W dzisiejszym meczu Anwil Włocławek zamienił się rolami z SLUC Basket Nancy w porównaniu do poprzedniej potyczki tych dwóch drużyn. Mądra i konsekwentna gra podopiecznych Alesa Pipana pozwoliła kontrolować przebieg niemal całego spotkania, zakończonego zwycięstwem gospodarzy 85:63. Tym samym z nieprzynoszącym wstydu bilansem 4:6 Anwil kończy zmagania w niezwykle trudnej grupie D Pucharu ULEB.
W pierwszych minutach meczu Anwil miał ogromne problemy z wstrzeleniem się w kosz i tylko dzięki znakomitej obronie (m.in. dwa bloki Alexa Dunna) nie stracił dystansu do gości. Nie trwało to jednak długo, bo po wymuszonych błędach Nancy w czterech kolejnych akcjach gospodarzom udało się uzyskać przewagę 13:6. Dobra gra wystarczyła, by pierwsze 10 minut zakończyć przy wyniku 17:13.
Na drugą kwartę Ales Pipan desygnował do gry zmienników: Marka Piechowicza, Wiktora Grudzińskiego i Patricka Okafora. Punkty zdobywał jednak głównie Gerrod Henderson (2x3 w 2. odsłonie) i w 14. minucie Anwil prowadził 25:15. Przewaga jednak szybko stopniała (27:26), gdy za zdobywanie punktów wzięli się Zabian Dowdell oraz Cyril Julian. Gracze Anwilu sprężyli się jednak na ostanie akcje pierwszej połowy i zakończyli ją stanem 31:26.
Po przerwie nasi koszykarze nie zwolnili tempa i wyszli na prowadzenie 36:26. Gdy Nancy próbowało odpowiadać punktami, dużą aktywnością wykazywał się Alan Daniels, autor 4 zbiórek i 7 punktów w trzeciej kwarcie. Niestety, Amerykanin okazał się bezsilny wobec poprawy skuteczności Francuzów z dystansu. Ich dwie kolejne „trójki” zniwelowały straty do 1 punktu (43:42 w 27 min.). Trzy trafienia pod rząd Dunna pozwoliły jednak znów uzyskać bezpieczny dystans punktowy.
Przez ostatnie minuty Anwil starał się kontrolować przebieg gry. Mądrze rozgrywane akcje ofensywne pozwoliły powiększyć przewagę do 13 punktów w 33 minucie. Po szybkich kontrach w końcówce spotkania zrobiło się 73:59 i było pewne, że z pucharem ULEB Anwil pożegna się zwycięstwem.
Adrenalinę w Hali Mistrzów dwiema „trójkami” podniósł Alan Daniels, bo wydawało się, że Anwil jest nawet w stanie odrobić 26-punktową stratę z Nancy. Gdy w ostatnich sekundach zza linii 6,25 trafił Pluta zrobiło się 85:60. Kolejny rzut z dystansu nie znalazł jednak drogi do kosza, goście trafili rzuty wolne i ostatecznie nasi koszykarze pokonali gości z Francji 85:63.
Anwil Włocławek – SLUC Basket Nancy 85:63 (17:13, 14:13, 22:18, 32:19)
Anwil: Daniels 25, Henderson 16, Dunn 14, Pluta 11, Zagorac 8, Koszarek 5, Okafor 4, Wołoszyn 2
SLUC: Julian 16, Greer 14, Dowdell 11, Samnick 8, Amagou 5, Parker 4, Harrison 3, Zaki 2