Anwil Włocławek po raz drugi pokonał Polpharmę Starogard Gdański, tym razem 86:72 w półfinałowej rywalizacji w Hali Mistrzów. Włocławianie w stu procentach wykorzystali przewagę własnego parkietu i do awansu do finału ekipie Igora Griszczuka brakuje już tylko jednej wygranej.
Anwil Włocławek po raz drugi pokonał Polpharmę Starogard Gdański, tym razem 86:72 w półfinałowej rywalizacji w Hali Mistrzów. Włocławianie w stu procentach wykorzystali przewagę własnego parkietu i do awansu do finału ekipie Igora Griszczuka brakuje już tylko jednej wygranej.
W pierwszym meczu półfinału pomiędzy Anwilem Włocławek i Polpharmą Starogard Gdański włocławianie świetnie ograniczyli poczynania lidera gości, Patricka Okafora. Trener Bogicević powtarzał po tamtym meczu, że taktyka jego zespołu będzie podobna i że nadal będą grać na Nigeryjczyka. I tak też było. Okafor już w pierwszej akcji zdobył dwa punkty z faulem, ale Anwil nic sobie z tego nie robił. Celnie z dystansu rzucił Mujo Tuljković i było 6:3 dla gospodarzy.
To był tylko początek dobrej gry włocławian w pierwszej kwarcie. Podobnie jak w meczu otwierającym tę serię Polpharma miała duże problemy ze zdobywanie punktów, zupełnie przeciwnie do gospodarzy. Anwil co i rusz dziurawił kosz rywali z akcji, albo z linii rzutów wolnych i po niespełna siedmiu minutach meczu było już 12:4 dla drużyny trenera Igora Griszczuka. Gdy przewaga Anwilu sięgnęła 10 punktów (18:8) do zdobywania punktów ponownie włączył się Okafor. Podkoszowy Polpharmy dwa razy trafił spod kosza, a także wykorzystał cztery rzuty wolne, co sprawiło, że już w pierwszej kwarcie miał na swoim koncie 10 punktów (z 12 całej drużyny).
Polpharma goniła i już na początku drugiej części meczu zniwelowała straty do zaledwie dwóch punktów (20:18). Wtedy swoje pięć minut miał Kamil Chanas. Rezerwowy rzucający Anwilu zdobył pięć punktów z rzędu, dzięki czemu włocławianie ponownie zbudowali kilka punktów przewagi i prowadzili 25:18. Starogardzianie i to odrobili (25:23), ale na posterunku ponownie stał Chanas, który dorzucił kolejne cztery punkty.
Wyrównana walka trwała w najlepsze. Jeszcze przed przerwą oba zespoły wymieniły ciosy w postaci rzutów z dystansu. Gdy trójkę trafił Dru Joyce i Anwil prowadził 34:26 wydawało się, że gospodarze zaczną odskakiwać. Po chwili jednak zza łuku rzucił Piotr Dąbrowski i Polpharma nadal była blisko włocławian. Po 20 minutach gry Anwil prowadził 36:32.
Wraz z początkiem drugiej połowy gospodarze zaczęli odskakiwać. Anwil zdobył dziesięć punktów przy zaledwie dwóch ze strony Polpharmy w pierwszych trzech minutach trzeciej kwarty i prowadzenie miejscowych osiągnęło 12 punktów (46:34). Świetną partię rozgrywał kapitan Anwilu, Andrzej Pluta. Rzucający Anwilu zdobył siedem z pierwszych 11 punktów dla włocławian w tej części meczu i było już 49:36. Najbardziej doświadczony koszykarz w składzie trenera Griszczuka kontynuował swój strzelecki koncert i po jego trójce było już 58:43. W całej trzeciej kwarcie Pluta zdobył aż 12 punktów. A gdy akcję 3+1 wykorzystał Mujo Tuljković przewaga gospodarzy sięgnęła aż 19 punktów (64:45).
– Brawa dla Andrzeja Pluty, należą mu się ogromne słowa uznania. Takie mecze jak ten pokazują, dlaczego marka Pluty tak długo istnieje na polskim rynku koszykarskim. To właśnie on w pewnym momencie pociągnął Anwil do przodu i dał mu sygnał do ataku – chwalił koszykarza Anwilu trener Bogicević. – Cieszę się, że ktoś tak uważa. Dla sportowca najważniejsze jest, jak ktoś docenia jego poziom sportowy – komentował Pluta.
Przegrywający wysoko goście zaczęli być coraz bardziej sfrustrowani. Faulem niesportowym ukarany został Patrick Okafor, a dwa rzuty wolne wykorzystał Pluta i gospodarze prowadzili 70:49. Od tego momentu niemal wszyscy zgromadzeni w Hali Mistrzów wiedzieli, że Anwil już tego spotkania nie przegra. Gospodarze w końcówce bawili się już grą, osiągając m.in. najwyższe prowadzenie w tym meczu 76:54. Ostatecznie Anwil zwyciężył 86:72 i jest już o krok od finału Tauron Basket Ligi.
Anwil Włocławek - Polpharma Starogard Gdański 86:72 (20:12, 16:20, 30:17, 20:23)
Anwil: Andrzej Pluta 20, Kamil Chanas 12, Mujo Tuljkovic 11, Krzysztof Szubarga 11, Alex Dunn 9, Dru Joyce 8, Nikola Jovanovic 7, Rashard Sullivan 4, Bartłomiej Wołoszyn 2, Brett Winkelman 2.
