Po 16 sezonach w ekstraklasie, jednym w lidze francuskiej i dwóch w niższej klasie rozgrywkowej Andrzej Pluta kończy swoją wielką karierę. - Odchodzę jednak z podniesioną głową, bowiem współpracowałem z wspaniałymi ludźmi, grając w świetnych klubach - mówił rzucający Anwilu.
Po 16 sezonach w ekstraklasie, jednym w lidze francuskiej i dwóch w niższej klasie rozgrywkowej Andrzej Pluta kończy swoją wielką karierę. - Odchodzę jednak z podniesioną głową, bowiem współpracowałem z wspaniałymi ludźmi, grając w świetnych klubach - mówił rzucający Anwilu.
- 15 kwietnia 2011 roku o godzinie 12 chciałbym ogłosić, że Andrzej Pluta kończy swoją profesjonalną karierę - rozpoczął swoje przemówienie rzucający Anwilu Włocławek. - Po 19 sezonach zawodowej gry w koszykówkę odchodzę, jednocześnie dziękując wszystkim, których na swojej drodze spotkałem. Szczególnie władzom Anwilu Włocławek, w barwach którego grałem do swojego ostatniego meczu oraz władzom PZKosz, który umożliwił mi grę w reprezentacji Polski. Najważniejsze podziękowania kieruję dla swojej rodziny, a przede wszystkim żony i dzieci, którzy wierzyli we mnie do końca i wspierali mnie w tej przygodzie - dodawał wyraźnie wzruszony.
- Swoją decyzję podjąłem właściwie już przed minionym sezonem. Po prostu czułem, że nadchodzi ten czas. Jestem takim człowiekiem, że nie podejmuję decyzji pochopnie. Podobnie było z reprezentacją Polski. Wszyscy mnie wtedy namawiali do zmiany postanowienia, ale tak się nie stało. Teraz też jest to decyzja ostateczna, której na pewno nie zmienię - powiedział stanowczo Pluta.
- Odchodzę jednak z podniesioną głową. Spędziłem wiele wspaniałych lat w wielu klubach w Polsce, a przede wszystkim w reprezentacji naszego kraju. Zdobyłem osiem medali, współpracowałem ze świetnymi ludźmi i nieskromnie mówiąc - jestem z siebie dumny - zapewniał.
W konferencji oprócz głównego bohatera uczestniczył też prezes Włocławskiego Towarzystwa Koszykówki Anwil Zbigniew Polatowski, który już teraz zaproponował Andrzejowi Plucie pracę we włocławskim klubie w charakterze trenera grup młodzieżowych lub asystenta głównego szkoleniowca.
- Kiedy trzy tygodnie temu Andrzej Pluta poinformował mnie o swojej decyzji od razu zaproponowałem mu pracę w naszym klubie jako asystent pierwszego trenera lub opiekun grup młodzieżowych - mówił prezes Zbigniew Polatowski. - Uzgodniliśmy, że do końca czerwca Andrzej da odpowiedź, czy przyjmie naszą propozycję - dodawał prezes Anwilu Włocławek.
Andrzej Pluta rozegrał w karierze 591 meczów w polskiej ekstraklasie. Zdobył w nich 8525 punktów, plasując się na siódmym miejscu w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii naszej ligi. Średnio zdobywał 14,4 punktów na mecz! Najwięcej meczów, bo aż 209 spotkań rozegrał dla Bobrów Bytom, zdobywając dla tego klubu 302 punkty, natomiast dla Anwilu, w którym spędził najwięcej sezonów (sześć) zagrał w 207 meczach, w których zdobył 2757 punktów. Przez jeden rok grał w lidze francuskiej.
Superstrzelec w swoim dorobku ma osiem medali Mistrzostw Polski. Dwukrotnie zdobył ten najcenniejszy. W 2003 roku wywalczył go z Anwilem Włocławek, a rok później z Prokomem Treflem Sopot. W 1996 roku i 2010 finały kończył ze srebrnym medalem, a w 1997, 1998, 1999, 2009 roku na jego szyi lądował brązowy krążek.
- Swoją decyzję podjąłem właściwie już przed minionym sezonem. Po prostu czułem, że nadchodzi ten czas. Jestem takim człowiekiem, że nie podejmuję decyzji pochopnie. Podobnie było z reprezentacją Polski. Wszyscy mnie wtedy namawiali do zmiany postanowienia, ale tak się nie stało. Teraz też jest to decyzja ostateczna, której na pewno nie zmienię - powiedział stanowczo Pluta.
- Odchodzę jednak z podniesioną głową. Spędziłem wiele wspaniałych lat w wielu klubach w Polsce, a przede wszystkim w reprezentacji naszego kraju. Zdobyłem osiem medali, współpracowałem ze świetnymi ludźmi i nieskromnie mówiąc - jestem z siebie dumny - zapewniał.
W konferencji oprócz głównego bohatera uczestniczył też prezes Włocławskiego Towarzystwa Koszykówki Anwil Zbigniew Polatowski, który już teraz zaproponował Andrzejowi Plucie pracę we włocławskim klubie w charakterze trenera grup młodzieżowych lub asystenta głównego szkoleniowca.
