- Chcemy powtórzyć sukces sprzed dwóch lat. Aby osiągnąć ten wynik musimy wygrać dwa mecze w Lublinie. Nie ma mowy o żadnych kalkulacjach - powiedział Bartłomiej Wołoszyn.
Łukasz Brylski: Udanie skończyliście zmagania w sezonie zasadniczym. Na „gorącym terenie” w Jarosławiu pokonaliście miejscowy Sokołów Znicz.
Bartłomiej Wołoszyn: Niezmiernie cieszymy się ze zwycięstwa w Jarosławiu. Jednak z gry trochę już mniej, ponieważ nie utrzymaliśmy odpowiedniego rytmu przez pełne 40 minut. Nasza gra przebiegała falowo, dobre okresy przeplataliśmy słabszymi. W końcówce klasę pokazał Koszar (Łukasz Koszarek – przyp. red.) i dowieźliśmy zwycięstwo do ostatniej syreny.
Sezon zasadniczy jest już za nami. Możesz pokusić się o podsumowanie go?
- Co na pewno cieszy, to fakt że jesteśmy w pierwszej „czwórce” przed play offami. Chociaż bez kilku wpadek, szczególnie w naszej hali moglibyśmy skończyć na 2 miejscu. Przez cały sezon zasadniczy trochę brakowało nam szczęścia, bowiem prześladowały nas kontuzje, przez co nie dysponowaliśmy pełnym składem i to z pewnością odbijało się na naszej grze.
W najbliższy weekend będziecie grać o Puchar Polski. Jakie są cele stawiacie sobie przed tą imprezą?
- Chcemy powtórzyć sukces sprzed dwóch lat. Aby osiągnąć ten wynik musimy wygrać dwa mecze w Lublinie. Nie ma mowy o żadnych kalkulacjach.
Bartłomiej Wołoszyn: Niezmiernie cieszymy się ze zwycięstwa w Jarosławiu. Jednak z gry trochę już mniej, ponieważ nie utrzymaliśmy odpowiedniego rytmu przez pełne 40 minut. Nasza gra przebiegała falowo, dobre okresy przeplataliśmy słabszymi. W końcówce klasę pokazał Koszar (Łukasz Koszarek – przyp. red.) i dowieźliśmy zwycięstwo do ostatniej syreny.
Sezon zasadniczy jest już za nami. Możesz pokusić się o podsumowanie go?
- Co na pewno cieszy, to fakt że jesteśmy w pierwszej „czwórce” przed play offami. Chociaż bez kilku wpadek, szczególnie w naszej hali moglibyśmy skończyć na 2 miejscu. Przez cały sezon zasadniczy trochę brakowało nam szczęścia, bowiem prześladowały nas kontuzje, przez co nie dysponowaliśmy pełnym składem i to z pewnością odbijało się na naszej grze.
W najbliższy weekend będziecie grać o Puchar Polski. Jakie są cele stawiacie sobie przed tą imprezą?
- Chcemy powtórzyć sukces sprzed dwóch lat. Aby osiągnąć ten wynik musimy wygrać dwa mecze w Lublinie. Nie ma mowy o żadnych kalkulacjach.