Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Mecz-petarda i fajerwerki dla Anwilu

Środa, 02 Stycznia 2019, 21:47, Michał Fałkowski

Prawdziwie noworoczne fajerwerki obejrzeli kibice w Hali Mistrzów w pierwszym spotkaniu stycznia. Anwil Włocławek pokonał Polpharmę Starogard Gdański po dwóch dogrywkach 122:115.

TŁO: Przed środowym spotkaniem można było spodziewać się bardzo ofensywnej gry, wszak Anwil Włocławek ma olbrzymi potencjał w tym elemencie, a Polpharma Starogard Gdański – nie mniejszy. Ekipa Artura Gronka pięć razy w 12 spotkaniach rzucała 100 punktów w tym sezonie.  

KLUCZOWY MOMENT: Na dwie minuty przed końcem drugiej dogrywki było 116:115 dla Anwilu, gdy włocławianie dwukrotnie pudłowali otwarte rzuty z dystansu. Za każdym razem piłkę zbierał jednak Jarosław Zyskowski i ostatecznie był faulowany. Stojąc na linii, Zyziu nie pomylił się w żadnej próbie, a w kolejnej akcji dobra defensywa gospodarzy wymusiła niecelny rzut Filipa Struskiego. Faulowany Vladimir Mihailović wykorzystał pewnie dwa osobiste i miejscowi powoli mogli się cieszyć. Było 120:115, a po chwili wynik meczu ustalił – także z linii – Chase Simon. Zanim jednak ta sekwencja zakończyła mecz, wiele działo się w Hali Mistrzów…

50 MINUT WALKI: …Między innymi to, że w trzeciej kwarcie to starogardzianie prowadzili 73:62 oraz 81:71 i to oni byli bliżej sukcesu. Goście wygrywali także 99:95 w 38. minucie pojedynku, będąc o włos od zwycięstwa. Z drugiej strony, Anwil prowadził już 110:103 w pierwszej dogrywce, a mimo to w ostatnich dwóch minutach nie zdobył kosza, tracąc siedem. Ogółem, w całym meczu było 12 remisów i osiem zmian prowadzenia, a żaden z zespołów nie prowadził wyżej, niż 11. oczkami.  

NAJSKUTECZNIEJSZY W ANWILU: Warto było czekać dwa miesiące przerwy, aż Vladimir Mihailović wróci do formy i pokaże swoje charakterystyczne przyspieszenie w biegu z piłką. W środę Czarnogórzec mijał rywali chętnie i korzystając ze swojej dynamiki, znajdował drogę do kosza po rzutach za dwa (3/7), a gdy przeciwnicy zostawiali mu miejsce na obwodzie – trafiał z dystansu (3/5). Ogółem więc miał 21 oczek, cztery faule wymuszone, trzy zbiórki, asystę, przechwyt oraz blok. I eval 20.

PEWNY POD KOSZEM: Trener Igor Milicić powiedział kiedyś, że czeka na taki mecz, w którym Josip Sobin trafi kluczowe rzuty wolne, będzie miał wysoki procent skuteczności w tym elemencie, a Anwil wygra w końcówce. I to stało się dziś! Sobin trafił 6/8 rzutów z linii (cztery w dogrywkach), a ogółem zgromadził 16 punktów, 11 zbiórek, cztery faule wymuszone, trzy przechwyty i dwie asysty. I eval 26, najwyższy w zespole.

DRUGI PLAN: Mateusz Kostrzewski długo szukał swojej tożsamości w tym spotkaniu, ale gdy już ją znalazł – był szalenie skuteczny. Korzystając ze swoich gabarytów i wielkiej przewagi nad pilnującymi go obrońcami Polpharmy, Kostek rozszalał się w dogrywkach – gdy tylko wyczuł niższego rywala na plecach, trafiał (osiem punktów w dogrywkach) albo wymuszał faule. Ogółem miał 12 punktów, pięć asyst i cztery zbiórki oraz blok.

