Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Wyrachowani i skuteczni

Wtorek, 05 Marca 2019, 21:02, Sebastian Falkowski

Misja Anwilu Włocławek w Zachodniopomorskim zakończona. Rottweilery pokonały na wyjeździe Kinga Szczecin 110:97 i umocniły się w czołówce ligowej tabeli.

TŁO: Po wygranej w Stargardzie, Anwil nie wrócił do Włocławka i od razu rozpoczął przygotowania się do następnego meczu. Zawodnicy trenera Igora Milicicia zwyciężyli w pięciu z ostatnich sześciu meczów wyjazdowych w Szczecinie i chcieli podtrzymać pomyślną serię, by w dobrych humorach opuścić Zachodniopomorskie. Niepewny awansu do play-off King liczył na sprawienie niespodzianki i ogranie mistrza Polski.   

KLUCZOWY MOMENT: W trzeciej kwarcie goście wypracowali sobie 14 oczek przewagi (68:54), ale gospodarze zmniejszyli straty (72:75). Trudno oprzeć się wrażeniu, że w drugiej połowie Anwil kontrolował spotkanie, a mecz przestał być tak wyrównany, jak w pierwszej części. Na półtorej minuty do końca spotkania Ivan Almeida odegrał piłkę spod kosza na obwód, a Jarosław Zyskowski zamienił jego podanie na celną trójkę. Rottweilery wygrywały wtedy już 106:93 i było pewne, że nie dadzą sobie wydrzeć zwycięstwa.

NAJSKUTECZNIEJSZY W ANWILU: Ivan Almeida czuje się dobrze w Netto Arenie. W zeszłym sezonie grając w tej hali był najlepszym zawodnikiem Anwilu, w tym historia się powtórzyła. 27 punktów, 8/10 z gry, pięć zbiórek i cztery asysty, a do tego aż sześć celnych trójek (rekord EBL). Kabowerdeńczyk zagrał tak, jak nas do tego przyzwyczaił – był wszechstronny, skuteczny i męczący dla rywali. Mamy nadzieję na równie dobry występ już w najbliższą niedzielę, przed włocławską publicznością.

WYRÓŻNIENIE: Nie sposób nie docenić za dzisiejszy występ Aarona Broussarda. Amerykanin zagrał jeden z najlepszych meczów w koszulce Anwilu. Był nieustępliwy, trafiał ważne rzuty (w całym meczu 25 punktów, 10/13 rzutów z gry), nie było dla niego straconych piłek. Dołożył do tego po trzy zbiórki, asysty i przechwyty. Świetnie prowadził grę Anwilu, a we wskaźniku +/- wypadł najlepiej z zespołu (+19). Zapamiętamy sytuację z pierwszej połowy meczu, kiedy Aaron powalczył o piłkę, rzucił się po nią, kiedy była już niemal na aucie i w nieprawdopodobnej sytuacji zdołał ją przechwycić. Klasa!

STATYSTYKA: W dzisiejszym meczu padł rekord trójek trafionych przez Anwil – licznik zatrzymał się na liczbie 16. To o dwie trójki więcej, niż przy okazji ostatniego rekordu, ustanowionego przeciw Treflowi Sopot. Zza łuku trafiło siedmiu zawodników z Włocławka, a najskuteczniejszy był Ivan Almeida – 6/7 w tej statystyce. Cieszy też, że kolejny raz Rottweilery zdominowały walkę o zbiórki – tym razem 31 do 22.

SERIA: Co otrzymamy, jeśli dodamy Anwil pod wodzą Igora Milicicia, rundę zasadniczą i mecz w Szczecinie? Prawidłowa odpowiedź to: zwycięstwo Rottweilerów. Chorwacki szkoleniowiec, dyrygując swoimi Rottweilerami, znów zatańczył z wilkami!

ZDROWIE: Michał Michalak nie grał w dwóch meczach w Zachodniopomorskim i nie zagra także w najbliższych spotkaniach w Hali Mistrzów. Przed Rottweilerami seria starć u siebie, ale z uwagi na pęknięcie piszczeli, rzucający obrońca nie będzie mógł wybiec na parkiet przez kilka najbliższych tygodni. Najprawdopodobniej nie zagra do końca marca. Michałowi życzymy oczywiście szybkiego powrotu do zdrowia.

COMING SOON: Wracamy do Hali Mistrzów! Już w najbliższą niedzielę, 10 marca o godz. 17:00 Anwil zmierzy się z AZS-em Koszalin. Chcemy podtrzymać zwycięską passę.

King  Szczecin – Anwil Włocławek 97:110 (27:27, 22:21, 23:27, 25:35)

King: Sajus 20, Schenk 15, Watts 15, Jogela 14, Kikowski 13, Bartosz 6, Diduszko 5, Williams 5, Paliukenas 4

Anwil: Almeida 27, Broussard 25, Zyskowski 18, Lichodiej 9, Łączyński 9, Szewczyk 9, Simon 5, Czyż 4, Sobin 4, Wadowski 0