Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Łukasz Koszarek nowym graczem Anwilu

Czwartek, 21 Czerwca 2007, 1:00, Michał Fałkowski

Kierownictwo Anwilu nie zwalnia tempa. Dziś w godzinach popołudniowych, dwuletni kontrakt podpisał Łukasz Koszarek. Koszarek rok temu był rozgrywającym Turowa Zgorzelec, od tego roku, przez najbliższe dwa lata, będzie reprezentował klub z Kujaw.


Zapraszamy na krótki wywiad z Łukaszem, który przeprowadzono zaraz po podpisaniu kontraktu.


Jak to się stało, że zdecydowałeś się na podpisanie kontraktu z Anwilem ?

Anwil jest uznaną firmą i udowadnia to już od kilkunastu lat będąc ciągle w czołówce. Zarówno wśród trenerów jak i zawodników słychać opinie, że to świetnie zorganizowany klub, ciągle walczy o Mistrzostwo Polski. A ja lubię takie wyzwania, dlatego zdecydowałem się na Anwil. Klub od zawsze gra w Europejskich Pucharach, w tym roku będzie podobnie. Mam zatem okazję pokazać się i w lidze i w Europie. Cieszę się, że tu jestem i że będę tu grał. Mam nadzieję, że będzie to i plus dla mnie jak i dla drużyny.

Zdecydowałeś się na podpisanie dwuletniego kontraktu – dlaczego ?

To będzie swego rodzaju stabilizacja. Mam pewność, że będę tu dwa lata, w dobrym klubie z aspiracjami, super organizacją. Mogę skupić się tylko na trenowaniu i grze i o to w zasadzie mi chodziło podpisując dwuletni kontrakt. Miejmy nadzieję, że po tych dwóch latach będę lepszym koszykarzem.

Już rok temu, mówiło się o tym, że możesz zagrać we Włocławskim klubie, jednak tak się nie stało. Co się zmieniło w tym roku ?

Bardzo dużo się zmieniło. Nie chcę do tego wracać, bo to w zasadzie nic nie zmieni. Cieszę się, że nasze drogi – moja i Anwilu w końcu się zeszły. A co było kiedyś – stało się i tyle.

Od wielu fachowców, jak i z Twoich ust padały wypowiedzi, że Łukasz Koszarek był w Turowie niewykorzystywany. Sądzisz, że w Anwilu dostaniesz szansę na pokazanie swoich prawdziwych umiejętności ?

Będę chciał solidnie na to zapracować. To co było w Turowie to przeszłość. W zeszłym sezonie w Anwilu było tak, że nie widać było dużego podziału wśród rozgrywających. Każdy dostawał dużą ilość minut na parkiecie i taka sytuacja mnie bardzo zadowala. Wiem, że mam szansę aby być ważną częścią układanki Alesa Pipana.


Wielu zastanawiało się, czy czasami nie wybierzesz klubu z dolnej części ligi, aby być tam pierwszoplanową postacią?

W zasadzie to nie zastanawiałem się nad tym. Chcę grać w dobrym klubie, z aspiracjami, gdzie może nie będę pierwszoplanowym graczem, ale ważnym na tyle aby mieć znaczący wkład w sukces zespołu. Taką okazję daje mi Anwil dlatego tu jestem.

Czy rozmawiałeś już z trenerem Pipanem o ewentualnej Twojej roli w drużynie ?

Jeszcze nie. Z tego co wiem, to rozmawiał mój agent. Ale rola rolą, swoje trzeba udowodnić na parkiecie, a ja mam sporo do udowodnienia.


W takim razie o jaką rolę w zespole będziesz walczył?

O to żeby być wzmocnieniem Anwilu. Nikt nie zagwarantuje mi przecież minut na boisku, to sobie muszę wywalczyć. Mam nadzieję, że swoją postawą przekonam do siebie trenera Pipana, który jest bardzo szanowanym człowiekiem w Europie. Prowadzenie reprezentacji Słowenii, w której pełno gwiazd, nie jest łatwym zadaniem. Cieszę się, że będę mógł przy takim szkoleniowcu się rozwijać i udowadniać swoje umiejętności.



O podpisaniu kontraktu z Łukaszem Koszarkiem mówi prezes klubu Zbigniew Polatowski:

Bardzo się cieszę, że Łukasz w końcu podpisał kontrakt z naszym klubem. Znamy się osobiście już sporo czasu. Namawiałem go na grę tutaj jeszcze przed Polonią, potem przed Turowem, aż w końcu się udało i podpisał z nami dwuletni kontrakt. Według opinii trenera Pipana, który wczoraj wyjechał z Włocławka, Łukasz będzie bardzo ważną częścią zespołu.