Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Turcy lepsi w ostatnich minutach

Wtorek, 28 Stycznia 2020, 21:22, Sebastian Falkowski

Anwil Włocławek walczył do samego końca, jednak Teksüt Bandirma okazał się dziś skuteczniejszy i wygrał 89:84. Tym samym, Rottweilery straciły szansę na wyjście z grupy Basketball Champions League.

TŁO: Dopóki piłka w grze wszystko jest możliwe. Rottweilery wiedziały, że nie znajdują się w najbardziej komfortowym położeniu, ale mimo to chciały powalczyć o awans z grupy. Podopieczni trenera Igora Milicicia udowadniali już, że niemożliwe nie istnieje, tym razem jednak zadanie było trudniejsze niż zwykle – rywale w ostatnim czasie radzili sobie bowiem bardzo dobrze.

KLUCZOWY MOMENT: Zawodnicy z Bandirmy świetnie trafiali za trzy i pod koniec czwartej kwarty zbudowali przewagę. Całe spotkanie było wyrównane, więc wszyscy kibice Anwilu mieli nadzieję, że za moment włocławianie dogonią przeciwników. Niestety, mimo walki przełamanie nie nastąpiło. Choć Rottweilery chciały się zbliżyć, ważne rzuty z dystansu nie wpadały do kosza. Mistrzowie Polski próbowali niemal wszystkiego, ale rywale byli uważni i wygranej nie wypuścili.

NAJSKUTECZNIEJSZY W ANWILU: 17 punktów, dwie zbiórki i asysta to dorobek Rolandsa Freimanisa. Łotysz był dziś najlepszym strzelcem Anwilu. Dobrze pokazywał się w pierwszej połowie. Grał twardo w pomalowanym. Kończył pod koszem, był pierwszy w kontrach. Nieźle współpracował z Ricky’m Ledo. Szkoda, że w drugiej części meczu nie kontynuował ofensywnych popisów, bo z pewnością mecz ułożyłby się wtedy inaczej.

DRUGI PLAN: Niezłe zawody rozegrał Chris Dowe. Był szybki na nogach, mijał swoich obrońców w pierwszym kroku. Świetnie rozpoczął spotkanie – był niemal bezbłędny. Wykonał potężny, godny zapamiętania wsad. Obok 14 oczek miał też dwie zbiórki, trzy asysty i przechwyt. W drugiej połowie więcej akcji na siebie brał Tony Wroten. Co ciekawe, Amerykanin więcej zdobyczy miał dalej od obręczy (4/8 za trzy), choć zdobył w pomalowanym najwięcej punktów spośród wszystkich zawodników w rozgrywkach. Ostatecznie do 15 oczek dołożył sześć zbiórek, cztery asysty i dwa przechwyty. Sporo energii dał Szymon Szewczyk. Kapitan drużyny też dobrze prezentował się na dystansie. Miał 12 punktów, pięć zbiórek oraz asystę i przechwyt. Trzeba również odnotować występ Ricky’ego Ledo – słabiej szło mu w ataku (osiem oczek), więc częściej obsługiwał partnerów, co dało aż dziewięć asyst.

STATYSTYKA: Do przerwy włocławianie prowadzili 19:11 w zbiórkach. Mistrzowie Polski świetnie czuli się na atakowanej tablicy. W drugiej połowie rywale zaczęli jednak mocniej dbać o deskę i pozwolili Rottweilerom tylko na dziesięć zbiórek, samemu zdobywając 21. To m.in. dzięki temu w końcówce mogli kontrolować wydarzenia. Można żałować, że Anwilowi nie udało się utrzymać koncentracji w defensywie – druga i trzecia kwarta to tylko 34 stracone punkty, natomiast czwarta – 29. Niestety, choć znów ekipa z Kujaw prowadziła do przerwy i dobrze radziła sobie po powrocie na parkiet, w końcówce zwycięstwo wypadło jej z rąk.

KONFERENCJA: - Prowadziliśmy w czwartej kwarcie, ale Teksüt trafił kilka bardzo trudnych rzutów. Turcy grali świetnie w tej części gry, rzucili nam blisko 30 oczek. My w kilku sytuacjach nie mieliśmy szczęścia – nie zdobywaliśmy punktów spod obręczy czy z otwartych pozycji. Nie powinniśmy byli doprowadzić do sytuacji, w której ten pojedynek decydował o naszym być albo nie być w grupie. Mieliśmy swoje szanse wcześniej, ale ich nie wykorzystaliśmy. Teraz, kiedy bardzo chcieliśmy, a każdy był maksymalnie zdeterminowany, nie utrzymaliśmy chłodnych głów. W pierwszej i czwartej kwarcie zespół z Bandirmy był lepszy i to w dużej mierze zapewniło mu zwycięstwo. Wielkie gratulacje dla nich, na czele ze szkoleniowcem Hakanem Demirem. Życzę im sukcesu w fazie pucharowej Basketball Champions League – mówił po zakończeniu meczu trener Igor Milicić.

COMING SOON: Przed nami kolejne derby kujawsko-pomorskiego. W niedzielę, 2 lutego o godz. 14:00 Anwil podejmie w Hali Mistrzów Eneę Astorię Bydgoszcz. Transmisję internetową przeprowadzi portal Emocje.tv, zapraszamy również do Radia Rottweilery.

Anwil Włocławek – Teksüt Bandirma 84:89 (20:26, 23:16, 21:18, 20:29)

Anwil: Freimanis 17, Wroten 15, Dowe 14, Szewczyk 12, Ledo 8, Karolak 6, Sokołowski 5, Jones 4, Sulima 3

Teksüt: Kalinoski 19, Hummer 16, Prewitt 13, Smith 12, Terry 11, Sengun 7, Hazer 6, Oncel 5, Haltali 0