TRZECH TO ZA MAŁO: Tre Bussey rzucił 33 punkty (7/15 za trzy, 12/21 z gry), Kacper Młynarski 23 (6/10 i 8/14), a Justin Bibbins – 20 (2/12 i 5/19). Łącznie więc 76 ze 115 punktów (54 z 85 rzutów zespołu!) zdobył ten amerykańsko-polski tercet i wydaje się, że ów fakt… miał kluczowy wpływ na losy spotkania. Im bliżej było końca meczu, tym każdy z tych zawodników był mniej skuteczny, oczywiście ze względu na powiększające się zmęczenie. Bussey nie trafił żadnego z czterech swoich ostatnich rzutów, Młynarski – dwóch, a Bibbins – trzech.

STATYSTYKA: 49 zbiórek Anwilu Włocławek i ogółem, wygrana w tym elemencie 49:32 (ze zbiórkami zespołowymi 53:35) pokazuje jak bardzo włocławianie zdominowali grę w tym elemencie. Poza Sobinem, także Jarosław Zyskowski zanotował double-double w postaci 12 punktów i 11 zbiórek, a że w takim spotkaniu każdy detal, każda zebrana piłka była na wagę złota, nie trzeba było nikogo przekonywać.

CIEKAWOSTKA: 37 celnych rzutów osobistych Anwilu to rekord sezonu Energa Basket Ligi wszystkich zespołów. Także skuteczność – świetnie 88,1 procent (37/42) to najlepszy wynik rozgrywek. A tyle się niedawno mówiło o słabej efektywności włocławian w tym elemencie… Tymczasem 20 trójek Polpharmy (20/50, czyli świetne 40 procent skuteczności) to drugi najlepszy wynik sezonu. Jedynie Arka Gdynia rzuciła więcej (21 w Szczecinie).

AKCJA MECZU: Druga akcja dogrywki, Josip Sobin szuka swojej szansy pod koszem, nie trafia jednak i gdy nagle z boku nadlatuje Mateusz Kostrzewski i… zobaczcie sami poniżej.

KONFERENCJA: - To było fantastyczne spotkanie w ataku. Spotkały się dwie drużyny, który właśnie w tym elemencie grają bardzo dobrze w tym sezonie. Nie możemy cieszyć się z jednak obrony, którą obecnie prezentujemy, bo ten zespół może grać dużo lepszą obronę, niż moje zespoły w poprzednich latach. Tego będę oczekiwał od moich zawodników – że będą pokazywać tę determinację, aby być coraz lepszymi w defensywie. Żeby jednak nie wyszło, że skupiamy się tylko na błędach – dziś wygraliśmy zbiórką i to mnie bardzo cieszy – powiedział na konferencji prasowej trener Igor Milicić, po czym po jej zakończeniu zreflektował się jeszcze. – Zapomniałem podziękować i pogratulować gry oraz całej pracy w tym sezonie trenerowi Arturowi Gronkowi i Polpharmie. Możemy to zawrzeć w relacji? – pytał szkoleniowiec. Owszem, możemy!

COMING SOON: Już w sobotę kolejne spotkanie w Hali Mistrzów. Tym razem Rottweilery staną naprzeciw koszykarzy TBV Startu Lublin. Początek meczu już o 12:40.

Anwil Włocławek – Polpharma Starogard Gdański 122:115 2OT (27:29, 29:23, 19:29, 24:18, 11:11, 12:5)

Anwil: Mihailović 21, Simon 19, Sobin 16, Michalak 13, Kostrzewski 12, Zyskowski 12, Szewczyk 11, Lichodiej 10, Broussard 8, Marković 0

Polpharma: Bussey 33, Młynarski 23, Bibbins 20, Gołębiowski 18, Struski 7, Kemp 6, Brenk 3, Dzierżak 3, Prahl 2, Hicks 0