Krzysztof Szubarga ponownie wspiął się na wyżyny swoich umiejętności i zdobywając 28 punktów poprowadził Anwil Włocławek do czwartego zwycięstwa z rzędu - tym razem nad Polpharmą Starogard Gdański 90:87. W czwartej kwarcie Szubarga kilkoma akcjami uruchomił również Marcusa Ginyarda, który w tej części spotkania zdobył 11 ze swoich 14 oczek.
Krzysztof Szubarga trafił dwie bardzo istotne trójki na początku czwartej kwarty i ogółem zdobył w tym czasie dziewięć ze swoich 28 punktów, zaś Marcus Ginyard dołożył 11 z 14 oczek w tej części spotkania i gospodarze prowadzili na minutę przed końcem 80:78. Wówczas bardzo ważnym rzutem trzypunktowym popisał się Nikola Jovanović, dla którego było to… pierwsze trafienie w meczu. Po chwili Serb dodał dwa oczka z linii rzutów wolnych, jego wyczyn skopiował Seid Hajrić i gospodarze pokonali rywala, choć trzeba przyznać, że ten zawiesił poprzeczkę bardzo wysoko.
Robiąc scouting przed meczem, trener Milija Bogicević, z pewnością zwrócił swoim koszykarzom uwagę na fakt, że w czterech ostatnich, zwycięskich spotkaniach, starogardzianie notowali średnio aż 86 punktów w meczu, więc klucz do zwycięstwa leżał w skutecznej defensywie. Jak się jednak okazało, zatrzymanie przeciwnika na niższym pułapie było niemożliwe, więc Anwil przeciwstawił się skutecznym atakiem. I choć Polpharma prowadziła przez zdecydowanie większą część pojedynku, włocławianie byli tuż za nimi i w końcówce zadali decydujący cios.
Gdy zawodnicy z Włocławka w decydujących minutach raz po raz skutecznie egzekwowali rzuty z linii osobistych, goście kilkukrotnie mylili się spod kosza oraz popełniali proste straty. Zdecydowanie nie był sobą Ben McCauley. Amerykanin to najlepszy strzelec Tauron Basket Ligi, lecz w Hali Mistrzów przez długie minuty nie mógł złapać meczowego rytmu i ostatecznie zdobył tylko 13 oczek, trafiając jedynie cztery z 12 rzutów z gry.
Zamiast niego, ciężar gry w ofensywie wzięli na swoje barki Uros Mirković i Aleksander Lichodzijewski, którzy do spółki zdobyli 31 punktów, choć 24 oczka z tego dorobku uzbierali w pierwszej połowie. W samej końcówce pozwolili jednak by inni zdobywali za nich punkty – Bartosz Sarzało trafił ważny rzut za trzy, a Jawan Carter dwukrotnie zakończył skutecznie wejścia na kosz. Gospodarze prowadzili 88:85 na kilkanaście sekund przed ostatnią syreną, ale to Polpharma miała piłkę w rękach i mogła doprowadzić do remisu. Wówczas podaniem w trybuny „popisał” się były gracz Anwilu, Łukasz Majewski, czym pogrzebał szanse Polpharmy.
Warto odnotować, że Anwil odniósł zwycięstwo, choć trener Milija Bogicević nie mógł skorzystać z usług dwóch zawodników: kontuzjowanego Arvydasa Eitutaviciusa oraz Adama Łapety (środkowy nie trenował w ostatnim czasie z powodu grypy).
Anwil Włocławek - Polpharma Starogard Gdański 90:87 (24:28, 19:16, 16:18, 31:25)Anwil: Szubarga 28, Hajrić 19, Ginyard 14, Boykin 7, Sokołowski 7, Jovanović 5, Frasunkiewicz 4, Weeden 4, Bartosz 2
Polpharma: Mirković 16, Lichodzijewski 15, Carter 14, McCauley 13, Majewski 10, Sarzało 8, Nowakowski 5, Białek 2, Hicks 2, Radwański 1, Szymkiewicz 0
SZCZEGÓŁOWE STATYSTYKI