Tydzień przed Wielkim Piątkiem, Anwil Włocławek zagra na swoim parkiecie z Energą Czarnymi Słupsk. Hala Mistrzów czeka na efektowną i skuteczną grę Rottweilerów oraz liczy na spektakl emocji w wykonaniu Andreja Urlepa. Nie tylko ze względu na jego osobę, zapowiada się ciekawe widowisko.
Tydzień przed Wielkim Piątkiem, Anwil Włocławek zagra na swoim parkiecie z Energą Czarnymi Słupsk. Hala Mistrzów czeka na efektowną i skuteczną grę Rottweilerów oraz liczy na spektakl emocji w wykonaniu Andreja Urlepa. Nie tylko ze względu na jego osobę, zapowiada się ciekawe widowisko.
Kiedy pod koniec stycznia Andrej Urlep obejmował drużynę Energi Czarnych Słupsk postawiono przed nim cel w postaci awansu do górnej szóstki. Wtedy wydawało się to mało prawdopodobne, bo w znacznie lepszej pozycji byli rywale z Koszalina, a Czarni przegrali pięć ze swoich ostatnich sześciu meczów. Dla wierzącego w siły nadprzyrodzone Słoweńca nie było jednak rzeczy niemożliwych. Niczym mag odczarował swoją drużynę, która do końca rundy wygrała wszystkie cztery mecze i to średnio różnicą 20 punktów. Dzięki temu słupszczanie grają w górnej szóstce i mają okazję mierzyć się z Anwilem.
We Włocławku nastroje są umiarkowanie dobre. Chociaż w ostatnim meczu Rottweilery uległy PGE Turowowi Zgorzelec, to nikt z tego tragedii nie robi. W fazie, w której spotyka się sześć najlepszych ekip w kraju, muszą zdarzyć się również przegrane. Rzecz w tym, żeby było ich jak najmniej i żeby wyciągać z nich właściwe wnioski. Anwil powinien przede wszystkim pobudzić swoich podkoszowych. Zbyt delikatny na boisku jest Seid Hajrić, a z kontuzją zmaga się Adam Łapeta. W tej sytuacji z pomocą przychodzi Mateusz Bartosz, który w ostatnim meczu dał drużynie 8 punktów i 6 zbiórek.
- Sytuacja sprawiła, że w minionej kolejce musiałem wziąć na siebie sporą część walki pod tablicami. Byłem na to przygotowany i liczę się z tym, że przeciw Enerdze Czarnym być może znów będę ważnym zawodnikiem w rotacji. Dam z siebie wszystko, żeby Tomaszek z Nicholsonem nie mieli łatwego życia – mówi Mateusz Bartosz. – Nie przesadzałbym jednak z podkreślaniem swojej roli. Liderami w Anwilu są inni koszykarze i wiem, że zrobią wszystko, żeby dać nam zwycięstwo, a mi pozostaje tylko pomagać im wszędzie gdzie się da. Wierzę, że po raz kolejny dużym wsparciem będą dla nas kibice. -
Najlepiej włocławianie wyglądają na obwodzie. Chociaż rywale wiedzą, że połowę wartości drużyny stanowi Krzysztof Szubarga, to jednak niezwykle rzadko są w stanie go zatrzymać. „Szubi” jest najlepszym strzelcem Anwilu i najlepszym podającym całej ligi. Rozgrywa sezon życia i rzecz w tym, żeby właściwie to wykorzystał. Wciąż nieco zbyt chimeryczni wydają się Amerykanie. Ogromny potencjał tkwi zwłaszcza w dynamicznym Marcusie Ginyardzie. Jeśli skrzydłowy ustabilizuje formę może być katem nie tylko Energi Czarnych, ale i kilku innych przeciwników.
W piątek w Hali Mistrzów na pewno będzie ciekawie. Przyjeżdża silny rywal z charyzmatycznym trenerem. Napotka rządnych zwycięstwa gospodarzy i wypełnioną halę, która czuje, że wraz z każdym kolejnym meczem wzrasta ranga zawodów. Mecz z Energą Czarnymi jest o tyle ważny, że korzystny wynik Anwilu pozwoli mu utrzymać się w stawce drużyn walczących nawet o pierwsze miejsce. Wygrana słupszczan pozwoliłaby im zbliżyć się na wyciągnięcie ręki do piątego w tabeli Anwilu.
