Wynik meczu rzutem za dwa punkty otworzył Radosław Hyży. Przy stanie 3:1 dla Śląska celny rzut zza linii 6.25 m. oddał Wiktor Grudziński. Po 5 minutach rywalizacji gospodarze prowadzili 10:5. Dzięki bardzo dobrej grze w defensywie podopieczni Alesa Pipana zdołałi utrzymać prowadzenie do końca pierwszej kwarty. Na 10 sekund przed upływem pierwszych 10 minut za 3 trafił Andrzej Pluta, ustalając wynik pierwszej odsłony na 16:9.
W pierwszej akcji wrocławian w drugiej kwarcie dwa punkty zdobył Ime Oduok. W odpowiedzi za trzy trafił Seid Hajrić, a dwa rzuty osobiste wykrzystał Nikola Otasević (21:11). Po 15 minutach gry było 28:20 dla Anwilu. Gracze z Włocławka zdołali utrzymać solidną przewagę pomimo coraz lepszej gry ASCO Śląska w ofensywie. Po 20 minutach rywalizacji Anwil prowadził 37:28.
Po punktach Otasevića Anwil prowadził 41:28. Po akcji 2+1 Marcina Stefańskiego goście zniwelowali przewagę do 5 oczek (47:42). Dzięki siedmiu pkt pod rząd Gorana Jagodnika włocławianie uzyskali wysokie prowadzenie 60:44. Dla Śląska jeden punkt zdobył jeszcze Tim Kisner i goście po 30 minutach gry tracili do Anwilu 15 punktów.
W czwartej kwarcie gracze Anwilu kontynuowali dobrą grę w obronie. W 36 minucie włocławianie prowadzili ze Śląskiem 68:58. 10-punktową przewagę koszykarze trenera Pipana utrzymali już do końca meczu. Anwil wygrał z ASCO Śląsk 76:66.
Anwil Włocławek - ASCO Śląsk Wrocław 76:66 (16:9, 21:19, 23:17, 16:21)
ANW: Hill 26, Jagodnik 15, Otasević 8, Thomas 7, Hajrić 6, Pluta 5, Białek 4, Grudziński 3, Jahovics 2, Wołoszyn 0
ASCO: Dimitrovski 11, Hyży 11, Oliver 10, Stefański 9, Stević 7, Oduok 6, Tomczyk 4, Jancikin 4, Kisner 3, Fon 1, Chanas 0.
Szczegółową relację znajdziesz TUTAJ