Zespół Szkół Integracyjnych Nr 1 we Włocławku to placówka, którą koszykarze Anwilu otoczyli szczególną opieką. Ostatnio nasi zawodnicy odwiedzili dzieci z najmłodszych klas. Seid Hajrić, Nick Lewis i Bartłomiej Wołoszyn długo rozmawiali z uczniami, a następnie sprawdzili ich umiejętności koszykarskie.
Zespół Szkół Integracyjnych Nr 1 we Włocławku to placówka, którą koszykarze Anwilu otoczyli szczególną opieką. Ostatnio nasi zawodnicy odwiedzili dzieci z najmłodszych klas. Seid Hajrić, Nick Lewis i Bartłomiej Wołoszyn długo rozmawiali z uczniami, a następnie sprawdzili ich umiejętności koszykarskie.
Spotkania koszykarzy Anwilu z uczniami Zespołu Szkół Integracyjnych Nr 1 mają długą historię. Zazwyczaj brali w nich udział uczniowie starszych klas, którzy regularnie chodzą na mecze koszykówki i są wielkimi fanami włocławskich rottweilerów. Tym razem jednak wyzwanie było dużo większe, bo nasi zawodnicy spotkali się z najmłodszymi wychowankami tej placówki. Musieli wyjaśnić im reguły sportu, który uprawiają i odpowiedzieć na kilka nieoczekiwanych pytań.
Dzieci miały też zaskakujące pragnienia. Najniższa dziewczynka uczestnicząca w spotkaniu chciała zmierzyć się z najwyższym koszykarzem Anwilu. Mierzący 207 cm Nick Lewis zaproponował nie tylko porównanie wzrostu, ale i wspólną fotografię. Następnie center Anwilu, oraz Bartłomiej Wołoszyn, Seid Hajrić i kierownik drużyny Hubert Śledziński obserwowali i oceniali umiejętności sportowe nowopoznanych przyjaciół. Nie obyło się również bez rozdawania autografów.
- To było przemiłe spotkanie. Wydawało mi się, że będzie nam trudno nawiązać kontakt z dziećmi, a tymczasem okazało się, że ich stres szybko zniknął i nie było żadnej bariery. Dzieci były fantastyczne, zachowywały się naturalnie i spontanicznie. To dla nas świetna odskocznia od meczowego reżimu, a dla nich (mam nadzieję) urozmaicenie zajęć szkolnych i zachęta do uprawiania koszykówki – skomentował Seid Hajrić.
Spotkania koszykarzy Anwilu z uczniami Zespołu Szkół Integracyjnych Nr 1 mają długą historię. Zazwyczaj brali w nich udział uczniowie starszych klas, którzy regularnie chodzą na mecze koszykówki i są wielkimi fanami włocławskich rottweilerów. Tym razem jednak wyzwanie było dużo większe, bo nasi zawodnicy spotkali się z najmłodszymi wychowankami tej placówki. Musieli wyjaśnić im reguły sportu, który uprawiają i odpowiedzieć na kilka nieoczekiwanych pytań.
Dzieci miały też zaskakujące pragnienia. Najniższa dziewczynka uczestnicząca w spotkaniu chciała zmierzyć się z najwyższym koszykarzem Anwilu. Mierzący 207 cm Nick Lewis zaproponował nie tylko porównanie wzrostu, ale i wspólną fotografię. Następnie center Anwilu, oraz Bartłomiej Wołoszyn, Seid Hajrić i kierownik drużyny Hubert Śledziński obserwowali i oceniali umiejętności sportowe nowopoznanych przyjaciół. Nie obyło się również bez rozdawania autografów.
- To było przemiłe spotkanie. Wydawało mi się, że będzie nam trudno nawiązać kontakt z dziećmi, a tymczasem okazało się, że ich stres szybko zniknął i nie było żadnej bariery. Dzieci były fantastyczne, zachowywały się naturalnie i spontanicznie. To dla nas świetna odskocznia od meczowego reżimu, a dla nich (mam nadzieję) urozmaicenie zajęć szkolnych i zachęta do uprawiania koszykówki – skomentował Seid Hajrić.