Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Anwil o krok od półfinału!

Środa, 28 Kwietnia 2010, 1:00, Michał Fałkowski

Po bardzo emocjonującym meczu Anwil Włocławek pokonał Polonię Azbud 84:83. Rzutu na wagę zwycięstwa nie trafił Brandun Hughes i dla Polonii to już druga porażka w ćwierćfinałowej rywalizacji z Anwilem.

Po bardzo emocjonującym meczu Anwil Włocławek pokonał Polonię Azbud 84:83. Rzutu na wagę zwycięstwa nie trafił Brandun Hughes i dla Polonii to już druga porażka w ćwierćfinałowej rywalizacji z Anwilem.

To, że będzie to inne spotkanie, aniżeli pierwszy mecz tych drużyn tego ćwierćfinału Polonia Azbud próbowała udowodnić już w pierwszych minutach. Szybko za trzy trafił Eddie Miller, który poprzedniego dnia chybił wszystkie pięć prób i warszawianie prowadzili 7:2. Do odrabiania strat wziął się jednak kapitan gospodarzy, Andrzej Pluta. Rzucający Anwilu w krótkim odstępie czasu dwa razy trafił z dystansu, dodał do tego dwa punkty z linii rzutów wolnych i miejscowi wyszli na prowadzenie 15:11.

Podopieczni trenera Wojciecha Kamińskiego podobnie do poprzedniego dnia ani myśleli odpuszczać w pierwszej kwarcie. Dobra gra czarnoskórych, Millera, Hughesa i Nany, którzy zdobyli pierwsze 16 z 20 punktów swojej drużyny pozwoliła utrzymywać się blisko Anwilu, który prowadził zaledwie 21:20. Przed końcem pierwszych dziesięciu minut włocławianie zagrali lepiej w obronie, przechwycili kilka piłek i zdobyli 10 punktów, przy tylko dwóch rywala i wygrali tę część gry 31:22.

Bliźniaczo do pierwszego meczu przebiegały także kolejne minuty. Wraz z końcem pierwszej kwarty zakończyła się dobra passa gości i Anwil zaczął "odjeżdżać". W drugiej części gry na parkiecie pojawił się Rashard Sullivan. Amerykanin szybko dwa razy umieścił piłkę w koszu, tyle samo razy zabrał piłkę rywalom i świetnie obsłużył podaniem Kamila Chanasa. Na pięć minut przed zakończeniem tej kwarty było już 44:29 dla włocławian. A gdy Chanas dorzucił trójkę przewaga naszego zespołu sięgała już 18 punktów.

Do przerwy Anwil zdołał pokazać, że brak Mariusza Bacika w składzie Polonii Azbud jest aż nadto widoczny. Włocławianie zebrali tyle samo piłek przez dwie kwarty, co dzień wcześniej – 20, a rywalom pozwolili na zdecydowanie mniej i ekipa Wojciecha Kamińskiego musiała zadowolić się dziewięcioma zebranymi piłkami. Jego zespół, który na ogół świetnie radzi sobie w rzutach z dystansu, tym razem ponownie nie grzeszył skutecznością. Rzut trafiony przez Millera na początku spotkania był jedynym celnym z dziewięciu oddanych w całej pierwszej połowie.

Po przerwie Polonia Azbud zwietrzyła swoją szansę w tym spotkaniu. Kilka punktów z rzędu zdobył Miller, jego koledzy skuteczniej walczyli na tablicach i straty przyjezdnych w kilka minut zmniejszyły się do 10 punktów (62:52). Na półtorej minuty przed końcem trzeciej kwarty w wielkim zamieszaniu najlepiej odnalazł się Aleksander Perka, który zakończył akcję swojego zespołu efektownym wsadem i Polonia Azbud przegrywała już tylko 58:67.

Gdy tylko goście zmniejszali straty do ośmiu punktów na posterunku stawał Andrzej Pluta. Najbardziej doświadczony koszykarz włocławskiego Anwilu nic nie robił sobie z wyciągniętych rąk Marcina Nowakowskiego i rzucał mu sprzed nosa trójkę za trójką, dzięki czemu na pięć minut przed końcem gospodarze prowadzili 80:69.

Jeszcze na dwie minuty przed końcem goście mieli spore szanse na  końcowy sukces. Skuteczne wejście pod kosz zaliczył Brandun Hughes i jego zespół przegrywał tylko 75:82. Na 48 sekund przed końcem Harding Nana trafił za trzy i było tylko 84:81 dla Anwilu. Po nieudanym ataku Anwilu pod koszem spod kosza dwa punkty zdobył Miller (84:83). Przy próbie uwalniania się od obrony Przemysława Frasunkiewicza sfaulował Nikola Jovanović i ostatnie sześć sekund miała do dyspozycji Polonia Azbud. Wtedy wchodzącego na kosz Millera zablokował Alex Dunn. Ostatnie dwie sekundy miała ponownie Polonia Azbud, jednak po wybiciu piłki z autu nie trafił Hughes. Anwil wygrał 84:83 i prowadzi 2-0 w rywalizacji do trzech zwycięstw.

Anwil Włocławek - Polonia Azbud Warszawa 84:83 (31:22, 25:18, 13:19, 15:24)

Anwil:
Andrzej Pluta 16, Mujo Tuljkovic 14, Alex Dunn 12, Nikola Jovanović 11, Krzysztof Szubarga 9, Brett Winkelman 9, Kamil Chanas 7, Rashard Sullivan 6, Bartłomiej Wołoszyn 0.

Polonia:
Harding Nana 25, Eddie Miller 22, Brandun Hughes 11, Przemysław Frasunkiewicz 9, Alan Czujkowski 7, Marcin Nowakowski 5, Aleksander Perka 4.


PEŁNE STATYSTYKI