Polpharma: Patrick Okafor 18, Tony Weeden 13, Uros Mirkovic 12, Tomasz Ochońko 10, Łukasz Wiśniewski 9, Łukasz Majewski 5, Piotr Dąbrowski 3, Damian Kulig 2, Błażej Rabe 0.
PEŁNE STATYSTYKI
Stan rywalizacji: 2:0 dla Anwilu Włocławek
W pierwszym meczu półfinału pomiędzy Anwilem Włocławek i Polpharmą Starogard Gdański włocławianie świetnie ograniczyli poczynania lidera gości, Patricka Okafora. Trener Bogicević powtarzał po tamtym meczu, że taktyka jego zespołu będzie podobna i że nadal będą grać na Nigeryjczyka. I tak też było. Okafor już w pierwszej akcji zdobył dwa punkty z faulem, ale Anwil nic sobie z tego nie robił. Celnie z dystansu rzucił Mujo Tuljković i było 6:3 dla gospodarzy.
To był tylko początek dobrej gry włocławian w pierwszej kwarcie. Podobnie jak w meczu otwierającym tę serię Polpharma miała duże problemy ze zdobywanie punktów, zupełnie przeciwnie do gospodarzy. Anwil co i rusz dziurawił kosz rywali z akcji, albo z linii rzutów wolnych i po niespełna siedmiu minutach meczu było już 12:4 dla drużyny trenera Igora Griszczuka. Gdy przewaga Anwilu sięgnęła 10 punktów (18:8) do zdobywania punktów ponownie włączył się Okafor. Podkoszowy Polpharmy dwa razy trafił spod kosza, a także wykorzystał cztery rzuty wolne, co sprawiło, że już w pierwszej kwarcie miał na swoim koncie 10 punktów (z 12 całej drużyny).
Polpharma goniła i już na początku drugiej części meczu zniwelowała straty do zaledwie dwóch punktów (20:18). Wtedy swoje pięć minut miał Kamil Chanas. Rezerwowy rzucający Anwilu zdobył pięć punktów z rzędu, dzięki czemu włocławianie ponownie zbudowali kilka punktów przewagi i prowadzili 25:18. Starogardzianie i to odrobili (25:23), ale na posterunku ponownie stał Chanas, który dorzucił kolejne cztery punkty.
Wyrównana walka trwała w najlepsze. Jeszcze przed przerwą oba zespoły wymieniły ciosy w postaci rzutów z dystansu. Gdy trójkę trafił Dru Joyce i Anwil prowadził 34:26 wydawało się, że gospodarze zaczną odskakiwać. Po chwili jednak zza łuku rzucił Piotr Dąbrowski i Polpharma nadal była blisko włocławian. Po 20 minutach gry Anwil prowadził 36:32.
Wraz z początkiem drugiej połowy gospodarze zaczęli odskakiwać. Anwil zdobył dziesięć punktów przy zaledwie dwóch ze strony Polpharmy w pierwszych trzech minutach trzeciej kwarty i prowadzenie miejscowych osiągnęło 12 punktów (46:34). Świetną partię rozgrywał kapitan Anwilu, Andrzej Pluta. Rzucający Anwilu zdobył siedem z pierwszych 11 punktów dla włocławian w tej części meczu i było już 49:36. Najbardziej doświadczony koszykarz w składzie trenera Griszczuka kontynuował swój strzelecki koncert i po jego trójce było już 58:43. W całej trzeciej kwarcie Pluta zdobył aż 12 punktów. A gdy akcję 3+1 wykorzystał Mujo Tuljković przewaga gospodarzy sięgnęła aż 19 punktów (64:45).
– Brawa dla Andrzeja Pluty, należą mu się ogromne słowa uznania. Takie mecze jak ten pokazują, dlaczego marka Pluty tak długo istnieje na polskim rynku koszykarskim. To właśnie on w pewnym momencie pociągnął Anwil do przodu i dał mu sygnał do ataku – chwalił koszykarza Anwilu trener Bogicević. – Cieszę się, że ktoś tak uważa. Dla sportowca najważniejsze jest, jak ktoś docenia jego poziom sportowy – komentował Pluta.
Przegrywający wysoko goście zaczęli być coraz bardziej sfrustrowani. Faulem niesportowym ukarany został Patrick Okafor, a dwa rzuty wolne wykorzystał Pluta i gospodarze prowadzili 70:49. Od tego momentu niemal wszyscy zgromadzeni w Hali Mistrzów wiedzieli, że Anwil już tego spotkania nie przegra. Gospodarze w końcówce bawili się już grą, osiągając m.in. najwyższe prowadzenie w tym meczu 76:54. Ostatecznie Anwil zwyciężył 86:72 i jest już o krok od finału Tauron Basket Ligi.
Anwil Włocławek - Polpharma Starogard Gdański 86:72 (20:12, 16:20, 30:17, 20:23)
Anwil: Andrzej Pluta 20, Kamil Chanas 12, Mujo Tuljkovic 11, Krzysztof Szubarga 11, Alex Dunn 9, Dru Joyce 8, Nikola Jovanovic 7, Rashard Sullivan 4, Bartłomiej Wołoszyn 2, Brett Winkelman 2.
Polpharma: Patrick Okafor 18, Tony Weeden 13, Uros Mirkovic 12, Tomasz Ochońko 10, Łukasz Wiśniewski 9, Łukasz Majewski 5, Piotr Dąbrowski 3, Damian Kulig 2, Błażej Rabe 0.
PEŁNE STATYSTYKI
Stan rywalizacji: 2:0 dla Anwilu Włocławek