Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Ofensywą po pierwsze zwycięstwo

Niedziela, 01 Października 2017, 21:01, Michał Fałkowski

Anwil Włocławek zagrał mocno ofensywnie i wygrywając 93:85, zanotował pierwszą wygraną w sezonie 2017/2018. 21 punktów dla Rottweilerów rzucił Ivan Almeida.

TŁO: Rozpromieniony zwycięstwem w Superpucharze Polski, Anwil Włocławek podejmował w pierwszym spotkaniu sezonu 2017/2018 AZS Koszalin. Drużyna Dariusza Szczubiała nie była faworytem starcia, ale jednocześnie niewygodnym rywalem, którego ofensywna postawa nakazywała koncentrację do końca.

KLUCZOWY MOMENT: Po dwóch celnych trójkach na początku trzeciej kwarty, koszalinianie zmniejszyli straty do zaledwie dwóch oczek (42:40). Anwil zareagował natychmiast. Za trzy przymierzył Ante Delas, po chwili jego akcję skopiował Kamil Łączyński (obaj rzucili po pięć trójek w meczu, razem 10/19 w tym elemencie) i gospodarze złapali oddech (48:42). Gdy w zdobywanie punktów włączył się Ivan Almeida (dziewięć z 28 zespołu w tej części meczu), przewaga włocławian sięgnęła 17 oczek - 59:42. - W tym momencie poczułem, że ten mecz jest nasz i wszystko jest już pod kontrolą - powiedział Kabowerdeńczyk po zakończeniu spotkania. I choć goście grali bardzo ambitnie strając się zmniejszyć przewagę (np. do stanu 73:66 czy 84:78), prowadzenie i ostateczne zwycięstwo Anwilu nie były zagrożone.

NAJLEPSZY STRZELEC: Ivan Almeida pofrunął w Superpucharze i pofrunął także na inaugurację. Niski skrzydłowy rzucił 21 punktów (7/13 z gry) w 28 minut, miał także pięć fauli wymuszonych, cztery zbiórki i trzy asysty. 

CZŁOWIEK-ORKIESTRA: Nieco starsi kibice pamiętają mecz w Hali Mistrzów, w którym Łukasz Koszarek zanotował 14 asyst. Dziś na poziomie fantastycznego double-double zagrał Kamil Łączyński. Rozgrywający do 15 punktów dołożył 13 asyst (!), co złożyło się na wynik 24 oczek w klasyfikacji evaluation i jest jego rekordem na poziomie ekstraklasy. - Gramy szybko, szukamy otwartych pozycji i trafiamy. Pozostaje podziękować kolegom, że tak dobrze wykorzystywali moje podania - powiedział "Łączka". 

NIE TAKI CICHY BOHATER: Przed sezonem fani poddawali pod wątpliwość umiejętności Ante Delasa, ale odkąd rozgrywki się zaczęły, Chorwat (o którym Kamil Łączyński powiedział, że nie musi błyszczeć, aby grać skutecznie), prezentuje się więcej, niż solidnie. W niedzielę Delas trafiał ważne próby, nie bał się brać na siebie trudnych rzutów i zakończył mecz z dorobkiem 18 oczek.

JAKOŚĆ POD KOSZEM: Zagrania duetu Josip Sobin - Paweł Leończyk zna cała liga, ale... może nie znali ich podkoszowi AZS-u. Obaj wysocy Anwilu zdobyli 16 z pierwszych 18 punktów zespołu na początku spotkania i ogółem zagrali na miarę oczekiwań. Obaj mieli łącznie także 14 zbiórek, a włocławianie wygrali ten element 31:28.

POWRÓT DO WŁOCŁAWKA: Kacper Młynarski trafił sześć trójek, które złożyły się na jego dorobek 18 punktów w ciągu 27 minut spędzonych w grze. Niski skrzydłowy rozegrał skuteczne spotkanie, ale jego ofensywna efektywność nie przełożyła się na wynik drużyny. - Możemy wyjść z hali z podniesionymi głowami, bo walczyliśmy i daliśmy z siebie wszystko. Chciałbym podziękować kibicom za miłe przyjęcie w Hali Mistrzów - stwierdził zawodnik.

KONFERENCJA: - Wynik jest daleki od oczekiwań, ale cenię mój zespół za walkę do końca. Za to, że wierzyli i się nie poddali ode mnie najwyższa nota - powiedział Dariusz Szczubiał. - Zawodnicy wykonali kawał dobrej roboty. Chcieliśmy grać na dużej intensywności i to się na parkiecie potwierdziło. W pewnym momencie złamaliśmy mecz i kontrolowaliśmy go. Musimy trochę jednak poprawić równowagę przy rzutach trzypunktowych. Cieszymy się bardzo z tej wygranej i jedziemy dalej - opowiadał trener Igor Milicić.

COMING SOON: Za niespełna tydzień, 7 października Anwil Włocławek zmierzy się z Miastem Szkła Krosno na wyjeździe. Włocławian czeka długa podróż i mecz, który może okazać się rewanżem za porażkę z ubiegłego sezonu.

Anwil Włocławek - AZS Koszalin 93:85 (23:22, 19:12, 28:29, 23:22)

Anwil: Almeida 21, Delas 18, Leończyk 15, Łączyński 15, Sobin 13, Szewczyk 5, Airington 4, Zyskowski 2, Nowakowski 0

AZS: Młynarski 18, Basabe 17, Baldwin 11, Dłoniak 11, Kumpys 10, Chatkevicius 5, Kiwilsza 3, Kucharewicz 0