- Kiedy trzy tygodnie temu Andrzej Pluta poinformował mnie o swojej decyzji od razu zaproponowałem mu pracę w naszym klubie jako asystent pierwszego trenera lub opiekun grup młodzieżowych - mówił prezes Zbigniew Polatowski. - Uzgodniliśmy, że do końca czerwca Andrzej da odpowiedź, czy przyjmie naszą propozycję - dodawał prezes Anwilu Włocławek.
- Cieszę się, że jest taka chęć, abym pozostał w klubie z Włocławka. Praca z młodzieżą jest jedyną rzeczą, do której od dawna mnie ciągnie. Mam spory bagaż doświadczeń, które mógłbym przekazać młodym ludziom, którzy są przyszłością sportu. Muszę jednak odpocząć po tym wszystkim, przemyśleć tę propozycję i dopiero wówczas podejmę decyzję, czy zajmę się pracą w Anwilu - tłumaczył superstrzelec Anwilu.
- Przed następnym sezonem będziemy chcieli zorganizować pożegnalny mecz Andrzeja. Chcielibyśmy, aby było to spotkanie Anwilu z Asseco Prokomem, bowiem właśnie w tych klubach zdobył mistrzostwo Polski. Podczas tego meczu koszulka z numerem Andrzeja powędruje pod kopułę naszej hali, co będzie oznaczało, że już nikt w naszym klubie nie będzie mógł zagrać z numerem 10 - mówił prezes Polatowski. - Chcielibyśmy także pożegnać go reprezentacyjnie. Mamy nadzieję, że jeden z meczów reprezentacji w sierpniu będzie mógł mieć miejsce we Włocławku - dodawał prezes Anwilu.
Do samego końca kariery Pluta był na najwyższym koszykarskim topie. W swoim ostatnim sezonie rywalizację zakończył na etapie ćwierćfinału. Anwil nie pokonał Trefla, przegrywając rywalizację 1-3. Jedyne zwycięstwo w tej serii było zasługą właśnie Pluty. Zdobył on 23 punkty, pognębiając sopocian w drugim spotkaniu. Cały ćwierćfinał zakończył z dorobkiem 17,5 punktu na mecz, jako najlepszy strzelec nie tylko Anwilu, ale także spośród wszystkich zawodników Tauron Basket Ligi, którzy rywalizowali w ćwierćfinałach. Koszykówkę porzuca będąc jednym z najlepszych na swojej pozycji w kraju.
- Przed następnym sezonem będziemy chcieli zorganizować pożegnalny mecz Andrzeja. Chcielibyśmy, aby było to spotkanie Anwilu z Asseco Prokomem, bowiem właśnie w tych klubach zdobył mistrzostwo Polski. Podczas tego meczu koszulka z numerem Andrzeja powędruje pod kopułę naszej hali, co będzie oznaczało, że już nikt w naszym klubie nie będzie mógł zagrać z numerem 10 - mówił prezes Polatowski. - Chcielibyśmy także pożegnać go reprezentacyjnie. Mamy nadzieję, że jeden z meczów reprezentacji w sierpniu będzie mógł mieć miejsce we Włocławku - dodawał prezes Anwilu.
Do samego końca kariery Pluta był na najwyższym koszykarskim topie. W swoim ostatnim sezonie rywalizację zakończył na etapie ćwierćfinału. Anwil nie pokonał Trefla, przegrywając rywalizację 1-3. Jedyne zwycięstwo w tej serii było zasługą właśnie Pluty. Zdobył on 23 punkty, pognębiając sopocian w drugim spotkaniu. Cały ćwierćfinał zakończył z dorobkiem 17,5 punktu na mecz, jako najlepszy strzelec nie tylko Anwilu, ale także spośród wszystkich zawodników Tauron Basket Ligi, którzy rywalizowali w ćwierćfinałach. Koszykówkę porzuca będąc jednym z najlepszych na swojej pozycji w kraju.
Andrzej Pluta rozegrał w karierze 591 meczów w polskiej ekstraklasie. Zdobył w nich 8525 punktów, plasując się na siódmym miejscu w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii naszej ligi. Średnio zdobywał 14,4 punktów na mecz! Najwięcej meczów, bo aż 209 spotkań rozegrał dla Bobrów Bytom, zdobywając dla tego klubu 302 punkty, natomiast dla Anwilu, w którym spędził najwięcej sezonów (sześć) zagrał w 207 meczach, w których zdobył 2757 punktów. Przez jeden rok grał w lidze francuskiej.
Superstrzelec w swoim dorobku ma osiem medali Mistrzostw Polski. Dwukrotnie zdobył ten najcenniejszy. W 2003 roku wywalczył go z Anwilem Włocławek, a rok później z Prokomem Treflem Sopot. W 1996 roku i 2010 finały kończył ze srebrnym medalem, a w 1997, 1998, 1999, 2009 roku na jego szyi lądował brązowy krążek.