Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Bałkański rywal Anwilu

Czwartek, 11 Października 2012, 1:00, Michał Fałkowski

W trzeciej kolejce Tauron Basket Ligi Anwil Włocławek zmierzy się w wyjazdowym meczu z PGE Turowem Zgorzelec. Choć obydwa zespoły mocno zmieniły się w czasie wakacji, to spotkanie można traktować jako rewanż za ostatni ćwierćfinał play-off. Z uwagi na występy PGE Turowa w VTB, pojedynek odbędzie się już w piątek, 12 października.

W trzeciej kolejce Tauron Basket Ligi Anwil Włocławek zmierzy się w wyjazdowym meczu z PGE Turowem Zgorzelec. Choć obydwa zespoły mocno zmieniły się w czasie wakacji, to spotkanie można traktować jako rewanż za ostatni ćwierćfinał play-off. Z uwagi na występy PGE Turowa w VTB, pojedynek odbędzie się już w piątek, 12 października.
Po stronie Anwilu tylko Krzszysztof Szubarga, Seid Hajrić i Kamil Maciejewski uczestniczyli w ostatnim ćwierćfinale mistrzostw Polski, gdy PGE Turów pokonał włocławian 3:1. W ekipie ze Zgorzelca koszykarzy z takim doświadczeniem jest więcej, ale zmienił się trener i tutaj również można mówić, że mamy do czynienia z zupełnie nowym zespołem. Niemniej, nie zmienia to faktu, że wszyscy pamiętają wynik kwietniowej konfrontacji i teraz będą chcieli się do niego odnieść. Zamiarem Anwilu jest wygrana w myśl zasady „jesteś tak dobry jak twój ostatni mecz”, celem gospodarzy jest z kolei potwierdzenie swojej przewagi.

Jak wspomniano wyżej, PGE Turów sięgnął przed tym sezonem po trenera Miodraga Rajkovicia, który wcześniej prowadził Śląsk Wrocław. Serb, jako że ze Zgorzelca na Bałkany ma bliżej niż z jakiegokolwiek innego koszykarskiego miasta w Polsce, postanowił oprzeć swój zespół na zawodnikach z południa Europy. Zatrudnił więc Vukasina Aleksicia, rozgrywającego, który ma być czarnym koniem drużyny, ale póki co spisuje się co najwyżej średnio. Sięgnął po Djordje Micicia, świetnego strzelca z poznańskiego PBG Basketu. Ściągnął też Ivana Opacaka, doświadczonego chorwackiego skrzydłowego, który na pewno będzie silnym punktem drużyny. Zadbał również o miejsce dla Ivana Zigeranovicia, potężnego środkowego, legitymującego się solidną grą w Zgorzelcu w sezonie 2010/2011.

Bałkański zaciąg, a właściwie w większym stopniu znani w Zgorzelcu Chyliński, Cel i Jackson, zapewnili czarno-zielonym udaną inaugurację rozgrywek TBL. Ich zespół pokonał Rosę i Energę Czarnych, nie pozostawiając złudzeń, że Turów niezmiennie od lat jest drużyną celującą w medale. Morale zespołu mogła natomiast osłabić poniedziałkowa przegrana z estońskim Kalevem Tallin w Zjednoczonej Lidze VTB. Zgorzelczanie byli o włos od sukcesu, ale pozwolili Keithowi McLeodowi oddać celny rzut równo z końcową syreną i spotkanie zakończyło się rezultatem 81:80 dla Kaleva.

Czy Anwil będzie potrafił skorzystać z tego zasiewu niepewności koszykarzy Turowa? To byłaby dobra taktyka. Od początku meczu przycisnąć na tyle, żeby gospodarze nie byli w stanie na nowo uwierzyć w siebie. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. – Turów to doświadczona drużyna, która wychodziła już z większych opresji i wystarczy tu sobie przypomnieć ubiegły sezon. Nie zmienia to faktu, że jedziemy do Zgorzelca głodni zwycięstwa. Naszą siłą powinna być obrona. Jesteśmy zdrowi i czujemy się dobrze fizycznie. Pokazaliśmy już, że potrafimy przycisnąć rywali i postawić zarówno wysoką defensywę, jak i poradzić sobie z graniem strefą – powiedział kapitan Anwilu, Krzysztof Szubarga.

Anwil jedzie do Zgorzelca w komplecie. Coraz bardziej w zespół zaczyna  wpajać się Tony Weeden, nad skuteczniejszą grą pracują wysocy Wright i Bartosz, a rzuty z dystansu trenują obwodowi. Ten ostatni element musi zostać poprawiony natychmiast, bo bez trafień zza linii 6.75 nie można myśleć o pokonaniu tak topowego zespołu jak PGE Turów. Na szczęście włocławscy koszykarze są pełni zapału do pracy na treningach i oddawania tego co tam się nauczyli w meczach. Drużyna cały czas się zgrywa, ale już widać, że ambicja i duży wysiłek wkładany w każdy pojedynek będzie jej domeną.

Mecz z PGE Turowem Zgorzelec zostanie rozegrany wyjątkowo w piątek 12 października o godz. 19.00. Powodem wyjątkowego terminu jest fakt, że w niedzielę czarno-zielonych czeka spotkanie z Chimki Moskwa w Hali Orbita we Wrocławiu. Oby tylko niedziela była dla zgorzelczan…


Transmisja z pojedynku PGE Turów - Anwil w Radiu GRA.