Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Anwil wciąż w grze

Piątek, 27 Marca 2015, 5:02, Michał Fałkowski

Chociaż Anwil Włocławek rozegrał z Czarnymi Słupsk już 52 mecze i chciałoby się powiedzieć, że w tej rywalizacji było już wszystko, to jednak najbliższe starcie zapowiada się wyjątkowo. Niestety - należy dodać. Po raz pierwszy gospodarze ą€žGryfiią€? stoją w tak wyraźnie uprzywilejowanej pozycji. Ale czy Rottweilery są z góry przegrane? Na pewno nie!

Chociaż Anwil Włocławek rozegrał z Czarnymi Słupsk już 52 mecze i chciałoby się powiedzieć, że w tej rywalizacji było już wszystko, to jednak najbliższe starcie zapowiada się wyjątkowo. Niestety - należy dodać. Po raz pierwszy gospodarze „Gryfii” stoją w tak wyraźnie uprzywilejowanej pozycji. Ale czy Rottweilery są z góry przegrane? Na pewno nie!

Choć kłopoty nie omijają drużyny trenera Predraga Krunicia, to jednak zespół w pełnym składzie udał się do Słupska i będzie walczył o jedenaste zwycięstwo w tym sezonie. Wiele oczywiście zależeć będzie od dyspozycji rywala, ale jeszcze więcej od postawy włocławian. Zawodnicy tacy jak Andrea Crosariol, Konrad Wysocki, Deonta Vaughn czy Chase Simon są z pewnością w stanie pociągnąć resztę drużyny i nawet w trudnym czasie zaprezentować poziom wystarczający do pokonania słupszczan.

Na niekorzyść Anwilu działa jednak fakt, że poza wymienioną czwórką trudno szukać liderów i rotacja z konieczności jest bardzo wąska. Włocławianie nie mogą sobie pozwolić na intensywną koszykówkę, której Energa Czarni także nie lubią i która akurat w tym przypadku mogłaby być skuteczną bronią.

Zdecydowanym liderem gospodarzy sobotniego pojedynku jest Jerel Blassingame. 33-letni Amerykanin bardzo się zmienił w porównaniu do tego, jak grał, gdy w 2010 roku debiutował w barwach Czarnych Panter. Wtedy był bardziej typem egzekutora niż rozgrywającego, dziś na odwrót. Nie ma akcji, w której piłka nie przeszłaby przez jego ręce, a mimo to „Blass” rzadko kiedy decyduje się sam umieścić ją w koszu. Selekcja zachowań – rzut, podanie – jest u niego niemal perfekcyjna.

Przy pewnym rozgrywającym pewnie czują się również pozostali obwodowi. Kyle Shiloh i Karol Gruszecki spędzają na parkiecie dużo ponad półgodziny na mecz, a mimo to utrzymują wysoką intensywność gry. Zwłaszcza o Polaku można powiedzieć, że przeżywa rozkwit swojej kariery i warto przyglądać się jego postępom. Ograniczenie poczynań Jerela Blasingame’a oraz duża uwaga skupiona na obronie przeciw Kyle Shilohowi i Karolowi Gruszeckiemu to klucz do pokonania Energi Czarnych.

Powyższa recepta nie jest tajemnicą, a mimo to w rundzie rewanżowej mało komu, jak dotąd, udało się pokonać słupszczan. Uczyniło to tylko Asseco oraz Wikana Start, która ostatnio rozprawiła się również z Anwilem. Porażka słupszczan z tym rywalem, nikogo jednak w „Gryfii” nie załamała. Czarni „pocieszyli się” zwycięstwami z takimi rywalami jak m.in. Śląsk Wrocław, AZS Koszalin czy Stelmet Zielona Góra.

Mimo wszystko warto ściskać kciuki za włocławian i być z zespołem nawet, gdy jego miejsce znajduje się, niestety, w drugiej połowie tabeli. W tej sytuacji każde ewentualne zwycięstwo smakuje wyjątkowo i tej karmy Rottweilerom należy życzyć.

Mecz Energa Czarni Słupsk – Anwil Włocławek w sobotę, 28 marca, o godz. 18:00. Relacja radiowa na www.wloclawek.info.pl . Relacja wideo na www.emocje.tv.