Anwil Włocławek zadbał, żeby kibice nie nudzili się nawet w przerwach. Jak zwykle zatańczą piękne cheerleaders, swój show da maskotka drużyny, a szczęśliwcy staną do konkursu rzutów z połowy, którego stawką jest bon o wartości 2000 zł na wycieczkę zagraniczną.
Bezpośrednią transmisję z meczu przeprowadzi Radio GRA. Początek spotkania Anwil Włocławek – Energa Czarni Słupsk w piątek 22 marca o godz. 19:00.
We Włocławku nastroje są umiarkowanie dobre. Chociaż w ostatnim meczu Rottweilery uległy PGE Turowowi Zgorzelec, to nikt z tego tragedii nie robi. W fazie, w której spotyka się sześć najlepszych ekip w kraju, muszą zdarzyć się również przegrane. Rzecz w tym, żeby było ich jak najmniej i żeby wyciągać z nich właściwe wnioski. Anwil powinien przede wszystkim pobudzić swoich podkoszowych. Zbyt delikatny na boisku jest Seid Hajrić, a z kontuzją zmaga się Adam Łapeta. W tej sytuacji z pomocą przychodzi Mateusz Bartosz, który w ostatnim meczu dał drużynie 8 punktów i 6 zbiórek.
- Sytuacja sprawiła, że w minionej kolejce musiałem wziąć na siebie sporą część walki pod tablicami. Byłem na to przygotowany i liczę się z tym, że przeciw Enerdze Czarnym być może znów będę ważnym zawodnikiem w rotacji. Dam z siebie wszystko, żeby Tomaszek z Nicholsonem nie mieli łatwego życia – mówi Mateusz Bartosz. – Nie przesadzałbym jednak z podkreślaniem swojej roli. Liderami w Anwilu są inni koszykarze i wiem, że zrobią wszystko, żeby dać nam zwycięstwo, a mi pozostaje tylko pomagać im wszędzie gdzie się da. Wierzę, że po raz kolejny dużym wsparciem będą dla nas kibice. -
Najlepiej włocławianie wyglądają na obwodzie. Chociaż rywale wiedzą, że połowę wartości drużyny stanowi Krzysztof Szubarga, to jednak niezwykle rzadko są w stanie go zatrzymać. „Szubi” jest najlepszym strzelcem Anwilu i najlepszym podającym całej ligi. Rozgrywa sezon życia i rzecz w tym, żeby właściwie to wykorzystał. Wciąż nieco zbyt chimeryczni wydają się Amerykanie. Ogromny potencjał tkwi zwłaszcza w dynamicznym Marcusie Ginyardzie. Jeśli skrzydłowy ustabilizuje formę może być katem nie tylko Energi Czarnych, ale i kilku innych przeciwników.
W piątek w Hali Mistrzów na pewno będzie ciekawie. Przyjeżdża silny rywal z charyzmatycznym trenerem. Napotka rządnych zwycięstwa gospodarzy i wypełnioną halę, która czuje, że wraz z każdym kolejnym meczem wzrasta ranga zawodów. Mecz z Energą Czarnymi jest o tyle ważny, że korzystny wynik Anwilu pozwoli mu utrzymać się w stawce drużyn walczących nawet o pierwsze miejsce. Wygrana słupszczan pozwoliłaby im zbliżyć się na wyciągnięcie ręki do piątego w tabeli Anwilu.
Anwil Włocławek zadbał, żeby kibice nie nudzili się nawet w przerwach. Jak zwykle zatańczą piękne cheerleaders, swój show da maskotka drużyny, a szczęśliwcy staną do konkursu rzutów z połowy, którego stawką jest bon o wartości 2000 zł na wycieczkę zagraniczną.
Bezpośrednią transmisję z meczu przeprowadzi Radio GRA. Początek spotkania Anwil Włocławek – Energa Czarni Słupsk w piątek 22 marca o godz. 19:00.