Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Kosmiczny mecz, wielkie zwycięstwo Rottweilerów!

Środa, 18 Grudnia 2019, 23:01, Sebastian Falkowski

Rottweilery z arcyważnym zwycięstwem! Anwil Włocławek pokonał San Pablo Burgos 100:90, po meczu obfitym w emocje i widowiskowe zagrania. To piąta wygrana mistrzów Polski w Basketball Champions League!

TŁO: Gra podopiecznych trenera Igora Milicicia w ostatnim okresie mogła się podobać. Do Hali Mistrzów przyjeżdżała ekipa z Hiszpanii – zespół, który mocno dał się we znaki Anwilowi przed dwoma miesiącami. Włocławianie chcieli postawić twarde warunki i wziąć rewanż za tamto wydarzenie.

KLUCZOWY MOMENT: To było spotkanie absolutnie magiczne, nie z tej ziemi. Rottweilery dzięki świetnej postawie i zaangażowaniu w czwartej kwarcie zbudowały minimalną przewagę i walczyły o jej utrzymanie. Po dwóch rzutach wolnych Michała Sokołowskiego na 40 sekund przed końcem Anwil prowadził 96:88, na 20 sekund do ostatniej syreny po celnych próbach z linii Chase’a Simona 98:90. Goście próbowali, ale włocławianie zostawiali im minimum miejsca i żaden rzut nie znajdował drogi do kosza. Mistrzowie Polski zanotowali zbiórkę, do kontry pobiegł Sokołowski, a ostatecznie punkty równo z dźwiękiem kończącym pojedynek zdobył Chase Simon. 100:90 – wielkie zwycięstwo stało się faktem!

NAJLEPSZY W ANWILU: Wygrana była ponownie dziełem całej ekipy. Najskuteczniejszym zawodnikiem był dziś Tony Wroten. Amerykanin momentami wchodził na nieosiągalny dla rywali poziom. Grał świetne minuty na początku starcia. Podawał w nieprawdopodobny sposób. Kończył fenomenalnie spod kosza, był dobry na linii. Rzucił 20 oczek, dodał pięć zbiórek, sześć asyst i dwa przechwyty. Miał najwyższy w drużynie współczynnik +/- (+15). Z tak dysponowanym Wrotenem, dynamicznym i bezwzględnym, można zajść daleko.

WYRÓŻNIENIE: W ostatnim pojedynku między klubami Jasiel Rivero miał 16 zbiórek. Shawn Jones postanowił zaprezentować się jeszcze lepiej – środkowy zdobył aż 17 zbiórek, w tym siedem w ataku! Postawa Amerykanina to definicja „charakteru Rottweilera”. Walczył o wszystkie piłki, nawet te pozornie stracone. Dwa razy potężnie zablokował rywali. W pomalowanym stawał w szranki z kilkoma przeciwnikami i nie bał się rzucać. Powiedzmy szczerze – rządził w polu trzech sekund. Pokazał moc. W każdej minucie spędzonej na parkiecie dawał drużynie coś ekstra. To było kolejne double-double Jonesa. Do wyniku dopisał 11 punktów oraz po jednej asyście i przechwycie.

DRUGI PLAN: Aż sześciu zawodników Anwilu zanotowało podwójne zdobycze. Znów świetny mecz rozegrał Ricky Ledo. 19 oczek, cztery zbiórki, pięć asyst, dwa przechwyty – to linijka skrzydłowego. Trafił dwie istotne trójki pod koniec drugiej kwarty, na dystansie zanotował ostatecznie 4/6. Po przerwie szukał zdobyczy bliżej kosza. W drugiej połowie błyszczał Chris Dowe. Amerykanin w krótkim okresie dwukrotnie przymierzył z dystansu i poderwał trafieniami Halę Mistrzów. Skończył z 16 punktami, czterema zbiórkami, dwoma asystami i blokiem. Solidne zawody rozegrali też Rolands Freimanis i Chase Simon. Łotysz odnajdował się pod obręczą. Cichy zabójca z kolei zachowywał zimną krew i trafiał, gdy drużyna tego najbardziej potrzebowała. Pierwszy miał 11 oczek, drugi – 13 i trzy asysty.

