Anwil Włocławek przegrał w pierwszym meczu rundy eliminacyjnej VTB z Enisey Krasnojarsk 83:66 i o przedłużenie szans na awans będzie musiał powalczyć w środowym meczu z Torpanem Pojat Helsinki. W składzie Rottweilerów zabrakło Seida Hajricia, który leczy lekką kontuzję.
Anwil Włocławek przegrał w pierwszym meczu rundy eliminacyjnej VTB z Enisey Krasnojarsk 83:66 i o przedłużenie szans na awans będzie musiał powalczyć w środowym meczu z Torpanem Pojat Helsinki. W składzie rottweilerów zabrakło Seida Hajricia, który leczy lekką kontuzję.
O pierwszej kwarcie meczu koszykarze Anwilu Włocławek chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Przegrana 22:11 była wynikiem zbyt dużej liczby strat (5) i widocznej szczególnie w ataku niedokładności. Anwil ratowały jedynie rzuty za trzy punkty, które oddali Wojciech Glabas, John Allen i Louis Hinnant. Niestety, wobec absencji Seida Hajricia obwód miał zbyt małe wsparcie w „pomalowanym” i Enisey z każdą chwilą powiększał swoją przewagę.
Gdy wydawało się, że mecz będzie miał jednostronny przebieg, w Anwilu nastąpiła nagła zmiana. W drugiej kwarcie nasi koszykarze przejęli inicjatywę na boisku i zdobywając 9 punktów z rzędu znacząco zbliżyli się do rywali (22:21). Warto odnotować, że swoją rolę w punktowej pogoni mieli zarówno 21-letni Wojciech Glabas, jak i o 3 lata młodszy Michał Pietrzak.
Włocławianie, mimo kłopotów kadrowych, dzielnie walczyli z naszpikowanym znanymi koszykarzami zespołem z Krasnojarska. We znaki dawali się szczególnie Baxter i Toporov, którzy nie tylko dobrze punktowali, ale również dominowali w walce o zbiórki. Na szczęście, przed przerwą ich poczynania udało się nieco zneutralizować i Anwil zszedł do szatni przy zaledwie jednopunktowej stracie do Enisey.
Po przerwie koszykarze z Włocławka starali się utrzymać dobrą dyspozycję z drugiej kwarty, jednak znów zaczęła się zarysowywać przewaga Enisey. Rywale robili wszystko by jak najefektywniej wykorzystać swoje atuty pod koszem. Dalej świetnie spisywał się Baxter, który trafił 10 z 17 rzutów za dwa punkty i dołożył do tego 6 zbiórek.
Do końca meczu przewaga ekipy z Krasnojarska nie podlegała dyskusji. Pięć punktów zdobytych na koniec przez Bartłomieja Wołoszyna nie było już w stanie odmienić losów meczu i w walce o VTB Anwil musi poszukać swojej szansy w meczu z Torpanem Pojat Helsinki (środa, 16.00).
Enisey Krasnojarsk - Anwil Włocławek 83:66 (22:11, 15:25, 24:19, 22:11)
Anwil: Edwards 15, Szubarga 11, Berisha 10, Majewski 6, Allen 6, Wołoszyn 5, Hinnant 4, Glabas 3, Nowakowski 3, Pietrzak 2, Sokołowski 1.
Enisey: Baxter 23, Kikanović 11, Komarovsky 10, Toporov 10, Nissim 9, Marinović 8, Hukić 5, Zaitsev 4, Trushkin 2, Nesterov 1, Syrovatko 0, Solovyov 0
O pierwszej kwarcie meczu koszykarze Anwilu Włocławek chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Przegrana 22:11 była wynikiem zbyt dużej liczby strat (5) i widocznej szczególnie w ataku niedokładności. Anwil ratowały jedynie rzuty za trzy punkty, które oddali Wojciech Glabas, John Allen i Louis Hinnant. Niestety, wobec absencji Seida Hajricia obwód miał zbyt małe wsparcie w „pomalowanym” i Enisey z każdą chwilą powiększał swoją przewagę.
Gdy wydawało się, że mecz będzie miał jednostronny przebieg, w Anwilu nastąpiła nagła zmiana. W drugiej kwarcie nasi koszykarze przejęli inicjatywę na boisku i zdobywając 9 punktów z rzędu znacząco zbliżyli się do rywali (22:21). Warto odnotować, że swoją rolę w punktowej pogoni mieli zarówno 21-letni Wojciech Glabas, jak i o 3 lata młodszy Michał Pietrzak.
Włocławianie, mimo kłopotów kadrowych, dzielnie walczyli z naszpikowanym znanymi koszykarzami zespołem z Krasnojarska. We znaki dawali się szczególnie Baxter i Toporov, którzy nie tylko dobrze punktowali, ale również dominowali w walce o zbiórki. Na szczęście, przed przerwą ich poczynania udało się nieco zneutralizować i Anwil zszedł do szatni przy zaledwie jednopunktowej stracie do Enisey.
Po przerwie koszykarze z Włocławka starali się utrzymać dobrą dyspozycję z drugiej kwarty, jednak znów zaczęła się zarysowywać przewaga Enisey. Rywale robili wszystko by jak najefektywniej wykorzystać swoje atuty pod koszem. Dalej świetnie spisywał się Baxter, który trafił 10 z 17 rzutów za dwa punkty i dołożył do tego 6 zbiórek.
Do końca meczu przewaga ekipy z Krasnojarska nie podlegała dyskusji. Pięć punktów zdobytych na koniec przez Bartłomieja Wołoszyna nie było już w stanie odmienić losów meczu i w walce o VTB Anwil musi poszukać swojej szansy w meczu z Torpanem Pojat Helsinki (środa, 16.00).
Enisey Krasnojarsk - Anwil Włocławek 83:66 (22:11, 15:25, 24:19, 22:11)
Anwil: Edwards 15, Szubarga 11, Berisha 10, Majewski 6, Allen 6, Wołoszyn 5, Hinnant 4, Glabas 3, Nowakowski 3, Pietrzak 2, Sokołowski 1.
Enisey: Baxter 23, Kikanović 11, Komarovsky 10, Toporov 10, Nissim 9, Marinović 8, Hukić 5, Zaitsev 4, Trushkin 2, Nesterov 1, Syrovatko 0, Solovyov 0