Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Misja wykonana – Anwil w półfinale!

Wtorek, 07 Maja 2019, 21:20, Sebastian Falkowski

Co to był za mecz! Anwil Włocławek zagrał kolejne świetne spotkanie i pokonał na wyjeździe Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski 105:98. Rottweilery zakończyły pierwszą rundę play-off z bilansem 3:0.

TŁO: Włocławianie wypełnili pierwszy cel, jakim było wygranie obu pojedynków w Hali Mistrzów. Do meczów w Ostrowie Wielkopolskim przygotowywali się więc z nieco większym komfortem, niż koszykarze prowadzeni przez Wojciecha Kamińskiego. Rottweilery wiedziały jednak, że nie można się zbytnio rozluźnić, bo rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw, a każda chwila dekoncentracji może drogo kosztować. Zawodnicy Anwilu byli zmotywowani, by wykorzystać pierwszą z okazji i zakończyć rywalizację ćwierćfinałową z bilansem 3:0.

KLUCZOWY MOMENT: W końcówce włocławianie zachowali więcej koncentracji i skrzętnie egzekwowali swoje akcje. Po celnej trójce Kamila Łączyńskiego pękła setka, a zaraz potem, dzięki mocnej obronie, Rottweilery przejęły piłkę i ruszyły do kontry. Spod samego kosza trafił Chase Simon i tym samym wyprowadził Anwil na 14 punktowe prowadzenie (103:89). Mimo, że do końca pojedynku pozostały dwie minuty, zawodnicy Arged BMSlam Stali wiedzieli już, że z tak rozpędzonymi włocławianami nie mają szans na zniwelowanie strat. Mistrzowie Polski do samego końca spotkania grali rozważnie i nie pozwolili na wydarcie zwycięstwa z rąk.

NAJLEPSZY W ANWILU: Ten mecz można podsumować na wiele sposobów. Jeden z nich jest taki: tańcowały dwa Michały. Zarówno Michał Michalak, jak i Michał Ignerski zgromadzili bowiem tyle samo punktów – 15, co było najlepszym wynikiem wśród graczy Anwilu. Obaj dołożyli też tyle samo zbiórek – po dwie. Pierwszy z wymienionych błyszczał szczególnie w drugiej połowie. Pierwszy mocny sygnał dał na zakończenie trzeciej kwarty, trafiając zza łuku równo z syreną. Tylko w czwartej kwarcie zdobył 10 oczek, a każda kolejna trójka, czasem oddawana z trudnej pozycji, coraz mocniej przygnębiała kibiców z Ostrowa Wielkopolskiego. Do swoich zdobyczy dodał jeszcze trzy asysty. O Michale Ignerskim można z kolei napisać, że jest jak wino. Trafiał bardzo ważne rzuty na początku spotkania, utrzymywał Rottweilery w kontakcie z rywalem. W obronie nie miał łatwego zadania z aktywnym Shawnem Kingiem, ale w ataku wyciągał centra na obwód i robił miejsce dla pozostałych zawodników Anwilu. W najważniejszym jak do tej pory meczu, Michał był liderem włocławian. Chapeau bas!

DRUGI PLAN: Fenomenalne zawody zagrała cała drużyna. Aż ośmiu graczy zanotowało dwucyfrową zdobycz punktową, dwóch zdobyło double-double. Szymon Szewczyk do 11 punktów dołożył aż 13 zbiórek, co jest najlepszym wynikiem spośród wszystkich zawodników Anwilu w tym sezonie. Kamil Łączyński oprócz 10 oczek miał też 10 asyst. Kapitan Rottweilerów kolejny raz w karierze rozegrał w Ostrowie Wielkopolskim świetny mecz. Ivan Almeida pojedynek rozpoczął od czterech celnych trójek, ostatecznie licznik punktów zatrzymał się u niego na 14. Kabowerdeńczyk sprawdzał się w kreowaniu gry, często podwajany, czy nawet potrajany oddawał piłkę do lepiej ustawionych kolegów, a ci trafiali swoje rzuty. Do statystyk dopisał dziś sześć asyst i pięć zbiórek. Jarosław Zyskowski siedem ze swoich 12 punktów zdobył w ostatniej odsłonie meczu, najważniejszej dla losów rywalizacji. Dzięki jego twardej grze Rottweilery mogły zbudować przewagę. Nie można także zapomnieć o Waleriju Lichodieju i Chase’ie Simonie. Nie bali się rzucać i brać gry na swoje barki. Pierwszy zdobył dziś oczek 10, drugi – 13.

WYRÓŻNIENIE: Wszystkich wymienionych wcześniej zawodników należy docenić za jeszcze jedną rzecz – każdy z nich trafił przynajmniej raz za trzy punkty. Ostatecznie cała ekipa uzbierała aż 19 celnych rzutów zza łuku, co jest nowym rekordem Anwilu w tym sezonie. Poprzedni najlepszy wynik - 16, padł w rywalizacji z Kingiem Szczecin. Rottweilery były dziś świetnie dysponowane i rozstrzelały Arged BMSlam Stal.

STATYSTYKA: Celne trójki nie wzięły się znikąd. Często gracze Anwilu oddawali próby z czystych pozycji - stąd 26 asyst zespołu. Zawodnicy prowadzeni przez Igora Milicicia mieli dziś świetną skuteczność rzutową. 16/32 za dwa, 19/37 za trzy, 16/18 z linii rzutów wolnych. Przy takiej grze żadna defensywa nie będzie w stanie niczego wskórać. Włocławianie grali na dużej intensywności, a mimo to, zanotowali tylko osiem strat. Świetne przygotowanie, dbałość o piłkę i wykorzystywanie przewag – to wszystko złożyło się na sukces Anwilu. Trzeba powiedzieć, że obie ekipy zaprezentowały dziś fenomenalną koszykówkę, jednak na koniec to Rottweilery są zwycięskie.

KONFERENCJA:  – Bardzo cieszymy się z tego zwycięstwa i awansu do półfinału. Pokonać Arged BMSlam Stal w trzech meczach, a tak naprawdę, w czterech kolejnych licząc jeszcze mecz w sezonie zasadnicznym, to wielka sprawa. Stal to bardzo silny rywal, ale my zagraliśmy niesamowicie. Świetnie dzieliliśmy się piłką, popełniliśmy mało strat, w drugiej połowie dzisiejszego meczu mieliśmy tylko trzy takie błędy. Pokonaliśmy rywala w salce, w której bardzo lubimy grać i... jesteśmy w półfinale – powiedział Igor Milicić. 

COMING SOON: Czeka nas mała przerwa od emocji związanych z play-off. Pierwszy mecz półfinału zaplanowany jest bowiem dopiero na czwartek, 16 maja. Rywalem Anwilu będzie drużyna z pary Arka Gdynia – Legia Warszawa.

Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski – Anwil Włocławek 98:105 (31:29, 26:24, 18:24, 23:28)

Arged BMSlam Stal: Ware 23, Maras 19, Żołnierewicz 14, Scott 14, Kostrzewski 13, Nowakowski 9, King 6, Kowalenko 0, Chyliński 0, Jaramaz 0

Anwil: Ignerski 15, Michalak 15, Almeida 14, Simon 13, Zyskowski 12, Szewczyk 11, Lichodiej 10, Łączyński 10, Broussard 5, Wadowski 0

Stan rywalizacji: 3-0 dla Anwilu

Awans: Anwil Włocławek