Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Świetny Jelinek, świetny zespół - Święta Wojna dla Anwilu!

Niedziela, 22 Listopada 2015, 9:49, Michał Fałkowski

Anwil Włocławek znowu zwycięski w Hali Mistrzów! Czwarty mecz i czwartą wygraną zanotowali na własnym parkiecie koszykarze Igora Milicicia, którzy w niedzielę okazali się lepsi od Śląska Wrocław 82:74! Dwa punkty zdobyte w meczu z odwiecznym rywalem zawsze smakują wyjątkowo, o czym po raz pierwszy dowiedział się David Jelinek, zdobywca 28 punktów.

Anwil Włocławek znowu zwycięski w Hali Mistrzów! Czwarty mecz i czwartą wygraną zanotowali na własnym parkiecie koszykarze Igora Milicicia, którzy w niedzielę okazali się lepsi od Śląska Wrocław 82:74! Dwa punkty zdobyte w meczu z odwiecznym rywalem zawsze smakują wyjątkowo, o czym po raz pierwszy dowiedział się David Jelinek, zdobywca 28 punktów.

TŁO: Przed meczem powiedziane i przypomniane zostało wszystko, co było możliwe. Teraz niech przemówią liczby: 87. meczów włocławian z wrocławianami, 36. zwycięstw Rottweilerów, o kilkanaście więcej rywali. A zatem: gonimy!

NAJLEPSZY STRZELEC: David Jelinek rozgrywał ostatnio słabsze spotkania i miał problem z regularnym trafianiem do kosza, ale w niedzielę „nie brał jeńców”. Wykańczał atak na bardzo wysokiej, prawie 60-procentowej skuteczności (11/19 z gry, 3/6 za trzy), biegał do kontr, trafiał w ważnych momentach a w trzeciej kwarcie – w której Anwil Włocławek musiał odrabiać straty z pierwszej połowy – rzucił tylko cztery punkty mniej (12), niż cały zespół Śląska Wrocław. Dodatkowo, Czech był bardzo aktywny na tablicach i zebrał dziewięć piłek.

GALERIA ZDJÄ~ÄŹ            SKRÓT WIDEO

FAKT: W pierwszej połowie wrocławianie trafili sześć z 14 rzutów za trzy i dzięki temu prowadzili w Hali Mistrzów 42:36. Po zmianie stron Anwil zdecydowanie lepiej pilnował strefy za łukiem i pozwolił gościom na tylko dwukrotne (na 13 prób) ukłucie z dystansu.

KLUCZOWY MOMENT: Na nieco ponad dwie minuty przed końcem czwartej kwarty Robert Tomaszek stanął na linii rzutów wolnych przy wyniku 74:71. Kapitan Anwilu zachował zimną krew i trafił oba rzuty, ale ważniejsze jest to, co zrobił w kolejnej akcji. Wykorzystując złe podanie Brandona Heatha, 34-letni center wybił piłkę z rąk Jarvisowi Williamsowi, po czym podbił ją nad Heathem i pomknął w stronę kosza niczym sarenka, kończąc akcje celnym lay-upem! Włocławianie wyszli na siedmiopunktowe prowadzenie, którego nie oddali już do końca spotkania.

STATYSTYKA: W ostatnich trzech meczach ligowych Rottweilery notowały średnio 16 strat. Tym razem popełnili tylko 10 błędów własnych, wymuszając przy tym aż 18 pomyłek wrocławian.

NIE TAKI CICHY BOHATER: Fiodor Dmitriew rozegrał najlepsze spotkanie w tym sezonie. Rosyjski skrzydłowy nie wyróżniał się niczym szczególnym w pierwszej połowie pojedynku, ale po zmianie stron był tak samo ważnym graczem w ataku Anwilu, co wspomniany David Jelinek. Dmitriew rzucił wówczas 14 z 19 swoich punktów, trafiając m.in. dwukrotnie za trzy. Dodatkowo, 31-latek chętnie dzielił się piłką i zakończył mecz z dorobkiem czterech asyst.

WOKÓŁ PARKIETU: To był naprawdę podniosły moment, gdy fani klubu kibica H1 zaintonowali Mazurka Dąbrowskiego w momencie, gdy spiker ogłaszał, iż Anwil Włocławek włącza się do akcji #WalkaWeterana. Zanim odśpiewano hymn narodowy, cała Hala Mistrzów podziękowała żołnierzom za ich trud na misjach zagranicznych owacją na stojącą oraz okrzykami „Cześć i chwała bohaterom!”.

KONFERENCJA PRASOWA           WYWIAD Z K. CHANASEM            WYWIAD Z R. TOMASZKIEM

COMING SOON: Nie ma czasu na rozpamiętywanie wygranej ze Śląskiem. Już w środę Rottweilery zagrają na wyjeździe z ekipą King Wilków Morskich Szczecin. Zespół Marka Łukomskiego ograł w weekend Start Lublin.

 

Anwil Włocławek - Śląsk Wrocław 82:74 (22:17, 14:25, 25:16, 23:16)

Anwil: Jelinek 28, Dmitriew 19, Diduszko 9, Tomaszek 6, Łączyński 5, Skibniewski 5, Stelmach 5, Bristol 3, Kukiełka 2

Śląsk: Kowalenko 12, Madden 12, Williams 12, Chanas 10, Jarmakowicz 9, Heath 7, Smith 6, Sutton 6, Jankowski 0

STATYSTYKA Z MECZU