy wyników. Pierwsza okazja ku temu nadarzy się już w najbliższą sobotę w Starogardzie Gdańskim.