Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Rottweilercoaster! Anwil wygrywa w Turcji!

Wtorek, 19 Listopada 2019, 21:00, Sebastian Falkowski

Anwil Włocławek z pierwszym wyjazdowym zwycięstwem w tym sezonie Basketball Champions League! Mistrzowie Polski pokazali charakter, odrobili straty i pokonali turecki Teksüt Bandirma 87:86.

TŁO: O pojedynku z HydroTruckiem Radom wszyscy chcieli jak najszybciej zapomnieć. Czasu nie da się cofnąć, a niemal od razu trzeba było rozpocząć przygotowania do starcia w Basketball Champions League. Podopieczni trenera Igora Milicicia chcieli wziąć odwet za zeszłoroczne porażki z turecką ekipą. Nawet jeśli jednak nie udałoby się wygrać, Rottweilery pragnęły pozostawić po sobie dobre wrażenie.

KLUCZOWY MOMENT: Anwil przegrywał w czwartej kwarcie już 12 punktami, ale wrzucił wyższy bieg i zaczął odrabiać straty. Nie do powstrzymania był Tony Wroten, pod koszami uwijał się Shawn Jones. W kluczowym momencie za trzy trafił Chase Simon, a w kolejnej akcji przeciwnika powstrzymał Rolands Freimanis. Na trzy sekundy przed końcem wspomniany już rozgrywający został sfaulowany przy penetracji, poszedł na linię rzutów wolnych i trafił obie próby (87:86). Przeciwnicy mieli rzut na zwycięstwo, kibice ekipy z Kujaw wstrzymali oddech i… odetchnęli z ulgą, bo piłka odbiła się tylko od obręczy, co oznaczało zwycięstwo włocławian!

NAJLEPSZY W ANWILU: Basketball Champions League to terytorium Tony’ego Wrotena! Amerykanin poprowadził dziś włocławian do zwycięstwa. 25 oczek (11/16 z gry), pięć zbiórek, dwie asysty i przechwyt to dzisiejsza linijka zawodnika. 30 sekund przed końcem rzucił pierwszy raz z dystansu, ale trafił – i była to prawdopodobnie najważniejsza trójka w jego dotychczasowej karierze we Włocławku. Był niesamowicie szybki, mijał rywali i punktował spod kosza. Zakończył trzecią kwartę celną próbą po rajdzie przez całe boisko. W głównej mierze jego popisy w ostatniej części gry pozwoliły Rottweilerom na powrót do spotkania. Nie ustrzegł się błędów, ale i tak wypadł kapitalnie.

DRUGI PLAN: Wielki wpływ na wydarzenia miał Shawn Jones. Center w drugiej połowie zdobył 11 punktów, łącznie zanotował ich natomiast 15. Dodał też przechwyt i cztery zbiórki, z czego trzy w ataku, zwykle poprzez dobitki swoich rzutów. Dobre statystyki wykręcił także Ricky Ledo. 17 oczek, sześć zbiórek, siedem asyst i przechwyt – sporo widział, szukał kolegów, umiał się dobrze ustawić w obronie. Wielokrotnie współpracował z Jonesem. Najbardziej niebezpieczny dla zespołu z Turcji był bliżej obręczy, szczególnie w trzeciej kwarcie. Niestety, cztery minuty przed ostatnią syreną złapał piąte przewinienie i nie mógł pomóc ekipie w końcówce. Warto też docenić postawę Chrisa Dowe’a i Chase’a Simona. Razem zdobyli 21 oczek, 11 zbiórek i sześć asyst – bez ich zaangażowania w defensywie wygranej by nie było.

STATYSTYKA: W najbardziej istotnym momencie starcia podopieczni trenera Igora Milicicia pokazali, że są drużyną – walczyli w defensywie, pomagali sobie na parkiecie, rozrzucali piłkę. W pierwszej połowie Rottweilery miały 11 strat, w drugiej – tylko trzy. Nie ma wątpliwości, że dbałość o piłkę miała kluczowe znaczenie dla ostatecznego wyniku. Mistrzowie Polski wykorzystywali też fakt, że w pomalowanym przeciwnicy zostawali im więcej miejsca i stamtąd kończyli kolejne akcje. Włocławianie trafili 31/49 za dwa i jedynie 5/21 z dystansu, a ostatecznie i tak zwyciężyli.

KONFERENCJA: - Przyjeżdżaliśmy tutaj z wiedzą, że Teksüt gra bardzo dobrze. Zawodnicy są świetnie prowadzeni przez swojego trenera, Hakana Demira, do którego mam wielki szacunek. Przechodzimy teraz przez trudny okres, ale mam nadzieję, że ta wygrana pokazała moim koszykarzom, że talent bez determinacji i ciężkiej pracy nie ma znaczenia. Zaprezentowaliśmy dziś zaangażowanie, zespołowość i z odrobiną szczęścia nam się to odpłaciło. Mamy nadzieję, że to zwycięstwo będzie dla nas punktem zwrotnym w tym sezonie – mówił po meczu trener Igor Milicić.

COMING SOON: Nadszedł czas Świętej Wojny. Już w niedzielę, 24 listopada o godz. 17:30 w Hali Mistrzów odbędzie się mecz, na który wszyscy czekali – Anwil podejmie WKS Śląsk Wrocław. Transmisja telewizyjna w Polsacie Sport, zapraszamy też do Radia Rottweilery.

Teksüt Bandirma – Anwil Włocławek 86:87 (18:22, 24:19, 28:19, 16:27)

Teksüt: Prewitt 22, Hummer 20, Kalinoski 16, Smith 10, Terry 8, Sengun 4, Haltali 4, Hazer 2, Oncel 0, Yilmaz 0,

Anwil: Wroten 25, Ledo 17, Jones 15, Simon 11, Dowe 10, Freimanis 5, Sulima 2, Szewczyk 2, Karolak 0, Wadowski 0