Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Z kim zagramy, część 1. Faworyt z Izraela

Wtorek, 09 Lipca 2019, 16:39, Michał Fałkowski

O ile w przypadku zmian w EBL, kibice Anwilu Włocławek z pewnością są na bieżąco, o tyle w przypadku Ligi Mistrzów -niekoniecznie. Zapraszamy na pierwszy z wielu, tekst o naszych rywalach.

Czy Amar’e Stoudemire przedłuży kontrakt i zagra w Hali Mistrzów jako przeciwnik Anwilu Włocławek? To byłoby COŚ! 9. numer draftu, ponad 900 meczów w NBA dla czterech klubów, sześć występów w All-Star Game… To nic, że Stoudemire ma już 37 lat, przecież jest tylko miesiąc starszy od Szymona Szewczyka! Taki pojedynek byłby z pewnością okrasą do smacznego dania w postaci meczu Rottweilerów z Hapoelem Jerozolima. Póki co jednak Stoudemire nie podjął decyzji, czy zagra dla Hapoelu po raz trzeci w karierze. Jest na to szansa, wszak od pewnego czasu były gwiazdor NBA ma coraz więcej wspólnego nie tylko z samym Hapoelem (jest współwłaścicielem), ale też Izraelem. Rok temu w kwietniu przeszedł na judaizm, pół roku później otrzymał kartę stałego pobytu w tym kraju, a po kolejnych dwóch miesiącach – obywatelstwo.

W klubie z Jerozolimy tymczasem nie próżnują i obecnie w składzie jest sześciu graczy, w tym pięciu z poprzedniego składu: Tomer Levinson, Tamir Blatt, J’Covan Brown, Tashawn Thomas oraz, a właściwie „przede wszystkim”, James Feldeine. 31-latek ma za sobą występy w Eurolidze (łącznie 87 meczów w trzy lata dla Panathinaikosu Ateny i Crvenej Zvezdy Belgrad), a w ostatnim sezonie notował średnio 16,4 punktu, 3,3 asysty i 3 zbiórki w 18 spotkaniach Basketball Champions League. Przeciwko CEZ Nymburk rzucił aż 35 punktów, trafiając znakomite 9/12 za trzy.

Podkoszowy Thomas z kolei może pochwalić się średnimi 11,8 punktu oraz 6,5 zbiórki, ale to, na co należy zwrócić uwagę to przede wszystkim aż 71 procent trafionych rzutów za dwa w BCL (dokładnie 71 celnych na 100 prób). Gorzej co prawda jest na linii osobistych (niespełna 58 procent), ale duet podkoszowy Thomas – Stoudemire dla wielu był nie do przejścia.

Schodząc pozycjami niżej, na niskim skrzydle jest wspomniany Feldeine, zaś parę graczy na obwodzie stanowią Blatt i Brown. Ten pierwszy to syn jednego z najlepszych europejskich trenerów, Davida Blatta, i choć ma zaledwie 22 lata, nie przeszkadza mu to z powodzeniem prowadzić gry Hapoelu w roli pierwszego rozgrywającego. Zresztą, od dwóch lat jest także w seniorskiej kadrze Izraela, a zeszłosezonowe średnie 10,2 punktu i 7 asysty oraz solidne 41 procent za trzy mówią same za siebie. Blatt świetnie uzupełniał się z grającym obok niego wspomnianym Brownem (8,9 punktu i 4,2 asyst).

Z Hapoelem pożegnali się już za to inni Amerykanie – skrzydłowy Da’Sean Butler oraz środkowy Josh Owens. Trener Oded Katash póki co zapewnił tę lukę na razie jednym graczem – Nigeryjczykiem Suleimanem Braimohem, który w poprzednim sezonie grał w innym półfinaliście, Hapoelu Eilat. Notował średnio 15,4 punktu i 6,1 zbiórki.

I na koniec – także znak zapytania. Obok koszykarzy ze Stanów Zjednoczonych w składzie drużyny było oczywiście grono graczy rodzimych. A wśród nich, wielkie nazwisko, przynajmniej w skali europejskiej koszykówki. Lior Eliyahu. 34-latek spędził sześć lat w Maccabi Tel Awiw, z którym pięć razy wygrał mistrzostwo kraju; wygrał także mistrzostwo Hiszpanii z Cają Laboral Vitoria, a w 2006 roku został wybrany w drafcie przez Magic z numerem 44 (w NBA jednak nigdy nie zagrał). I choć dziś jest już cieniem gracza sprzed lat (3,3 punktu w 11 minut w BCL), jego firmowe floaterki z trzeciego metra nadal są skuteczne.

Z tymi zawodnikami przyjdzie więc zmierzyć się wkrótce Rottweilerom. A z kim zmierzy się w pojedynku trenerów Igor Milicić? Z wielkim nazwiskiem europejskiego basketu w roli gracza, Odedem Katashem. Kto śledził Euroligę na przełomie wieków, ten pamięta tego wysokiego obrońcę, który w barwach Panathinaikosu Ateny wygrał najważniejsze kontynentalne rozgrywki w 2000 roku, a wcześniej zdobył cztery razy mistrzostwo Izraela z Maccabi. Co ciekawe, w 1997 roku parol zagięli na niego New York Knicks, ale w NBA nigdy nie zagrał. Przed sezonem 1998/1999 doszło bowiem do pamiętnego lokautu. Rok później uznał, że nie ma co płakać nad straconą szansą, wrócił do Europy, związał się z Panathinaikosem i wygrał Euroligę. Trenerem Hapoelu jest od poprzedniego sezonu, od 2017 roku prowadzi także reprezentację kraju seniorów (kontrakt ważny do 2021).

 

Trener Igor Milicić:

- Hapoel Jerozolima to drugi najbardziej znany zespół w Izraelu, od lat jest uznaną marką na rynku europejskim. Biorąc pod uwagę, że trenerem nadal będzie Oded Katash, już wiemy, na czym Hapoel będzie bazował swoją grę w ataku. Będziemy musieli być bardzo uważni i dobrze zorganizowani w spacingu, bo ich najważniejszą bronią są akcje pick and roll piątki z jedynką czy piątki z dwójką. Trener Katash ma obsesję na punkcie takich zagrań. Dodatkowo, drugim bardzo istotnym elementem ich gry jest zbiórka w ataku. Asystent Ryan Pannone bardzo mocno skupia się na tym, aby wszyscy zawodnicy – poprzez treningi indywidualne – poprawiali swoją grę na tablicach, więc będziemy musieli mocno zastawiać ich po każdym rzucie. W zeszłym sezonie Hapoel zostawił daleko w tyle inne drużyny w Lidze Mistrzów, jeśli chodzi o zbiórki zespołowe (41,3 zbiórki na mecz), więc to będzie dla nas wyzwanie. Hapoel, obok AEK-u Ateny, to największy faworyt naszej grupy.

 

HAPOEL BANK YAHAV JEROZOLIMA

Rok założenia: 1943

Barwy: czerwono-czarno-białe

Hala: Pais Arena (11 600 miejsc)

Sukcesy: mistrzostwo Izraela (2 – 2015 i 2017), wicemistrzostwo Izraela (7), EuroCup (1), Puchar Izraela (5), Puchar Ligi Izraela (4)