Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Anwil ponownie lepszy w końcówce!

Sobota, 23 Października 2010, 1:00, Michał Fałkowski

Po bardzo emocjonującym meczu Anwil Włocławek pokonał w Hali Mistrzów AZS Koszalin 89:82. Włocławianie prowadzili już 14 punktami w pierwszej połowie, ale rywale odrobili straty i do samego końca trwała wyrównana walka, w której to Anwil zachował więcej zimnej krwi i wygrał swój drugi mecz tym sezonie.

Po bardzo emocjonującym meczu Anwil Włocławek pokonał w Hali Mistrzów AZS Koszalin 89:82. Włocławianie prowadzili już 14 punktami w pierwszej połowie, ale rywale odrobili straty i do samego końca trwała wyrównana walka, w której to Anwil zachował więcej zimnej krwi i wygrał swój drugi mecz tym sezonie.
Pierwsze punkty w meczu rzutem z dystansu zdobył Grzegorz Arabas dla AZS, ale przez następne blisko cztery minuty pierwszej kwarty na parkiecie istniał tylko Anwil. Punkty zdobywali D.J. Thompson, Paul Miller, a gdy z dystansu trafił Nikola Jovanović było 7:3 dla wicemistrzów Polski. Koszalinianie jednak nie ustępowali. Ekipa trenera Mariusza Karola w każdej nadarzającej się okazji napędzała skuteczne kontry, a celnie z półdystansu rzucali Tomasz Śnieg i Winsome Friazier i AZS wygrywał 13:11.

Anwil kontrolował jednak przebieg meczu. Po udanej akcji Damiena Kinlocha Paul Miller zrewanżował się rywalowi celną trójką, a gdy chwilę później Thompson przechwycił piłkę, uruchomił kontrę gospodarzy i obsłużył Andrzeja Plutę było już 20:15. Kapitan Anwilu w ostatniej akcji swojego zespołu w pierwszej kwarcie trafił z dystansu i włocławianie odskoczyli na siedem punktów (23:16).

W drugiej kwarcie na boisku w ekipie Anwilu pojawił się Chris Thomas i od razu zachwycił kibiców w Hali Mistrzów swoją grą. W zaledwie trzy minuty zdołał dwukrotnie trafić za trzy, w tym raz z faulem rywala, a także przechwycić piłkę na środku boiska i podać Erickowi Hicksowi nad obręcz. Ten już wiedział co z takim prezentem zrobić i wykończył akcję bardzo efektownym wsadem. Po tych zagraniach Thomasa i jego partnerów było już 36:22 dla Anwilu!

Wysokie prowadzenie drużyny trenera Igora Griszczuka spowodowało, że AZS zmobilizował się i zaczął gonić. Dobrze grał lider tego zespołu, Winsome Frazier, a pod koszem cichą robotę wykonywał Damien Kinloch. Pierwszy z nich wymuszał straty na koszykarzach Anwilu i wywalczone piłki zamieniał na punkty, a drugi czaił się pod obręczą i gdy tylko któremuś z jego partnerów piłka wykręcała się z kosza to Kinloch umiejętnie kierował ją do kosza. Całą ekipą AZS dobrze kierował Tomasz Śnieg i taka gra przyjezdnych spowodowała, że po pierwszej połowie koszalinianie przegrywali tylko 45:46.

AZS będąc w gazie po świetnej końcówce pierwszej połowy z impetem wszedł w drugą. Sroka i Frazier nadal byli skuteczni, a ich zespół wyszedł na prowadzenie 55:50. Anwil miał problemy z rywalem, ale sytuację na boisku uspokoił Chris Thomas. Amerykanin nie tylko świetnie współpracował - najczęściej z Erickiem Hicksem - ale także punktował z dystansu i z bliższej odległości. Po siedmiu z rzędu punktach Thomasa włocławianie wrócili na prowadzenie 63:61.

Anwil próbował oskoczyć rywalowi, ale wśród gości w dalszym ciągu skuteczny był Winsome Frazier. Zawodnik ten na początku czwartej kwarty dwukrotnie trafił za trzy, a wszedł pod kosz i zdobył punkty, a jego zespół prowadził 78:74. Sytuację opanował jednak Paul Miller. Amerykanin dwa razy otrzymał piłkę pod samym koszem i wsadami doprowadził do remisu 78:78.

Minutę i 30 sekund przed końcem przy remisie 82:82 za trzy trafił Andrzej Pluta, dając Anwilowi chwilę wytchnienia. Po nieudanej akcji koszalinian piłkę - po niecelnym rzucie Łukasza Majewskiego - dobił Eric Hicks i prowadzenie gospodarzy wzrosło do pięciu punktów na 61 sekund przed ostatnią syreną.

Koszykarze AZS pogubili się w samej końcówce, a Anwil był w niej niemal bezbłędny i ponownie po zwycięskiej walce w decydujących momentach meczu włocławianie wygrali 89:82.

Anwil Włocławek - AZS Koszalin 89:82 (23:18, 22:28, 24:21, 19:16)

Anwil:
Chris Thomas 18, Nikola Jovanovic 18, Eric Hicks 16, Andrzej Pluta 15, Paul Miller 11, Dardan Berisha 4, D.J. Thompson 4, Stipe Modric 2, Łukasz Majewski 1, Bartłomiej Wołoszyn 0.

AZS:
Winsome Frazier 23, Damien Kinloch 19, Tomasz Śnieg 11, Marcin Sroka 10, Mirosław Łopatka 8, Grzegorz Arabas 7, Mateusz Bartosz 2, Sharaud Curry 2.