Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Mecz na szczycie w Ostrowie Wielkopolskim

Sobota, 08 Kwietnia 2017, 10:31, Michał Fałkowski

To będzie hit 27. kolejki PLK - pierwszy w tabeli Anwil Włocławek pojedzie do Ostrowa Wielkopolskiego, aby zagrać z trzecią BM Slam Stalą. Obie drużyny chcą podtrzymać serię zwycięstw.

RYWAL: BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski to zespół, który ma obecnie najdłuższą serię zwycięstw z rzędu. Drużyna Emila Rajkovicia wygrała 12 kolejnych spotkań, po raz ostatni przegrywając w lidze 14 stycznia przeciwko Stelmetowi BC w Zielonej Górze. Jeśli jednak chodzi o mecze u siebie w domu, BM Slam Stal jest niepokonana od… 29 października! Generalnie, ostrowianie mają w swojej hali bilans gier 12:2, a w tabeli są na trzecim miejscu ze stratą jednego punktu do liderującego Anwilu Włocławek.

LIDERÓW DWÓCH: Kluczem do pokonania BM Slam Stali jest, co oczywiste, zatrzymanie Aarona Johnsona. Niziutki rozgrywający nie dość, że samemu zdobywa ponad 12 punktów w każdym meczu, to jeszcze dokłada do tego blisko siedem asyst. Dzięki swojej szybkości i zwrotności Amerykanin nie ma problemów z mijaniem pierwszej linii defensywy i następnie obsługuje swoich kolegów podaniami. W ten sposób dokarmiani są strzelcy: Marc Carter czy Łukasz Majewski, którzy trafiają z dystansu. Jednak najczęściej Johnson – gdy robi przewagę grając jeden na jeden – kończy akcje wykorzystując ruch graczy wysokich, którzy zmieniają krycie. Wówczas znajduje pod koszem drugiego lidera BM Sla Stali – Shawna Kinga. Reprezentant Saint Vincent i Grenadyny notuje średnio 12,8 punktu i 11,6 zbiórki w każdym meczu.

DOŚWIADCZENIE W CENIE: Marc Carter, Kamil Chanas, Shawn King, Łukasz Majewski, Christo Nikołow, Tomasz Ochońko, Szymon Szewczyk oraz Robert Tomaszek – aż ośmiu koszykarzy w zespole Rajkovicia przekroczyło już 30-sty rok życia, co oznacza całe lata spędzone w grze o wysokie stawki. Na doświadczenie ostrowian jako na element, który może zaprowadzić rywali wysoko, trener Anwilu Igor Milicić zwracał już uwagę kilka miesięcy temu, a kilka meczów potwierdziło tezę, że BM Slam Stal nie traci zimnej krwi w końcówkach. Tak było np. w Koszalinie (zwycięstwo 79:74), Lublinie (73:64) czy Starogardzie Gdańskim (79:78).

PIERWSZY MECZ: Anwil Włocławek jedzie do Ostrowa Wielkopolskiego bronić fotela lidera oraz mając w głowach wynik grudniowego meczu z rywalem. Dzięki skuteczności Kamila Łączyńskiego, Nemanji Jaramaza, Michała Chylińskiego i Toney’a McCray’a włocławianie pokonali przeciwnika 80:65. Przede wszystkim jednak, zneutralizowali wspomnianego Aarona Johnsona, który w ciągu 31 minut rzucił zaledwie siedem punktów na skuteczności 2/8 z gry. Rozdał też pięć asyst, co jak na niego jest wynikiem solidnym, ale przeciętnym, gdyż miewał w sezonie mecze, w których notował 8, 9, 10, 11 a nawet 17 podań otwierających kolegom drogę do kosza.

UTRZYMAĆ RYTM: BM Slam Stal jest w gazie, ale przecież… Anwil Włocławek również! Rottweilery wygrały osiem ostatnich meczów, a zwycięstwa z PGE Turowem Zgorzelec (w hali rywala, który dotychczas przegrał tylko dwukrotnie u siebie) oraz Stelmetem BC Zielona Góra pozwoliły zespołowi Igora Milicicia uplasować się na pierwszym miejscu w tabeli z zapasem jednego punktu nad Stelmetem BC i BM Slam Stalą właśnie.

ZESPÓŁ, ZESPÓŁ I RAZ JESZCZE ZESPÓŁ: W niedzielę włocławianie będą chcieli pokazać raz jeszcze, że cały zespół złapał właściwy rytm. Że liderzy (Nemanja Jaramaz, Josip Sobin czy Paweł Leończyk) umieją wziąć na swoje barki ciężar gry w ataku nawet na trudnym terenie, że rozgrywający (Kamil Łączyński i James Washington) naprzemiennie uspokajają lub napędzają grę zespołu, a reszta koszykarzy szybko może „przeskoczyć” z drugiego (Toney McCray, Fiodor Dmitriew, Michał Chyliński, Tyler Haws) na pierwszy plan. Ostatnie mecze pokazały także, że trener Anwilu może liczyć na pełną rotację: Kacper Młynarski i Mateusz Bartosz grali krócej, ale skutecznie – ten pierwszy w ataku, drugi w defensywie.

MIEJSCE: Hala, a właściwie sala sportowa w Gimnazjum nr 1 im. Polskich Noblistów, gdzie swoje mecze rozgrywają koszykarze BM Slam Stali, z pewnością będzie szóstym zawodnikiem dla ekipy Emila Rajkovicia. Bilety na niedzielny mecz rozeszły się podobno w kilka godzin i do niespełna tysiąca miejsc siedzących, klub z Ostrowa Wielkopolskiego dołożył w sprzedaży również kilkaset miejsc stojących. Koszykarze Anwilu muszą być przygotowani na wielki hałas, który tym razem nie będzie po ich stronie.

TERMIN: 9 kwietnia, godz. 19.00 – Krzysztof Szaradowski już teraz zaprasza na transmisję radiową w Radiu Anwil. Na www.emocje.tv. będzie dostępny także przekaz wideo z tego spotkania.