- W trzeciej kwarcie postawiliśmy Polpharmie zdecydowanie trudniejsze warunki, szczególnie w defensywie i przyniosło to spodziewany efekt – powiedział Łukasz Koszarek, rozgrywający Anwilu.
Łukasz Brylski: W hitowym meczu Polskiej Ligi Koszykówki podejmowaliście Polpharmę Starogard Gdański i odnieśliście pewne zwycięstwo.
Łukasz Koszarek: O zwycięstwie, z którego bardzo się cieszymy zadecydowała niezła obrona i świetna gra Iana Boylana, który w pierwszej połowie bardzo dobrze się prezentował. W trudnych momentach swoimi punktami utrzymywał nas w grze. W trzeciej kwarcie postawiliśmy Polpharmie zdecydowanie trudniejsze warunki, szczególnie w defensywie i przyniosło to spodziewany efekt. Zagraliśmy także skuteczniej, a goście nie mieli zbyt wielu atutów, aby nam się przeciwstawić. To bardzo ważna wygrana.
Bywało tak, że w trzecich kwartach traciliście przewagę, a teraz zdemolowaliście Polpharmę i swoją doskonałą postawą odebraliście chęci do gry.
- Tym razem w tej części gry nie zaczynaliśmy z piętnastopunktowym prowadzeniem, a przegrywaliśmy jednym (śmiech). Nie było mowy o żadnym rozluźnieniu tylko poważnie zabraliśmy się do pracy. Wyłączyliśmy najważniejszych strzelców zespołu ze Starogardu Gdańskiego, opanowaliśmy sytuację na parkiecie i dzięki temu do samego końca mogliśmy kontrolować rozwój wydarzeń.
Po meczu nie ma chyba zbyt wiele czasu na świętowanie, bo w najbliższą środę Anwil czeka spotkanie w Jarosławiu z miejscowym Sokołowem Zniczem.
- Z tym zespołem trzeba od samego początku zagrać twardo w obronie. Zawodnicy miejscowej drużyny straszą rzutami za trzy punkty i jak pozwoli im się na zbyt wiele to może być różnie. Tego trzeba uniknąć. Szykuje się ciężki mecz, ale nas interesuje tylko zwycięstwo.
Łukasz Koszarek: O zwycięstwie, z którego bardzo się cieszymy zadecydowała niezła obrona i świetna gra Iana Boylana, który w pierwszej połowie bardzo dobrze się prezentował. W trudnych momentach swoimi punktami utrzymywał nas w grze. W trzeciej kwarcie postawiliśmy Polpharmie zdecydowanie trudniejsze warunki, szczególnie w defensywie i przyniosło to spodziewany efekt. Zagraliśmy także skuteczniej, a goście nie mieli zbyt wielu atutów, aby nam się przeciwstawić. To bardzo ważna wygrana.
Bywało tak, że w trzecich kwartach traciliście przewagę, a teraz zdemolowaliście Polpharmę i swoją doskonałą postawą odebraliście chęci do gry.
- Tym razem w tej części gry nie zaczynaliśmy z piętnastopunktowym prowadzeniem, a przegrywaliśmy jednym (śmiech). Nie było mowy o żadnym rozluźnieniu tylko poważnie zabraliśmy się do pracy. Wyłączyliśmy najważniejszych strzelców zespołu ze Starogardu Gdańskiego, opanowaliśmy sytuację na parkiecie i dzięki temu do samego końca mogliśmy kontrolować rozwój wydarzeń.
Po meczu nie ma chyba zbyt wiele czasu na świętowanie, bo w najbliższą środę Anwil czeka spotkanie w Jarosławiu z miejscowym Sokołowem Zniczem.
- Z tym zespołem trzeba od samego początku zagrać twardo w obronie. Zawodnicy miejscowej drużyny straszą rzutami za trzy punkty i jak pozwoli im się na zbyt wiele to może być różnie. Tego trzeba uniknąć. Szykuje się ciężki mecz, ale nas interesuje tylko zwycięstwo.