IMPAKT: Hiszpanie mocno weszli w mecz. W pewnym momencie prowadzili nawet 17:5. Przerwę wziął trener Igor Milicić i… zaczęło się show Anwilu. Obrona na całym boisku, niesamowite wsparcie z trybun, skuteczność w ataku. Wroten, Ledo, Jones czy Simon – każdy pokazywał się z dobrej strony. Rottweilery przycisnęły, zaczęły dominować, a San Pablo zwolniło. Ostatecznie, włocławianie zanotowali serię 15:3 i kwartę zakończyli remisem 20:20.

WOKÓŁ PARKIETU: Na godzinę przed rozpoczęciem spotkania rozpoczęła się sprzedaż kalendarzy Anwilu Włocławek na rok 2020. Po meczu wszyscy, którzy zakupili swój egzemplarz mieli więc okazję, by zebrać od trenerów i zawodników autografy. W trakcie spotkania odbyła się natomiast akcja, której celem była pomoc w leczeniu dwuletniego Kubusia, zmagającego się z nowotworem. Dwustronna koszulka treningowa AEK-u Ateny z autografami koszykarzy tej drużyny została wylicytowana za 2100 zł, a buty Quintona Hosley’a, w których grał w meczu numer 5. półfinału przeciwko Stelmetowi Enei BC Zielona Góra za 2000 zł. Wielkie brawa dla pani Alicji i pana Karola, czyli zwycięzców licytacji!

STATYSTYKA: Jeśli jakaś rubryka może pokazać, czy zespół pokazał walkę, to jest to statystyka zbiórek. Dziś w tym aspekcie Anwil wygrał 42:34. Wprawdzie klub z Burgos trafił 13 trójek, jednak na słabej skuteczności. Rottweilery natomiast zaliczyły 12/25 z dystansu i miało to ogromne znaczenie dla przebiegu spotkania. Równie istotne było wymuszanie przewinień – dzięki temu ekipa z Kujaw rzucała 27 razy z linii rzutów wolnych, z czego 20 prób znalazło drogę do kosza.

KONFERENCJA: - Atak bardzo nam pomógł w tym meczu. Sześciu zawodników zaprezentowało się świetnie w tym aspekcie. Jestem bardzo szczęśliwy, że moi zawodnicy odpowiedzieli fizycznością i pokazali odpowiednią mentalność przeciw tak dobrze zorganizowanej drużynie. Czapki z głów za to, że zaprezentowali, jak mogą grać. Wzięli los w swoje ręce. To jedno z najważniejszych zwycięstw dla naszego klubu, jesteśmy z niego dumni. Mam nadzieję, że koszykarze znajdą sposób, by prezentować się tak w każdym spotkaniu – mówił po pojedynku szkoleniowiec Igor Milicić.

COMING SOON: Rottweilery następne spotkanie zagrają w miejscu, które już zawsze będzie się świetnie kojarzyć fanom Anwilu. Kolejnym rywalem mistrzów Polski jest bowiem BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski. Wyjazdowe starcie w sobotę, 21 grudnia o godz. 19:00. Transmisję internetową przeprowadzi portal Emocje.tv.

Anwil Włocławek – San Pablo Burgos 100:90 (20:20, 28:18, 22:30, 30:22)

Anwil: Wroten 20, Ledo 19, Dowe 16, Simon 13, Freimanis 11, Jones 11, Sokołowski 7, Szewczyk 3, Sulima 0

San Pablo: Clark 24, Benite 22, Rivero 10, Fitipaldo 9, Lima 9, Barrera 8, Bassas 6, McFadden 2, Stević 0, Salvo 0, Tokoto 0