Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Fajerwerki odpalone w czwartej kwarcie!

Sobota, 30 Grudnia 2017, 21:22, Michał Fałkowski

Anwil Włocławek długo szukał swojego rytmu w meczu z Treflem Sopot, ale gdy go znalazł, szansy już nie wypuścił. Rottweilery pokonały rywali 80:69 dzięki świetnej skuteczności w czwartej kwarcie.

TŁO: Anwil Włocławek walczył o umocnienie na fotelu lidera przed zakończeniem 2017 roku, a Trefl Sopot liczył na piąte zwycięstwo na wyjeździe.

KLUCZOWY MOMENT:  Kamil Łączyński dwukrotnie przymierzył z linii osobistych na trzy minuty przed końcem meczu i włocławianie, choć przez większą część meczu „gonili” wynik, wyszli na prowadzenie 70:64. Po chwili Michała Kolenda – choć wcześniej trafił pięciokrotnie z dystansu – pomylił się zza łuku, a w odpowiedzi Ivan Almeida poleciał nad sopocianami i atomowym wsadem podwyższył przewagę do stanu 72:64. Gospodarze nabrali wiatru w żagle i ostatecznie wygrali 80:69.

NAJSKUTECZNIEJSZY ZAWODNIK: Igor Milicić chciał oszczędzić Ivana Almeidę, ale ostatecznie uznał, że desygnuje Kabowerdeńczyka do gry na 14. ostatnich minut. I był to strzał w dziesiątkę, wszak Almeida – choć zaczął od trzech niecelnych rzutów – został najlepszym strzelcem Rottweilerów. W ciągu niespełna kwadransa El Condor zdobył 16 punktów (6/9 z gry), miał trzy zbiórki i dwie asysty, a w czwartej kwarcie odpalił prawdziwe noworoczne fajerwerki, trzykrotnie zdobywając punkty atomowymi wsadami. Jeden z nich, „plakat” nad Filipem Dylewiczem, z pewnością będzie brany pod uwagę jako akcja sezonu!

W GAZIE: To już trzeci mecz, w którym wyróżniamy Jaylina Airingtona, więc nie ma sensu pisać już dłużej „drugi plan” – Amerykanin w ostatnich tygodniach jest po prostu w przysłowiowym gazie. Przeciwko sopocianom rzucił 13 punktów, trafiając wszystkie swoje trzy rzuty z dystansu. Dorobek obrońcy byłby z pewnością większy, gdyby nie to, że w 26. minucie meczu musiał opuścić parkiet z powodu bolesnego upadku na parkiet.

CYTAT: - Każdy przyjeżdżając do Hali Mistrzów chce pokazać się z jak najlepszej strony i wiadomo, że nawet drużyny ze środka czy też z dołu tabeli też chcą pokazać, że zasługują na to, żeby je szanować. Gdy na początku nie było ani efektownie, ani efektywnie, powiedzieliśmy sobie w szatni, żeby wziąć głęboki oddech, nie patrzeć na tablicę wyników, grać twardo, odpowiedzieć na ich intensywność i mocną walkę. To się udało, potem wpadły dwa-trzy rzuty, broniliśmy dobrze i cieszę się, że odnieśliśmy zwycięstwo na koniec roku – stwierdził po meczu Kamil Łączyński, który słabszą formę rzutową zrekompensował siedmioma asystami i pięcioma zbiórkami.

STATYSTYKA: Na przedmeczowej odprawie trener Igor Milicić uczulał swoich koszykarzy na to, aby mocno szli na atakowaną tablicę, gdyż być może to ofensywne zbiórki rozstrzygną losy meczu. I rzeczywiście, tak się stało. Włocławianie zebrali 13 piłek pod koszem rywali (goście – osiem), z czego sam Josip Sobin miał pięć „desek”. Ogółem Chorwat otarł się o double-double w postaci dziewięciu zbiórek i 13 punktów.

KONFERENCJA: - Mamy dwanaście wygranych. To jednak nie oznacza, że po tych wygranych jesteśmy najlepsi na świecie, tak samo jak to, że po przegranych nie jesteśmy najgorsi. Bardzo mocno trenujemy na to, aby być w tym miejscu, w którym jesteśmy. Życzę moim koszykarzom, aby w nowym roku byli zdrowi i byli nadal tak skoncentrowani oraz poświęceni dla zespołu – powiedział trener Igor Milicić.

PODSUMOWANIE: Wygrana nad Treflem była 33. ligowym zwycięstwem Anwilu w roku kalendarzowym. To najlepszy okres w historii klubu! Jutro więcej na ten temat w artykule na oficjalnej stronie klubu.

AKCJA: #KarmaWraca zakończona wielkim sukcesem! Kilkaset kilogramów karmy mokrej i suchej, a do tego niezliczone ilości atrybutów zwierzęcych, po zsumowaniu całej zbiórki po meczu szczelnie wypełniły jedno z klubowych biur. W nadchodzącym tygodniu ogłosimy szczegóły akcji, ale już teraz wszystkim darczyńcom serdecznie dziękujemy!

COMING SOON: Nowy Rok w Hali Mistrzów? Tak! Trenerzy i koszykarze Anwilu nie będą mocno celebrować Sylwestra, bowiem rano 1 stycznia rozpoczną przygotowania do meczu ze Stelmetem BC Zielona Góra.

Anwil Włocławek - Trefl Sopot 80:69 (9:20, 28:17, 13:16, 30:16)

Anwil: Almeida 16, Airington 13, Sobin 13, Łączyński 10, Leończyk 9, Nowakowski 8, Zyskowski 7, Szewczyk 4, Ciesielski 0, Delas 0, Komenda 0

Trefl: M. Kolenda 25, Karolak 11, Dylewicz 10, Love 8, Marković 7, Ł. Kolenda 5, Zack 3, Majewski 0, Motylewski 0, Pułkotycki 0, Śmigielski 0, Walda 0